Facebook Google+ Twitter

Bez zbędnego moralizowania - "American Gangster"

Denzel Washington to aktor kojarzący mi się z rolami dobrego policjanta o smutnych oczach, który choć nie chce, zawsze rozwala wszystkich bandytów i zaprowadza porządek w mieście.

Tym przyjemniej oglądało mi sie pierwszą scenę filmu "American Gangster", w której Washington jako Frank Lucas, w niezwykle poetycki sposób wysyła na tamten świat bliżej nieznanego widzowi mężczyznę. Najpierw go podpala, a potem z twarzą całkowicie pozbawioną emocji rozstrzeliwuje delikwenta, gdy ten zaczyna płonąć.

Różowe lata 70

Okładka płyty. / Fot. materiały prasoweFilm przenosi nas w lata 70. Jesteśmy w Ameryce, w Nowym Jorku. Śledzimy losy Franka Lucasa (Washington), który po śmierci swojego mistrza i nauczyciela - gangstera Bimpy'ego, rozpoczyna budowę wielkiego narkotykowego imperium. Czarnoskóry gangster nawiązuje kontakty z wytwórcami heroiny w Azji. Narkotyk kupuje bez pomocy pośredników. Działki sprzedawane przez ludzi Lucasa w Ameryce są dzięki temu o wiele tańsze i "czystsze" niż te oferowane przez konkurencję. "Blue magic" (tak został nazwany ten towar) wynosi czarnoskórego przestępcę na sam szczyt. Frank ma władze i pieniądze. Wraz z sukcesem pojawiają się wrogowie i ci, którzy chcą wykorzystać fakt, że Lucasowi sie powodzi. Na dodatek jego imperium narkotykowym zaczyna się interesować specjalna jednostka policji, którą dowodzi detektyw Richie Roberts (Crowe).

Dobry glina, zły gangster?

- ...nie moralizuje, nie posuwa się do etycznej oceny postępowania dealerów i producentów narkotyków. - pisała jakiś czas temu w swojej recenzji obrazu Maria Piękoś. Rzeczywiście film Ridleya Scotta trudno nazwać opowieścią o dobrym policjancie ścigającym złego gangstera (choć rzeczywiście główną osią filmu, wątkiem napędzającym akcję, jest śledztwo jakie Roberts prowadzi w sprawie Lucasa i jego narkotykowego imperium). W Nowym Jorku pokazanym nam przez reżysera trudno znaleźć tych dobrych, moralnie czystych i nieskalanych i tych złych, niedobrych i brzydkich. To niestety nie "Transformery" i znaczek na pancerzu nie decyduje o charakterze postaci.

Mamy więc w "American Gangster" policjantów, którzy ścigają przestępców, ale i przy okazji biorą łapówki. Mamy policjanta (Roberts), który nie bierze łapówek, ale za to zdradza żonę i jest kłamcą i kombinatorem w życiu prywatnym. Mamy gangstera Lucasa, narkotykowego króla Harlemu, który bez mrugnięcia okiem potrafi zabić człowieka. Jest jednak przy tym kochającym synem i mężem.

Film Scotta to może nie obraz genialny, na miarę "Infiltracji", ale zdecydowanie bardzo dobry kawałek gangsterskiego kina, z ciekawą opartą na faktach historią, z klimatyczną doskonale dobraną i skomponowaną muzyką oraz ze świetną obsadą (obok Denzela Washingtona i Russella Crowe w filmie gra także Josh Brolin, świetny w roli skorumpowanego gliny, a także Cuba Gooding Jr.).

Wiadomości24.pl są patronem wydania DVD filmu.





Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

"Denzel Washington to aktor kojarzący mi się z rolami dobrego policjanta o smutnych oczach"

Zwłaszcza jego rola w znakomitym "Dniu próby" ;]

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.