Facebook Google+ Twitter

"Bezimienna w pustych sercach budzisz strach...". Historia Nedy

Na ulicy leży młoda kobieta, pochyla się nad nią kilku mężczyzn. Dziewczyna spogląda w kamerę a w tym samym momencie z nosa i ust potężnymi strumienia zaczyna płynąć krew. Umiera w drodze do szpitala. Tak wyglądały ostatnie chwile życia Nedy Aghy-Soltan, która rok temu zmarła podczas zamieszek w Teheranie.

http://www.youtube.com/watch?v=98kVyeY-6Hk / Fot. fot. screenUrodziła się 23 stycznia 1982 roku. Pochodzi z rodziny klasy średniej gdzie była trzecim dzieckiem. Jej ojciec był urzędnikiem służby cywilnej a matka zajmowała się gospodarstwem domowym. Dzieciństwo spędziła wraz z rodziną w mieszkaniu na czwartym piętrze na ulicy Meshkini w Tehranpars, jednej z teherańskich dzielnic. Neda ukończyła studia na uniwersytecie Azad w stolicy Iranu na kierunku teologi islamskiej. Jej prawdziwą pasją była jednak muzyka. Uczyła się gry na skrzypcach czy fortepianie.

Na co dzień pracowała w rodzinnej firmie, biurze podróży. Dzięki temu miała duże zniżki przy podróżach zagranicznych, z czego bardzo często korzystała. Wraz z przyjaciółmi udawała się do Dubaju, Tajlandii czy Turcji. Uczyła się również języka Tureckiego w nadziei, że kiedyś będzie mogła być przewodnikiem dla turystów chcących poznać Ankarę czy Istambuł. To właśnie tutaj poznała swojego narzeczonego, 37-letniego Caspiana Makana. Nigdy nie była zaangażowana politycznie, ale sytuacja jaka powstała po wyborach prezydenckich w 2009 r. zmusiła ją do wzięcia udziału w jednym z wielu protestów. Jej nauczyciel muzyki, Hamid Panahi tłumaczył, że Neda nie mogła znieść niesprawiedliwości w kraju dlatego 20 czerwca ubiegłego roku wyszła na ulicę.

Tak w kilku zdaniach można przedstawić biografię Nedy Agha-Soltan, bohaterki krótkiego filmiku nagranego rok temu w Teheranie, na którym zarejestrowano ostatnie chwile życia bezimiennej bohaterki, symbolu demonstrujących przeciw sfałszowanym wyborom w Iranie.

...choć krucha jest jak kwiat wciąż pragnie zmieniać świat ...


http://www.flickr.com/photos/ari/3646313281/ / Fot. http://farm4.static.flickr.com/3353/3646313281_4e18c03184_b.jpg20 czerwca 2009 r. to środek protestów w nie tylko w Teheranie wymierzonym przeciwko dyktatorskim rządom urzędującego prezydenta Ahmadineżada. Wówczas w wyborach prezydenckich według oficjalnych danych wygrał z każdym przedstawicielem opozycji w tym Mira-Hosseina Mousaviego. Jego zwolennicy uznali te wyniki za sfałszowane i doprowadzili do wielu demonstracji. Tego dnia na jeden z nich pojechała Neda wraz ze swoim nauczycielem muzyki, Hamidem Panahi i jeszcze dwoma innymi osobami, samochodem Peugeot 206. O godzinie 18:30 zatrzymali się na skrzyżowaniu ulic Khosravi oraz Salehi w Teheranie. Stanęli w pewnej odległości od głównego tłumu by za bardzo nie rzucać się w oczy.

Agha-Soltan wyszła z pojazdu i stanęła obserwując co się dzieje. W tym momencie snajper tajnej, muzułmańskiej milicji Basidż trafił dziewczynę prosto w serce. Ta osunęła się na ziemię. I nikt pewnie nie dowiedział by się o tym wydarzeniu, gdyby ktoś nie uchwycił tej sceny na amatorskiej kamerze. Na nagraniu widać jak Neda leży na ziemi i dwóch mężczyzn próbuje jej pomóc, mimo obfitego krwawienia. W chwili, gdy swoimi oczami spojrzała w kamerę, z jej nosa i ust potężnymi strumienia zaczyna płynąć krew. Dziewczyna powoli wykrwawia się na teherańskiej ulicy. W drodze do szpitala Shariati, Neda stała się jedną z wielu ofiar śmiertelnych irańskich zamieszek. "Ja płonę, płonę !" - tak wedle relacji świadków brzmiały ostatnie słowa Aghy-Soltan przed śmiercią.


Warto również dodać, że w chwili gdy reanimowano dziewczynę kilka osób z tłumu wyciągnęło pewnego motocyklistę wołając przy tym "Mamy go, mamy go!". Zidentyfikowali go potem za pomocą jego dokumentów, jest członkiem milicji Basidż i nazywa się Abbas Kargar Javid (zdjęcie legitymacji). W czasie szamotaniny z protestującymi wołał "Nie chciałem jej zabić !" (wideo).

