Facebook Google+ Twitter

Bezpieczeństwo energetyczne Polski - konferencja w Tischnerianum

4 grudnia b.r. w auli krakowskiej Wyższej Szkoły Europejskiej im.ks.J.Tischnera odbyła się konferencja pod hasłem „Bezpieczeństwo energetyczne Polski w Unii Europejskiej”.

Jarosław Gowin - rektor WSE im.J.Tischnera, wita uczestników konferencji "Bezpieczeństwo energetyczne Polski w Unii Europejskiej" / Fot. Michał TyrpaWśród panelistów znaleźli się: senator PO, prof. dr hab. Andrzej Gołaś z Akademii Górniczo-Hutniczej; Tomasz Stępień z Zespołu ds. Dywersyfikacji Dostaw Surowców w Ministerstwie Gospodarki (za czasów poprzedniego rządu); prof. dr hab. Stefan Chwaszczewski z Instytutu Energii Atomowej; Ernest Wyciszkiewicz z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych oraz Paweł Konzal z brukselskiego przedstawicielstwa Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa (PGNiG).

Od „Sarmacji” lepszy Gazprom?

W wykładzie otwierającym konferencję, prof. Andrzej Gołaś zwrócił uwagę, iż tzw. „bezpieczeństwo energetyczne” jest w dużej mierze pojęciem subiektywnym. W opinii prof.Gołasia „Polska jest obecnie w całkiem dobrej sytuacji, jeśli chodzi o bezpieczeństwo energetyczne”. Senator Platformy Obywatelskiej zauważył, że w chwili obecnej nie istnieje coś takiego, jak wspólna polityka energetyczna Unii Europejskiej.
Prof. Andrzej Gołaś zdecydowanie krytycznie ocenił te działania poprzedniego rządu, których celem było zapewnienie Polsce dostaw energii z różnych źródeł. W jego opinii, zakup litewskiej rafinerii w Możejkach, był pociągnięciem „egzotycznym”. Podobnie prof. Andrzej Gołaś wyraził się na temat projektu rurociągu „Sarmacja”, który za pośrednictwem portów czarnomorskich miałby połączyć Polskę i Ukrainę ze złożami azerskimi. Podsumowując wystąpienie, senator Gołaś stwierdził, iż bardziej od „egzotycznych projektów” dywersyfikacyjnych potrzeba nam otwartości na rozmowy z Rosją. W trakcie dyskusji, jaka wywiązała się w dalszej części konferencji prof. Andrzej Gołaś zwrócił uwagę, że współczesna Rosja jest krajem, który rozwija się niezwykle dynamicznie, czego przejawem jest ogromna ilość drogich futer oraz samochodów marki hummer na ulicach Moskwy.

Stopień zasilania dziesiąty

Kolejny z panelistów, Tomasz Stępień, który przez ostatnie dwa lata z ramienia Ministerstwa Gospodarki zaangażowany był w realizację projektów zabezpieczenia Polsce dostaw gazu ziemnego, przypomniał, jak istotne znaczenie dla gospodarki ma stworzenie alternatywy wobec dostaw pochodzących z Rosji. Od 2004 r. mieliśmy bowiem do czynienia z 52 incydentami, w rodzaju awarii, wybuchów i przestojów w funkcjonowaniu rurociągów dostarczających gaz rosyjski. W zimie 2005/06 strona rosyjska (Gazprom) zakręciła jedną z magistral gazowych. Pociągnęło to za sobą wprowadzenie przez polski rząd – po raz pierwszy od upadku realnego socjalizmu – dziesiątego stopnia zasilania. O ile dla gospodarstw domowych, fakt ów nie był odczuwalny, o tyle znacząco wpłynął na te gałęzie przemysłu (np. produkcja owoców szklarniowych), które w procesie produkcyjnym korzystają z energii gazowej. Ważną częścią wystąpienia Tomasza Stępnia, było omówienie polskiej koncepcji dywersyfikacji dostaw gazu na tle strategicznych planów rosyjskich oraz naszych partnerów z Unii Europejskiej. Jednym z wniosków, który nasuwa się po bliższym zapoznaniu się ze sprawami, o których traktowała konferencja, jest że poprzedni rząd nie przykładał należytej uwagi do informowania opinii publicznej o podobnych zagadnieniach. Można odnieść wrażenie, że np. sukcesy w negocjacjach z przedstawicielami Norwegii i Danii powinny być w Polsce trochę lepiej znane (Oba kraje po zerwaniu porozumień przez rząd Leszka Millera, nie darzyły Polaków nadmiernym zaufaniem).

