Facebook Google+ Twitter

Bezbramkowy remis w meczu Polska-Grecja. Reprezentacja pożegnała Żewłakowa

Reprezentacja Polski nie zatrzymała Grecji i bezbramkowo zremisowała w meczu towarzyskim. Gra naszych kadrowiczów była jednak o wiele lepsza niż w Kownie, co może cieszyć. Martwi nieskuteczność i brak koncentracji w końcówkach.

Ten mecz był szczególny przede wszystkim dla Michała Żewłakowa. 35-letni defensor pojedynkiem na stadionie Olympiakosu Pireus z którym odniósł największe sukcesy, zagrał 102 i ostatni mecz w barwach reprezentacji Polski. Przez kilka lat był jej kapitan, zagrał na dwóch Mundialach (w 2002 w Korei Południowej i w 2006 w Niemczech) oraz Mistrzostwach Europy (2008 w Austrii). Pod względem liczby występów prześcignął Grzegorza Lato.
Swój ostatni reprezentacyjny pojedynek zakończył w 63.minucie, zmieniony przez Tomasza Jodłowca. Polscy kibice pożegnali go gromkimi brawami i okrzykami.

Czytaj też: Piłka nożna. Uroczyste pożegnanie Michała Żewłakowa z reprezentacją kraju

W przeciwieństwie do piątkowej klęski z Litwą, Polska zagrała o wiele lepiej, przede wszystkim w pierwszej połowie, bo w drugiej nie wykazywała już tak dużej inicjatywy.
Cieszyć mogła poprawa formacji defensywnej. Dobrze w odbiorze spisywał się ostatni antybohater – Arkadiusz Głowacki. Dobre powroty notował Łukasz Piszczek. Świetnie ze swoich obowiązków wywiązywał się również Dariusz Dudka. Idealnie jednak nie było, a brakowało koncentracji. Pod koniec pierwszej połowy mogło się to skończyć bardzo źle. Pozostawieni bez krycia Grecy nie mogli jednak znaleźć recepty na Grzegorza Sandomierskiego. Bramkarz Jagiellonii Białystok udowodnił swój kunszt broniąc bardzo groźne uderzenia i uzupełniał obronę w kryzysowych momentach.

Piąta edycja konkursu Dziennikarz Obywatelski 2010 Roku trwa! Dołącz, wygraj 10 tysięcy



Znacznie lepiej wyglądała także postawa w ataku. Kluczem było wykorzystanie największego mankamentu przeciwnika – ataku pozycyjnego. Szybkie rozbijanie akcji dawało możliwość do dynamicznych kontrataków. W tym elemencie uwidoczniło się przede wszystkim wyszkolenie w niemieckich klubach – Łukasz Piszczka, Roberta Lewandowskiego i Sławomira Peszko, którzy w trójkę byli główni kreatorami gry w ofensywie. Aktywny był także Ludovic Obraniak. Brakowało jednak tego co najważniejsze – skuteczności. Gra może cieszyć, aczkolwiek w wyjściowej jedenastce Hellady grało zaledwie trzech graczy podstawowego składu !

Polacy rozpoczęli trochę nerwowo i niedokładnie. W 11.minucie mocno z dystansu uderzał Konstantinos Mirtoglu, ale Grzegorz Sandomierski popisał się świetną interwencją. Z biegiem czasu było jednak coraz lepiej. W 27.minucie Ludovic Obraniak próbował pokonać Konstatina Chalkiasa z rzutu wolnego, lecz grecki bramkarz był górą. Chwilę później w asyście dwóch obrońców posłał piłkę nad poprzeczką. Najlepszą okazję do
strzelenia gola zmarnował w 32.minucie Lewandowski. Gracz Borussi Dortmund nie sięgnął piłki na 5 metrze. Końcówka pierwszej połowy to moment dekoncentracji. Grający dotąd bezbłędnie w obronie Polacy, popełnili dwa poważne błędy w kryciu. Na szczęście na posterunku był Sandomierski.

Czytaj też: Ostatnie powołanie do kadry dla Michała Żewłakowa

Podopieczni Franciszka Smudy z dużym impetem rozpoczęli drugą część. W 120 sekund po wznowieniu gry, Sandomierski daleko wykopnął piłkę. Ta minęła obrońcę i Lewandowski stanął sam na sam z bramkarzem. Wykazał się jednak dużą nonszalancją. Niepotrzebnie zwlekał z oddaniem strzału i zbiegł do środka, po czym stracił piłkę. W kolejnych minutach z boiska wiało wielką nudą. Obie ekipy grały dość defensywnie i nie kwapiły się do ataków. Trener Smuda chcąc nieco ożywić grę zdecydował się na zmiany. Żewłakowa zmienił Tomasz Jodłowiec; Peszkę - Kamil Grosicki ; Obraniaka - Roger Guerreiro[/b, a Lewandowskiego -
[b]Michał Kucharczyk
. W końcówce dało to pewien efekt.
Zza 16 metrów groźnie strzelał Grosicki, a Chalkias z najwyższym trudem przerzucił futbolówkę nad poprzeczką. Kreować akcje próbował także Kucharczyk. W doliczonym czasie ponownie było nerwowo. Na szczęście Loukas Vyntra spudłował i mecz zakończył się remisem.

Piąta edycja konkursu Dziennikarz Obywatelski 2010 Roku trwa! Dołącz, wygraj 10 tysięcy


Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Zremisowała czy przegrała-więc powstrzymała czy nie?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.