Facebook Google+ Twitter

Bezdomny też człowiek

  • Źródło: Gość dnia
  • Data dodania: 2010-01-19 13:40

Można ich spotkać w bramach, starych opuszczonych budynkach, na dworcach. Najtrudniejsza do przetrwania dla nich jest zima.

Niejednokrotnie przemieszczając się po ulicach miast, a w szczególności w okolicach dworców PKP, można spotkać bezdomnych. Ich domem są ławki w parkach, bramy w kamienicach, puste wagony, czasem śmietniki. Spotkać ich można w każdej dzielnicy. Najtrudniejsza do przetrwania jest dla nich zima.

Część z nas nie zwraca na nich najmniejszej uwagi - trudno się dziwić, często brudni, hałaśliwi, a nie daj Boże podejdą do nas i poproszą o pieniądze. Wielu z nas ma niechętny stosunek do takich ludzi, bywa że się ich brzydzimy lub po prostu boimy. Zastanówmy się jednak czy bezdomni są sami winni swej sytuacji, czy pewne koleje losu sprawiły, że znaleźli się na ulicy.

Z całą pewnością nie możemy i nie mamy prawa oceniać tej grupy tak pochopnie. Każdy z nich ma swoją historię, nie zawsze są oni winni tego, że życie potraktowało ich tak okrutnie, ale czy tacy ludzie nie zasługują na drugą szansę, na pomoc? Nie da się ukryć, że państwu są bardzo nie na rękę, często zauważani są wtedy gdy kilku z nich zamarznie w zimie gdzieś pod dworcem. Odstraszają turystów, często żebrząc, natomiast wielu z nich nie posiada niczego wartościowego, a często i dokumentów tożsamości, więc i o wyborach mogą jedynie pomarzyć.

Działań na rzecz poprawienia bytu takich osób właściwie się nie obserwuje, bo i po co? Przecież i tak nic nie zrobią. Naturalnie, możemy mówić o przytułkach i schroniskach, ale czy to rozwiązuje sprawę? Wielu bezdomnych nie wybierze się tam, dlatego, że wiele z nich wymaga i surowo przestrzega zakazu picia alkoholu. Można powiedzieć, że przecież mogą nie pić, ale czy my potrafimy sobie to wyobrazić, czy nie stoczylibyśmy się w ich sytuacji? Pozbawieni domu, oszczędności, przyjaciół, pracy? Do tego schroniska i przytułki są czynne tylko na noc a w ciągu dnia tacy ludzie znów trafiają na ulicę i szukają jakiegokolwiek schronienia przed zimnem i deszczem. Stąd też wielu wybiera tułaczkę po peronach, czy miejscach gdzie chociaż trochę jest cieplej.

Schroniska to dobre rozwiązanie, ale dość nieskuteczne, dlatego że tym ludziom nie powinno się dawać cały czas "ryby", lecz "wędkę" by mogli sami się podźwignąć, zatroszczyć o swój los i wyjść powoli na prostą linię życia. Naturalnie mowa tu o pracy, i mieszkaniu, chociażby malutkim, ale i to wydaje się utopią. Sporadycznie można natknąć się na inicjatywy rządowe, pomagające takim ludziom, ale można je wymienić na palcach jednej ręki, podobnie jak i złotówki na to przeznaczone oraz liczbę ludzi, którym to pomogło.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.