Nie bójmy się atomu

Interesujących informacji o perspektywach wykorzystania energii atomowej, dostarczył wykład prof. Stefana Chwaszczewskiego i uzupełniające go, uwagi doktora Mariusza Kopcia z Akademii Górniczo-Hutniczej.
W świetle wystąpień wymienionych specjalistów, energii atomowej wykorzystywanej do celów pokojowych nie ma powodu się bać. Pomimo odium jakie od czasów awarii w Czarnobylu ciąży nad energetyką jądrową, współczesne technologie zapewniają bardzo wysoki stopień bezpieczeństwa wykorzystania tego źródła energii. Okazuje się, że często dający o sobie znać lęk wobec elektrowni atomowych, w dużym stopniu bierze się z niewiedzy i z powielanych przez media mitów. W odróżnieniu od przestarzałej, już w momencie budowy, elektrowni w Czarnobylu, projektowane dziś instalacje oparte są na technologiach, których nie da się wykorzystać do celów militarnych.

Na marginesie, powszechne mniemanie na temat skażenia środowiska naturalnego, wskutek awarii na Ukrainie w 1986 r. daleko odbiega od prawdy. Jak zauważył dr inż. Mariusz Kopeć, nie odnotowano skutków w postaci zmian genetycznych, a opuszczone przez ludzi tereny wokół Czarnobyla stały się wielkim rezerwatem dzikiej zwierzyny. Warto również pamiętać, że krajami, które od dziesiątków lat wykorzystują energię atomową są Francja i… Japonia. Zagadnienia szczegółowe, które często – szczególnie wśród laików – budzą silne emocje, zdaniem specjalistów nie zawsze przedstawiane są w sposób odpowiadający faktom. Rozwój nowoczesnych technologii utylizacji odpadów radioaktywnych sprawia, że składowane zużytego paliwa elektrowni, będzie się wiązać z coraz mniejszymi problemami technicznymi. Jak zauważył prof. Stefan Chwaszczewski, zapotrzebowanie na energię stale rośnie. Biorąc pod uwagę, że energia jądrowa znajduje coraz szersze zastosowanie, ostatnio również w zasilaniu przemysłowego wykorzystania procesów chemicznych (np. wytwarzanie gazowych i ciekłych paliw z węgla), jej udział w polskiej gospodarce także będzie rosnąć.

Energetyczna geopolityka

Ostatnie dwa wystąpienia – Ernesta Wyciszkiewicza oraz Pawła Konzala – skoncentrowane były na politycznych aspektach bezpieczeństwa energetycznego Polski w ramach Unii Europejskiej. Paneliści omówili różnice w podejściu do tych kwestii, jakie charakteryzują poszczególnych członków UE. O ile związane z bezpieczeństwem energetycznym cele jakie stawia sobie Komisja Europejska, są w ramach całej wspólnoty wspólne, o tyle ich hierarchia się w ramach poszczególnych państw znacząco się różni. Dla przykładu, polityka energetyczna kraju, którego gospodarka oparta jest w przewadze na wykorzystaniu złóż węgla (Polska), z konieczności będzie się różnić od polityki kraju, który nastawiony jest na energię jądrową (Francja). W konsekwencji trudno sobie wyobrazić, że w dającej się określić perspektywie takie postulaty, jak a) dywersyfikacja (bezpieczeństwo) dostaw energii, b) minimalizacja szkód dla środowiska naturalnego oraz c) promowanie wolnej konkurencji (liberalizacja) na rynku energii, będą traktowane w sposób jednakowy w ramach całej Unii.

Ile kosztuje liberalizacja?

Mankamentem konferencji w WSE im. ks. J. Tischnera okazała się nieobecność przedstawicieli nowego rządu. Co prawda 3 grudnia b.r. w Warszawie wicepremier Waldemar Pawlak zadeklarował kontynuację współpracy gospodarczej z Norwegią, a „barbórkowa” debata w Krakowie stała się dobrą okazją, by zadać pytanie o to, jak wygląda relacja między zasadą solidarności energetycznej w Europie, a polską racją stanu; to jednak zabrakło odpowiedzi na ważne pytanie, jakie pojawiło się w głosach z sali. Zabrakło otóż osoby, która w sposób kompetentny byłaby w stanie odpowiedzieć, czego my – zwykli konsumenci – możemy się na przyszłość spodziewać w związku z planowanym uwolnieniem cen energii. A ta sprawa dotyczy przecież każdego z nas.


Zobacz także:

Strona Wyższej Szkoły Europejskiej im. ks. Józefa Tischnera

Ministerstwo Gospodarki - Wiadomości

Instytut Energii Atomowej

Akademia Górniczo - Hutnicza im. Stanisława Staszica w Krakowie

Strona PGNiG S.A

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

(+)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Gołaś się skompromitował.
Podobnie Chwaszczewski. Ciekawe, wyniki jakich badań zna pan profesor??? Radzieckich???
Plus.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.