Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

6433 miejsce

Bezkompromisowa i odważna. Minęło 6 lat od śmierci Oriany Fallaci

Elity europejskie krytykowała za ustępliwość wobec islamskiego ekstremizmu. Wieszczyła konflikt cywilizacji, jeśli muzułmanie nie uszanują dorobku i multikulturowej gościnności Zachodu. Samą siebie uważała za chrześcijańską ateistkę.

 / Fot. Inviaggio/Domena publ.Różne źródła podają rozbieżne daty jej narodzin. Wg Wikipedii włoskiej, angielskiej i polskiej, ta jedna z najwybitniejszych dziennikarek Europy przyszła na świat 29 czerwca 1929 r. w mieście nieprzypadkowo kojarzonym z Dantem, Rafaelem, da Vincim i Michałem Aniołem. W swej dumie i przywiązaniu do Florencji wytrwała aż do ostatnich zmagań z osobistym „potworem”, jakim był dla niej rak.

Odwagę i determinację przejawiała już jako nastolatka w antyfaszystowskim ruchu oporu:

- „Chowałam granaty w główkach sałaty i prowadziłam ku wolności, jadąc na małym rowerku, żołnierzy alianckich przebranych za kolejarzy” - wspominała.

Po latach, w odważnej pewności siebie (zapewne po ojcu), stała się wspólnym głosem obnażającym tchórzliwą ślepotę elit społeczno-politycznych. Dla wrogów, których nigdy jej nie brakowało, była czarownicą i wrogiem publicznym. Wobec Oriany Fallaci nie sposób było pozostać obojętnym.

O swoją pierwszą miłość Oriana potknęła się już w wieku dziewięciu lat. Książki wcześnie zaczęły ją pochłaniać, ale to Jack London był tym, którego pokochała. Wkrótce potknęła się drugą nogą i znowu o miłość. Był nią E. Hemingway. Ale wizji swojego życiowego powołania Oriana doświadczyła dopiero za wstawiennictwem stryja (znanego dziennikarza), dzięki któremu pierwszy raz w życiu (a było to w mediolańskim „L’Europeo”) usiadła przy maszynie do pisania… już jako dziennikarka naprawdę poważnego tygodnika. Oto jej pierwsze wrażenia:

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

@ Tadeusz Paluch

Rozumiem, ze to rocznicowy tekst.
Niemniej jednak, jeśli używa się przymiotnika "bezkompromisowa", to dla mnie jest to wyświechtany co nieco i nieprawdziwy w dodatku ogólnik.

Nieprawdziwy dlatego, że bezkompromisowym bywa się, rzadko raczej i w konkretnych przypadkach. Reszta, zdecydowana większość życia - to kompromisy. Nawet te nieuświadamiane.

I wbrew "spłaszczaniu" i "jednowymiarowaniu" rzeczywistości, gdyby nie kompromisy, to pewnie większości jej słynnych wywiadów w ogóle by nie było.

Jeśli mówi Pan o "nijakości", to proszę wziąć też pod uwagę powszechność w naszym życiu kwantyfikatorów " nigdy", "zawsze" i podobnych...

Dostrzeganie niuansów - to wyzwanie. Sterowanie ku bieli lub czerni - to łatwizna i propaganda :)

A tekst poza tym całkiem zgrabnie napisany.

Pozdrawiam,

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ten artykuł miał być tylko wspomnieniem kogoś, kto na to zasługuje. Na analizy, też w zewnętrznych laboratoriach ;-) przyjdzie jeszcze czas. Może nie była święta, ale niewątpliwie miała "jaja". Tego sobie życzmy, bo co tu nie mówić.... o nijakość jest najłatwiej.

Komentarz został ukrytyrozwiń

@ Grzegorz Wasiluk

Tutaj w zasadzie nie ma z czym się nie zgadzać. Ponieważ nie ma żadnych konkretów. Jest wystawiona laurka, przyprawiona ogólnikami i opiniami samej Fallaci o sobie i swojej pracy.

Nie ma konkretnej analizy jej pracy. Na żadnym przykładzie.

Jednym słowem, uwierz czytelniku, że to wielka kobieta była. Uwierz mi na słowo, no a poza tym tak mówi cały postępowy świat.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Z tym wszystkim nie dokońca się zagdzam z taką apoteozą. Wielkrtonie w praktyce brała stronę ruchów, które mieniły się narodowowyzwoleńczymi, a składały się z rzeźników, w porównaniu z którymi włoscy faszyści to były niewinne baranki.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wielka dziennikarka, wielka kobieta; oby się takie na kamieniu rodziły!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Zobacz także:

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.