Pozycja materiału w rankingach:
Przejawów agresji, śladów po niej, jest wokół nas tyle, że sprawiamy wrażenie oswojonych z nimi.
Ale nie do końca. Kiedy stajesz wobec kolejnego przejawu bezmyślnej, szalejącej agresji - w postaci wyrwanej ławki, spalonej konstrukcji na placu zabaw dla dzieci czy tak bestialsko potraktowanego drzewa -, jak to na zdjeciu uświadamiasz sobie, że żyjesz -w tym samym miejscu, w tym samym czasie - z ludźmi jakby z innego świata, z innej kultury, innych czasów. Zobacz także:
Artykuły
(11)
Galerie
(1)
Średnia ocen
(4.61)
Wiek: 64 | Miejscowość: Gdańsk | Kraj: Polska
O mnie: Teoria Kultury - kontynuacja przemyśleń prof. J.Kmity- Metodologiczna Szkoła Poznańska,Trener Wiodący CRM SA Metodyka Syndromiczna - bariery mentalne w kulturze projektowej;naukowiec, dziennikarz, www.infobrokerstwo.pl; www.barierymentalne.pl;... więcej
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Agnieszka Kastrau 23.05.2011 19:23
Takie bezmyślne niszczenie wspólnego dobra to według mnie zwykły wandalizm. Nie rozumiem jak można "wyładować agresję" na ławce, czy drzewie... Jeśli ktoś ma za dużo nagromadzonej energii, która go rozpiera, to niech zacznie uprawiać jakiś sport i sprawdzi się w zdrowej rywalizacji :) na pewno przyniesie to więcej pożytku niż dewastacja kolejnego obiektu... Czy powoli oswajamy się ze zjawiskiem agresji? Myślę, że nie, ale również nie mamy dość siły, by jej przeciwdziałać. Bo co na przykład może zrobić taka osoba jak ja (158 cm wzrostu) przeciwko 3 czy 4 dryblasów? Niestety niewiele.
Mieszkam nie daleko publicznego przedszkola. Często widzę jak wieczorami zbiera się tam młodzież. Piją, przeklinają, tłuką butelki... a na bramie wisi szyld z napisem:"obiekt chroniony" i logo firmy ochroniarskiej. Szkoda tylko, że pracowników owej firmy nigdy nie ma, gdy są potrzebni. Ktoś kiedyś wezwał do przedszkola policję. Ta, owszem, przyjechała... z wielką pompą, na sygnale...a wandale uciekli drugą stroną... kilka dni później wrócili i wybili kilka szyb. Walka z nimi przypomina walkę z wiatrakami.
Zastawiam się w czym tkwi sedno problemu: w za małych karach ("bo co mi mogą zrobić?"), w braku poczucia odpowiedzialności za wspólne dobro ("nie dbam o to, bo to nie moje"), w nieudolności policji?... a może we wszystkim po trochu?
na zakończenie dodam jeszcze, że bardziej od wandalizmu przeraża mnie znęcanie się nad zwierzętami, bo one czują, ufają, są wierne... ale to już temat na odrębną dyskusję :)
Martyna Kuśmierczyk 19.05.2011 16:35
Z przejawami agresji spotykamy się niestety niemal na co dzień. I jest to przerażające zjawisko. Coraz młodsze osoby stają się wulgarne, wybuchowe... A my często przyzwalamy na to, boimy się zareagować. Ktoś jednak powinien zadziałać. Najłatwiej jest nam czekać, aż zrobią to inni. Ale kto?
Oświecony 14.05.2011 06:06
To nie agresja a po prostu zwykły debilizm. A co do zadawanych pytań jak to zrobili i czym. To nauce znane są przypadki ludzi upośledzonych umysłowo, którzy potrafią gołymi rękoma wyjmować gwoździe z deski. I mamy odpowiedź na obydwa pytania, kto i jak.
Alicja Pływaczyk 13.05.2011 23:42
"Agresja idzie w parze z lękiem."
/Antoni Kępiński/
Obawy, przerażenie, lęk stają się bezmocą wobec agresji.
Paradoksalnie to właśnie agresja jest oznaką słabości.
Adam Woźny 13.05.2011 21:47
Dużo tej agresji. Widuje młode matki wrzeszczące na dzieci. Wulgarne, niecierpliwe. Ludzie wpierw reagują agresja, a potem dopiero myślą. Zbyt często za późno myślą.
Adam Podgórski 13.05.2011 21:07
No właśnie, ta bezrozumność dzialań sprawcow wszelkiej agresji, nakazuje pytac o przyczyny takich zachowań. Co powoduje,że ludzie zachowują sie jak bydlęta?...
10 najdziwniejszych ofert, czyli jak zarobić na Euro 2012
(odsłon: +158)