Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

128197 miejsce

Bezdomni pojadą do Wilkowa pomagać powodzianom

Dwunastu bezdomnych, którzy odwiedzają jadłodajnię przy ul. Miodowej w Warszawie przy klasztorze Braci Mniejszych Kapucynów, zadeklarowało swoją pomoc powodzianom. 7 czerwca pojadą na kilka dni do Gminy Wilków koło Kazimierza Dolnego, aby pomóc osobom dotkniętym przez powódź.

 / Fot. wikipedia.orgBrat Piotr Wardawy będzie czuwał nad bezdomnymi, którzy wyrazili chęć pomocy. Są to osoby stale współpracujące z duszpasterstwem bezdomnych i aktywnie biorące udział w różnych inicjatywach organizowanych przez zakon.

Jednak, aby bezdomni mogli pomóc tym, którzy utracili swoje gospodarstwa domowe na skutek klęski powodziowej, sami potrzebują najpierw wsparcia, ponieważ nie mają podstawowych rzeczy. "W związku z tym, że nasi bezdomni nie posiadają swoich rzeczy, potrzebnych do prac na dotkniętych powodzią zalanych terenach, zawracam się o pomoc w organizacji wyjazdu, aby wspierać powodzian z dobrze przygotowanym ekwipunkiem" - apeluje brat Piotr.

Potrzebna jest pomoc praktyczna, materialna lub finansowa na zorganizowanie pomocy:


* Przejazd ekipy z Warszawy rano do Wilkowa i powrót 12 osób (chyba, że bezdomni zostaną dłużej) - potrzebny bus, lub inne środki transportu

* Wyżywienie dla 12 mężczyzn na 7 dni

* Gumowce 12 par (rozmiar 42 - 44)

* Rękawice ochronne, gumowe

* Ubrania robocze: spodnie itp.

* Kurtki nieprzemakalne 12 szt.

* Bielizna męska, skarpety, t-shirt

* Środki higieny osobistej: ręczniki, maszynki do golenia itp.

* Podstawowe środki opatrunkowe i odkażające

* 8 śpiworów (4 mamy)

* 8 karimat (4 mamy)

* Środki przeciw komarom w spray i do pomieszczeń

* Kilka plecaków, torby - też by się przydały (mogą być używane)

Pomoc finansową można zrealizować wpłacając na konto klasztoru http://www.jadlodajnia-miodowa.org/ z dopiskiem: bezdomni dla powodzian. Wszystkie środki finansowe zostaną przeznaczone na pomoc dla powodzian.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (12):

Sortuj komentarze:

Można np zgromadzić kasę, a potem np dosłownie za niewielkie pieniądze kupić pewne rzeczy na portalach wojskowych z rzeczami z demobilu, przeważnie z armii niemieckiej, ale będzie taniej, niz w przypadku rzeczy nowych...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zawsze uwazłem,że ludziom, którzy chcą coś robić, trzeba pomagać, dzięki nim ten kraj staje się lepszy...Dla bezdomny podstawa to zajecie, to pierwszy krok do ich wartosciowania i pierwszy na drodze wyjscia z poniżenia. "...Wstań, podnieś głowę..."

Komentarz został ukrytyrozwiń

Trochę Was, Panowie, rozumiem. Znam problem bezdomności, znam bezdomnych, którzy swoją sytuację uważają za wygodną. Znam też właśnie bezdomnych z Jadłodajni i br. Piotra, który na prawdę stara się im pomóc. Bezdomni z Jadłodajni, to często ludzie pragnący zrobić coś ze swoim życiem. Wiem, bo do Kapucyni załatwiają im pracę, a oni chętnie na to idą. Są przypadki, że ludzie sami zgłaszają, że zatrudnią bezdomnego. Płacą mu, dają dach nad głową, opiekują się.

Skąd Panie Pawle taka krytyka? Był Pan kiedykolwiek w Jadłodajni? Widział Pan pracę jaką Bracia wykonują dla tych bezdomnych? Też całkiem za darmo, oni nic z tego nie mają. A bezdomni noszą ich na rękach za talerz zupy i zainteresowanie się nimi. Jadłodajnia to nie jest miejsce, gdzie tylko można zjeść. Tam bezdomnym daje się serce, a bezdomny to człowiek nie tyle bez domu, ale też człowiek, który nie ma miłości. Proponuję pójść, zobaczyć, porozmawiać. I dopiero oceniać.

