Pozycja materiału w rankingach:
Zwycięstwo nad Finami miało zapewnić Polakom komfort w kolejnych spotkaniach i znacznie przybliżyć ich do wyjazdu na przyszłoroczne mistrzostwa Europy. Twarda i ambitna gra gospodarzy sprawiła jednak, że z Helsinek wywieziemy tylko punkt. Biało-czerwoni pozostają liderem grupy, choć na świętowanie awansu przyjdzie im jeszcze poczekać.
Od kilku dni trwały spekulacje na temat składu, w jakim podopieczni Leo Beenhakkera wybiegną na murawę w meczu z Finlandią. Po zremisowanym 2:2 pojedynku z Portugalią wiadomo było bowiem, że holenderski szkoleniowiec nie będzie mógł skorzystać z pauzujących za kartki Marcina Wasilewskiego i Grzegorza Bronowickiego, zapowiadano również zmiany na innych pozycjach. Ostatecznie na bokach obrony zagrali Paweł Golański i Dariusz Dudka, którego w środku pomocy zastąpił Radosław Sobolewski. W wyjściowej jedenastce
na boisko nie wybiegł ponadto Maciej Żurawski, a jedynym napastnikiem w naszym zespole był czekający na premierowego gola w spotkaniu o punkty Grzegorz Rasiak.
W 29. minucie fatalny błąd Boruca mógł kosztować Polaków stratę gola. Bramkarz Celticu Glasgow próbował wybić piłkę przed polem własnym polem karnym, nie trafił w nią, ale jego kiks skutecznie naprawił Michał Żewłakow. Kilkadziesiąt sekund później było jeszcze groźniej. Daniel Sjoelund z łatwością ograł polską defensywę, jednak jego uderzenie z najbliższej odległości instynktownie zablokował Boruc. Finowie utrzymywali przewagę w środku pola, przewyższając biało-czerwonych agresją i siłą. W 42. minucie Jonas Kolkka huknął z lewej nogi na naszą bramkę, przenosząc piłkę tuż nad poprzeczką.
Po przerwie na boisku zobaczyliśmy zupełnie odmienioną drużynę biało-czerwonych. Już trzy minuty po wznowieniu gry Polacy stworzyli sobie najlepszą jak do tej pory okazję do objęcia prowadzenia. Prawą stroną doskonale popędził Błaszczykowski, podał na jedenasty metr do Ebiego Smolarka, a jego uderzenie po ziemi bez większych problemów obronił Jussi Jaaskelainen. Chwilę później szybkością ponownie błysnął szczególnie aktywny Błaszczykowski, lecz mocny strzał Krzynówka odbił się od nóg obrońców. Piłkarze w czerwonych strojach nie rezygnowali z akcji ofensywnych. Po jednej z nich niewidoczny dotychczas Grzegorz Rasiak zagrał głową do wychodzącego sam na sam z bramkarzem Smolarka, który nie zdołał jednak dogonić piłki.
Nie od dziś wiadomo jednak, że niewykorzystane okazje lubią się mścić. Kubłem zimnej głowy wylanym na głowy Polaków była zatem sytuacja z 68. minuty, kiedy po słabym kryciu Mariusza Jopa i nieudanej interwencji Boruca Alexei Eremenko trafił w słupek. Biało-czerwoni wrócili z dalekiej podróży, choć nie wyciągnęli z niej należytych wniosków. Dość nieoczekiwanie Finowie zyskali przewagę, coraz częściej goszcząc w naszym polu karnym. Niewiele brakowało, a gospodarze wyszliby na prowadzenie, ale wyrastający na bohatera wieczoru Boruc świetnie obronił groźny strzał głową Hannu Tihinena i wygrał pojedynek sam na sam z rezerwowym Mikaelem Forssellem.
Jakość gry Polski poprawić miały zmiany. Smolarka i Rasiaka zastąpili odpowiednio Żurawski i Marek Saganowski. To właśnie ten ostatni niedługo po wejściu na boisko mógł zostać bohaterem meczu. Napastnik Southampton najpierw wygrał pojedynek główkowy z kilka centymetrów wyższym Samym Hyppią, a następnie z całych sił uderzył na bramkę Jaaskaleinena. Jako że w przyrodzie równowaga być musi, piłka trafiła w słupek, a dobitka Błaszczykowskiego była minimalnie niecelna.Zobacz także:
Artykuły
(270)
Galerie
(24)
Średnia ocen
(4.57)
Wiek: 22 | Miejscowość: Łódź | Kraj: Polska
O mnie: http://krzysztofbaraniak.weebly.com
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Marcin Nowak 13.09.2007 00:00
A mnie:
"AJJJJJ UWAGA NIEBEZPIECZNIE!!!! ... byłoby gdyby..."
Michał Tuszyński 12.09.2007 22:15
Mnie rozbawił taki komentarz:
'zespol polski potrafi utrzymac sie przy pilce'
Padlem jak to uslyszalem ;)
Rafał Andrzej Smentek 12.09.2007 22:01
Panowie, jak miał grać Rasiak jak do niego nie zagrywali?
A tak przy okazji to świetny cytat z meczu wychwyciłem:
"Potrzebna jest powtórka, żeby dokładnie przeanalizować słupek" :-)
Michał Tuszyński 12.09.2007 21:56
Panowie reprezentanci niestety zagrali w starym 'dobrym' stylu -> nieistniejaca obrona, Rasiak psujacy akcje i slabe tempo rozgrywki...
Marcin Nowak 12.09.2007 21:35
Oj Adam, Adam. Kaczyński poleciał na spotkanie z premierem Finlandii, gadali również o rurze bałtyckiej i polityce energetycznej.
Kampania czy nie. Przynajmniej nie na daremno...
Autor usunął profil 12.09.2007 20:16
Tym zdjeciem sie nie przypodoba... Wyglada na nim na tego.... kim jest...
Marek Bonarski 12.09.2007 20:12
a Kaczor tam robi kampanie, był z nim wywiad dziś w tv jak to on kibicuje reprezentacji, a potem przypodobywał się kibicom.
Przemysław Trubalski 12.09.2007 20:02
W słupkach 1:1, ale nie wiem co przez 70 minut robił na boisku Rasiak, który błysnął jednym strąceniem piłki, podczas, gdy Saganowski w 20 minut wygrał kilka pojedynków z Hypią i jeszcze stworzył sobie sytuację bramkową. Niech mi wreszcie ktoś powie, jaki układ ma Rasiak, że gra w reprezentacji?
Barcelona - Athletic Bilbao w finale Pucharu Króla. Jak Katalończycy pożegnają Guardiolę?
(odsłon: +742)