Facebook Google+ Twitter

Bezbronne wobec agresji

Przejawów agresji, śladów po niej, jest wokół nas tyle, że sprawiamy wrażenie oswojonych z nimi.

Młode drzewko - teoretycznie dobrze przed agresja chronione... / Fot. Tadeusz WojewódzkiAle nie do końca. Kiedy stajesz wobec kolejnego przejawu bezmyślnej, szalejącej agresji - w postaci wyrwanej ławki, spalonej konstrukcji na placu zabaw dla dzieci czy tak bestialsko potraktowanego drzewa -, jak to na zdjeciu uświadamiasz sobie, że żyjesz -w tym samym miejscu, w tym samym czasie - z ludźmi jakby z innego świata, z innej kultury, innych czasów.

Z braku sensownej odpowiedzi na pytanie o to "Dlaczego? Po co? W jakim celu?" idziesz kawałek dalej i widzisz ziemię przerytą tak, że trawy innej, jak tylko z korzeniami do góry, nie uświadczysz.

- Kurcze, jak to oni zrobili? - już nawet nie pytasz o to dlaczego, ale czysto technicznie "Jak?", "Czym?" I chodziłby tak człowiek z ćwiekiem w głowę nabitym, gdyby dziki innych śladów nie zostawiły po sobie...

Dopiero na koniec przychodzi refleksja, że człowiek zaczyna innym ludziom przypisywać zwierzęce zachowania. Myślę sobie, że w bardziej cywilizowanych miejscach ludzie widząc jakieś zniszczenia szukają raczej przyczyn w siłach natury. U nas wszechobecna agresja zmieniła nasze wyobrażenie o człowieku i jego możliwych, przewidywalnych reakcjach.

Mówi się dużo - i słusznie - o potrzebie pracy z agresywnymi. Oni - jacy są -już widać. Kto jednak będzie pracował z nami? Codziennymi świadkami wszechobecnej agresji?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

Agnieszka Kastrau
  • Agnieszka Kastrau
  • 23.05.2011 19:23

Takie bezmyślne niszczenie wspólnego dobra to według mnie zwykły wandalizm. Nie rozumiem jak można "wyładować agresję" na ławce, czy drzewie... Jeśli ktoś ma za dużo nagromadzonej energii, która go rozpiera, to niech zacznie uprawiać jakiś sport i sprawdzi się w zdrowej rywalizacji :) na pewno przyniesie to więcej pożytku niż dewastacja kolejnego obiektu... Czy powoli oswajamy się ze zjawiskiem agresji? Myślę, że nie, ale również nie mamy dość siły, by jej przeciwdziałać. Bo co na przykład może zrobić taka osoba jak ja (158 cm wzrostu) przeciwko 3 czy 4 dryblasów? Niestety niewiele.
Mieszkam nie daleko publicznego przedszkola. Często widzę jak wieczorami zbiera się tam młodzież. Piją, przeklinają, tłuką butelki... a na bramie wisi szyld z napisem:"obiekt chroniony" i logo firmy ochroniarskiej. Szkoda tylko, że pracowników owej firmy nigdy nie ma, gdy są potrzebni. Ktoś kiedyś wezwał do przedszkola policję. Ta, owszem, przyjechała... z wielką pompą, na sygnale...a wandale uciekli drugą stroną... kilka dni później wrócili i wybili kilka szyb. Walka z nimi przypomina walkę z wiatrakami.
Zastawiam się w czym tkwi sedno problemu: w za małych karach ("bo co mi mogą zrobić?"), w braku poczucia odpowiedzialności za wspólne dobro ("nie dbam o to, bo to nie moje"), w nieudolności policji?... a może we wszystkim po trochu?
na zakończenie dodam jeszcze, że bardziej od wandalizmu przeraża mnie znęcanie się nad zwierzętami, bo one czują, ufają, są wierne... ale to już temat na odrębną dyskusję :)

Komentarz został ukrytyrozwiń
Martyna Kuśmierczyk
  • Martyna Kuśmierczyk
  • 19.05.2011 16:35

Z przejawami agresji spotykamy się niestety niemal na co dzień. I jest to przerażające zjawisko. Coraz młodsze osoby stają się wulgarne, wybuchowe... A my często przyzwalamy na to, boimy się zareagować. Ktoś jednak powinien zadziałać. Najłatwiej jest nam czekać, aż zrobią to inni. Ale kto?

Komentarz został ukrytyrozwiń
Oświecony
  • Oświecony
  • 14.05.2011 06:06

To nie agresja a po prostu zwykły debilizm. A co do zadawanych pytań jak to zrobili i czym. To nauce znane są przypadki ludzi upośledzonych umysłowo, którzy potrafią gołymi rękoma wyjmować gwoździe z deski. I mamy odpowiedź na obydwa pytania, kto i jak.

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Agresja idzie w parze z lękiem."
/Antoni Kępiński/

Obawy, przerażenie, lęk stają się bezmocą wobec agresji.
Paradoksalnie to właśnie agresja jest oznaką słabości.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Adam Woźny
  • Adam Woźny
  • 13.05.2011 21:47

Dużo tej agresji. Widuje młode matki wrzeszczące na dzieci. Wulgarne, niecierpliwe. Ludzie wpierw reagują agresja, a potem dopiero myślą. Zbyt często za późno myślą.

Komentarz został ukrytyrozwiń

No właśnie, ta bezrozumność dzialań sprawcow wszelkiej agresji, nakazuje pytac o przyczyny takich zachowań. Co powoduje,że ludzie zachowują sie jak bydlęta?...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.