Facebook Google+ Twitter

Bezdomni to też elektorat

Polityk zainteresowany jest bezdomnością zawsze przed wyborami. Czyżby to zbieg okoliczności? Jakie są obiecanki rozwiązania problemów ludzi bezdomnych przez polityków?

Tak zawsze jakoś bywa, iż o sprawach bezdomnych naszym politykom przypomina się zawsze tuż przed wyborami. Wiedząc, że liczba bezdomnych w Polsce jest olbrzymia, politycy chętnie polemizują z bezdomnymi, poruszając ich problemy życiowe czy socjalno-bytowe. Nie tak dawno słyszałem od rządzących o wdrażaniu programów wychodzenia z bezdomności, a tu szykuje się zmiana. Cóż, kłótnie i spory nie sprzyjają temu, by rządzący mogli cokolwiek wdrożyć w życie czy sprawić, iż bezdomnym w Polsce żyłoby się lepiej. Polityk, przynajmniej mi bezdomnemu, kojarzy się bardziej jako markierant, który nic nie potrafi uczynić w sprawie bezdomnych i bezdomności, ustanawiając przeważnie kulawe przepisy, niż jako osoba, która spełnia swe polityczne obiecanki w sprawach bezdomności.

Jako bezdomny, czyli osoba, która ma dużo wolnego czasu, uwielbiam chodzić na wiece polityczne, gdzie wprost mogę zapytać polityka, co uczynił do tej pory w sprawach bezdomności? Na jednym z takich wyborczych wieców pytałem się aż trzech polityków z różnych ugrupowań i napiszę szczerze, że ich odpowiedź mnie zaskoczyła. Na postawione pytanie politycy odpowiadali o dziwo zgodnie, ale i bezczelnie. Zapytani: co pan\pani zrobiła do tej pory dla ludzi bezdomnych i co zamierza zrobić po wygranych wyborach, odpowiadali pytaniem: jakiej pomocy pan oczekuje? Powtórzyłem pytanie, a tu znowu pytanie na moje pytanie: ma pan dokumenty, dowód osobisty?

Pani z innej partii na to samo pytanie odpowiadała: ma pan MOPR, jakiej pomocy pan oczekuje? Myślę sobie – umówili się? Ale atakuję kolejną partię, pytam tak samo i ta sama odpowiedź: a jakiej pomocy pan oczekuje? Jak wygramy to pan zobaczy. Ostro się uśmiałem, co pozwoliło mi zdystansować się do owych polityków.

Teraz w polityce mamy kolejne poruszenie, które z pewnością spowoduje nowe obiecanki i postawi przed politykami nowe wyzwania w sprawach bezdomnych w Polsce. Ale pisząc szczerze, to polityka zaczyna mnie męczyć i zaczynam ją mieć gdzieś. Wiem, że jeśli nawet wybiorę polityka i dam się nabrać na jego obiecanki cacanki, to on i tak nie zrobi nic lub niewiele. Jeśli będą przedterminowe wybory, znowu ktoś będzie mógł mi bredzić, iż wdroży programy i że za jego kadencji będzie lepiej. Śmiało więc piszę – nie ze mną te numery polityku!

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

uf....kurcze pieczone bym zjadł pwstrzymam się od ostrzejszych komętrzy

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bueheh... Salvatore dba przecież o siebie, na razie na tyle ile jest na razie w stanie, może jeszcze sam z tego wyjdzie, ale skoro państwo stara się pomagać każdemu obywatelowi, to dlaczego bezdomnych niemal całkowicie olewa?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wiem, jestem nieczuły społeczenie etc. ale może byś tak sam o siebie zadbał?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.