Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

32730 miejsce

Bezdroża najciekawsze, czyli o biografii Słowackiego parę uwag

Zdarzyć się mogło, musiało, powinno. Prędzej bądź później, wtedy albo wcale. Czy to, co niepotwierdzone i hipotetyczne jest równie ważne i cenne, jak to, co po tysiąckroć sprawdzone i niepodważalne?

 / Fot. Materiały prasoweTak uważa Jan Zieliński w biografii Słowackiego "SzatAnioł". Biografii utkanej z kontrowersyjnych i sensacyjnych hipotez oraz domysłów. Pełnej ciekawych i zaskakujących (re)interpretacji. Stawiającej pytania, których dotąd nie stawiano, a jeżeli już - to bardzo nieśmiało. I udzielającej odpowiedzi niejednoznacznych, czasami sprzecznych, ale znowu: nie niemożliwych. Bo jak się okazuje obraz człowieka (a zwłaszcza genialnego poety) nigdy nie jest pełny i spójny. W dodatku zależy od tego, kto mu się "przygląda" - opisuje oraz interpretuje.

Więc jaki jest obraz Słowackiego? W tym właśnie problem, że nie ma jednego! To trochę jak rozbite lustro - w każdym najdrobniejszym szkiełku odbija się całość, ale każde odbicie jest troszkę inne od pozostałych i niepełne. Jest więc cynikiem, ale i czułym, kochającym synem, narkomanem i przemytnikiem, ale także działaczem patriotycznym, ojcem dziecka księżnej Bonaparte i... homoseksualistą, suchotnikiem oraz zdobywcą szczytów górskich i piramid, maklerem giełdowym i inwestorem oraz poetą. "SzatAniołem" właśnie... I co najdziwniejsze, może być tym wszystkim jednocześnie, bo ludzka natura w swojej złożoności niczego nie wyklucza.

Zieliński w jakiś zupełnie magiczny dla mnie sposób wydobywa Słowackiego z mroków przeszłości, ale nie na zasadzie "ożywiania trupa". Spod grubej warstwy narosłego kurzu minionych wieków i setek interpretacji wydobywa Słowackiego takiego, jakim był albo mógł być (właściwie czas przeszły jest tutaj nie na miejscu!) - ze swoimi ograniczeniami, słabościami, fobiami, żądzą sławy i chorobliwą ambicją. A to się nie może podobać tym, dla których autor "Króla-Ducha" po prostu "wielkim poetą był". Wielkim, a więc skończonym w swej wielkości, zastygłym.

Co więcej - wraz ze Słowackim ożywają miejsca, ludzie i wydarzenia, w których bywał, z którymi się spotykał i w których brał udział. To też jest nieocenioną wartością tej opowieści, bo na moment pierwsza połowa XIX wieku ożywa, staje się nam dziwnie bliska, nieomal nasza.

Jedyną rzeczą, którą można zarzucić Zielińskiemu jest "techniczna" strona książki. Swoją opowieść podzielił na krótkie rozdziały (kolejne etapy wędrówki Słowackiego). Z każdego wyodrębnił minicałostki odpowiadające konkretnym zagadnieniom. Prawie w każdym rozdziale znajdziemy więc podział na: miejsca, ludzi, lektury, obrazy, teatr, muzykę, itd. Może troszkę to nienaturalne, "akademickie" i rażąco powtarzalne, ale pewnie i nieuniknione, żeby zapanować nad żywiołem, jakim jest życie wielkiego artysty.

"SzatAnioła" umieściłbym wśród tych opowieści z pogranicza eseistyki i literaturoznawstwa, które unikając wałkowanych od wielu dekad wątków i motywów dają nam o wiele więcej niż kalendarium życia artysty. Dają nam radość z obcowania z prawdziwym człowiekiem i jego światem. Pod tym względem opowieść Zielińskiego zajmuje zaszczytne miejsce wśród takich klasyków gatunku jak "Aleksander Fredro jest w złym humorze" Rymkiewicza czy "Ręka Flauberta" Renaty Lis. I słusznie, bo:

Chcąc opowiedzieć o tym życiu na nowo, nie ograniczając się do tyle razy cytowanych "autobiograficznych" fragmentów, trzeba szukać obok, wchodzić na rzadziej uczęszczane ścieżki, nawet jeśli czasem wiodą na manowce. Droga okrężna równie dobrze (a na pewno ciekawiej) prowadzi do celu, co szeroka, wydeptana przez tłum poprzedników aleja. (J. Zieliński "SzatAnioł", s. 14)

Jan Zieliński
Słowacki. SzatAnioł
Wydawnictwo W.A.B.
Seria wydawnicza: Fortuna i Fatum
Warszawa 2009

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Bartoszu, zachęcił mnie Pan do przeczytania "SzatAnioła". Dodam tylko, że nabyłam na własność tę książkę z urokliwym w niej wpisem literaturoznawcy z Siedlec. Pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.