...życzą bólu jej, pragną widzieć ją gdy płacze...


http://www.flickr.com/photos/dakini/3774459322/ / Fot. http://farm3.static.flickr.com/2474/3774459322_967f484fdf_o.jpgFilm, na którym zarejestrowano jej ostatnie chwile szybko trafił do sieci. W opisie wideo pojawiły się następujące słowa:
Data: 19:05, 20 czerwca, 2009, Miejsce: skrzyżowanie ulic Khosravi oraz Salehi. Młoda kobieta, która stałe nieopodal wraz z jej ojcem (sic!, później zidentyfikowany jako jej nauczyciel muzyki – Hamid Panahi) obserwowała zamieszki, gdy została zastrzelona przez członka bojówki Basij, znajdującego się na dachu cywilnego domu. Miał on czyste pole strzału, i nie mógł chybić, celował prosto w jej serce. Jestem lekarzem, więc pośpieszyłem, by ją ratować. Jednakże impet kuli był tak duży, że ta rozerwała się w ciele kobiety, która zmarła w ciągu następnych 2 minut. Główny protest odbywał się ok. 1 kilometra dalej, na głównej ulicy, i niektórzy z protestujących uciekali przed gazem łzawiącym w kierunku ulicy Salehi. Film został nakręcony przez mojego przyjaciela, który stał za mną. Proszę, powiadomcie o tym Świat!

Filmik rozprzestrzeniało się po internecie z wirusowym tempem. Na wszystkich serwisach wideo pojawiło się nagranie ze śmiercią Nedy. Tego samego dnia CNN i inne ważne stacje informacyjne na całym świecie informowały o śmierci dziewczyny na teherańskiej ulicy. Do dziś w sieci można obejrzeć trzy wersje nagrania: pierwsze, gdy Neda jest jeszcze przytomna (wideo); drugie, kiedy nieprzytomna leży w kałuży krwi (wideo) oraz trzecie, na którym poszkodowana zaczyna obficie krwawić wideo). Na drugim nagraniu dokładnie słuchać jak pewien mężczyzna woła do Aghy-Soltan: Neda, nie bój się! Neda, nie bój się! Neda, zostań ze mną! Neda zostań ze mną!.

...bezimienna w pustych sercach budzisz strach...


http://www.flickr.com/photos/ari/4179512787/in/set-72157622875824213 // Popiersie Nedy w San Francisco / Fot. http://farm3.static.flickr.com/2777/4179512787_8c3058fa99_o.jpgNiestety, rok po śmierci dziewczyny nie wiele w Iranie się zmieniło. Nadal u władzy jest prezydent Ahmadineżad. Demonstracje anty-rządowe zostało zdławione zeszłego lata. Wiele osób trafiło do więzień, tysiące musiało uciekać z kraju przed represjami. Dziś rewolucja ma bledszy odcień zieleni niż rok temu. Świat zapomniał o ofiarach walki o lepsze czasy dla Iranu ale wideo ze śmiercią Nedy trudno zapomnieć.

Imię Neda z perskiego oznacza głos lub zawołanie, co przez zwolenników opozycji poprzez nazywanie jej głosem Iranu. Czas pokaże czy ten głos, nadal będzie wołał na demonstracjach upominając się o wolny i demokratyczny kraj ze stolicą w Teheranie.

Źródła:
Angielska Wikipedia
tvn24.pl
Film dokumentalny HBO "Dla Nedy" w języku angielskim
W śródtytułach wykorzystano fragmentu piosenki "Bezimienna" zespołu Varius Manx

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

rafael
  • rafael
  • 01.12.2010 03:48

Orginalny film mozna obejrzec po tym adresem: http://www.4shared.com/video/2HMAx6zH/CAUTION_GRAPHIC_VIDEO_New_vide.html

Komentarz został ukrytyrozwiń

To zło nie powinno było się wydarzyć - ktoś komuś odebrał życie. Jeżeli jednak się zdarzyło nakłania mnie do odpowiedzi na pytania: dlaczego i po co? Każdy podobno ma kreskę postawioną na osi czasu swojego życia. Każda śmierć jest inna, każda jest ważna, każda zmienia świat. Czasem zmienia tylko bliskich nakazując im zastanowić się nad sensem życia, innym razem zmienia całe narody. Ma sens. Jak powiedział Jan Paweł II "śmierć ma sens i ma sens życie". Jaki w takim razie sens miała śmierć pięknej, młodej dziewczyny, o artystycznej duszy, niezaangażowanej politycznie, która prawdopodobnie pierwszy raz w życiu przyszła popatrzeć na demonstrację? Myślę, że miała ogromny - zwróciła uwagę świata na problem Iranu, walki narodu irańskiego o demokrację. Sądzę, że chodziło w tym wszystkim o takich ludzi jak ja, którzy niewiele na ten temat wiedzą. Myślę, że jeszcze długo Neda będzie zmieniać świat i ludzi. W ten sposób żyje ciągle wśród nas.
Bardzo dobry artykuł 5*.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.