Modlitwa i sprzątanie skrócą okres bezdomności, bo ludzie poczują, że coś jeszcze mogą, czują się potrzebni, wcale nie są na dnie. To jest coś w rodzaju motywacji. Poza tym- Jesteście dziennikarzami obywatelskimi. Dlaczego się tym nie zajmiecie? Problemem bezdomności? W innych krajach jest strategia odnośnie bezdomnych, a u nas nic. Fakt, że to też wina człowieka, ale Państwo też ponosi odpowiedzialność.

Przecież bezdomnym może być każdy z nas, tak jak Pan Wiesław powiedział, nie wiadomo co nam się w życiu przytrafi. Znajomy wykładowca opowiadał o tym, jak pomógł bezdomnemu- byłemu dziennikarzowi notabene, wyjść z tego.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pierwszy komentarz napisałem pod wpływem widoku noclegowni w Jaworznie dzisiaj tam jadąc widok się nie zmienił kilku bezdomnych siedzi sobie pod murem i czeka na posiłek. Inicjatywa jest dobra z pomocą ludziom pokrzywdzonym ale to muszą być ludzie zaangażowani w sprawę bo jak tamtych widzę to by było że to powodzianie jeszcze im muszą pomagać, problem jest i nikt lub prawie nikt nie chce za bardzo pomóc wyjść z bezdomności a trzeba pamiętać każdy z nas może zostać bez domu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wszystko to wygląda tak pięknie na papierze. Od lat bezdomni są wykorzystywani do nieodpłatnej, a więc prawie niewolniczej pracy na rzecz swoich "dobroczyńców". Zapoczątkował to Kotański w "Markocie", to samo dzieje się i w schroniskach brata Alberta, oraz innych organizacjach. Ten wypadek jest już szczytem hipokryzji. Nie dość, że angażuje się tych nieszczęśników do darmowej pracy - za miskę zupy + nocleg + wątpliwa satysfakcja, to apeluje się do społeczeństwa o zbiórkę na ten cel. Tym bardziej, że chodzi o odremontowanie miejscowego kościoła.
"Już w samym wilkowskim kościele jest mnóstwo pracy. Woda, która się tu wdarła, sięgnęła blisko 1,5 m. Całkowicie zalana została także kaplica cmentarna. Ale to nie wszystko. – W ramach pomocy w Wilkowie będziemy sprzątać kościół, no i oczywiście także się modlić – dodaje o. Wardawy. – Wspólna modlitwa dla bezdomnych bardzo ich jednoczy, a praca na rzecz innych poszkodowanych stanowi ogromną szanse innego spojrzenia na własne bezdomne życie – mówi."
Ciekawe o ile sprzątanie kościoła i modlitwa skrócą tym ludziom okres bezdomności ? Jedyną drogą do wyjścia z bezdomności jest znalezienie płatnej pracy i utrzymywanie abstynencji od alkoholu, a nie spektakularne akcje na rzecz dawców zupy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tak, to prawda, zgadzam się z autorką. Nie są to pierwsi lepsi bezdomni wzięci z ulicy, tylko tacy, którzy ze swoim życiem chcą coś zrobić. Wiem, bo mam jako taki z tym kontakt.
Pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Tak, chodzi o Wilków położony ok 12 km w pobliżu Wisły niedaleko Kazimierza Dolnego, dziękuję bardzo - już poprawione.

Przede wszystkim bezdomni jadąc tam, pomagają nie tylko powodzianom, ale także i sobie. Poprzez taką pracę inaczej patrzą na życie i na drugiego człowieka. Może to moment, aby uświadomili sobie, że jeśli chcą mieć dom to w są w stanie go mieć .Są różne przyczyny bezdomności - to prawda. I właśnie taką pracą, nawet bezinteresowną i charytatywną utwierdza się tych ludzi w przekonaniu, że są potrzebni innym. I że są w stanie zadbać o to, aby zapracować na minimum egzystencji.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dobry pomysł, po takiej akcji bezdomni poczują się dowartościowani.

Komentarz został ukrytyrozwiń

No może za krytycznie się odnoszę do ludzi bez własnego domu gdyż jest wiele przyczyn bezdomności.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Nie wiem może się mylę ale tu chodzi o Wilków położony niedaleko Kazimierza Dolnego na Lubelszczyźnie. Pozdrawiam i życzę sukcesów

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.