Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Kultura > Książki > Bezpośredni Sapkowski kontra natarczywi czytelnicy

Pozycja materiału w rankingach:

5163 miejsce

Dział: Książki

Ocena: 6pkt

Oceń:

Bezpośredni Sapkowski kontra natarczywi czytelnicy


Wczoraj, w Biurze Wystaw Artystycznych w Ostrowcu, o godzinie 16 doszło do starcia pomiędzy autorem i czytelnikami. Narzędziem było słowo. Po jednej stronie barykady Andrzej Sapkowski, po drugiej żądni wiedzy czytelnicy.

Andrzej Sapkowski we własnej osobie. / Fot. Bartłomiej GraczakA pytali o wszystko. Byli dokładni i szczegółowi. Andrzej Sapkowski nie mógł opędzić się od dociekliwych pytań, często pointował je śmieszną anegdotką, która rozbawiała tłumnie zebranych. Fani wybitnego artysty wreszcie mogli dowiedzieć się wielu rzeczy o samym artyście, dowiedzieli się, że jest zwykłym człowiekiem, zabawnym, trochę gubiącym się w tym, co mówi, ale potrafiącym się z tego śmiać, na pewno oczytanym i mądrym.

Czego dowiadujemy się od autora pięciotomowej sagi o przygodach Wiedźmina? Na przykład tego, że pełnometrażowy film, który powstał (rzekomo) na podstawie jego książki, powstał tak naprawdę na podstawie komiksu. Ludzie, którzy tworzyli ten film nie czytali książek i nie pofatygowali się nawet, aby skonsultować cokolwiek z samym autorem. W przeciwieństwie do autorów gry komputerowej, którzy wypytywali np. o mapę gry, o nazwy własne itp. Dowiedzieliśmy się, że za pierwsze opowiadanie Sapkowski dostał 200 zł, że dobre opowiadanie pisze się nawet pół roku i marne są z tego pieniądze. Dlatego pisał książki, a że okazały się wyśmienitym fantasy, to nic tylko dziękować Bogu.

Skąd czerpie inspiracje i pomysły? Z głowy. Z niczego więcej. Pisząc zamyka się w pokoju ze swoimi źródłami i nikt nie może mu przeszkadzać. Czasem w podróży lub podczas wakacji czyta teksty i poprawia. Czy cechy bohaterów były cechami otaczających go osób? - Nie, nikogo nie parodiuję, nie karykaturuję, to wszystko rodzi się tu - wskazuje palcem na głowę Sapkowski. Na pytanie o najbardziej udaną książkę według niego samego, odpowiada: - Czyli, że mam powiedzieć, która z moich brzydkich córek jest najładniejsza? Nie, nie robię rankingów. Sala ostrowieckiego BWA została zapełniona po brzegi. / Fot. Bartłomiej Graczak

Jak sam tłumaczy, dla nas jego książki to piękne opisy przyrody, chwytające za serce przygody, ciekawe i intrygujące sytuacje, zachody słońca, bohaterowie, jednak dla niego to są tylko literki. Literki, które składa w wyrazy, wyrazy w zdania, a zdania w konkretny tekst. Dla niego to materiał, dla nas produkt, jakże wyśmienitej jakości!

Sapkowski, jak sam powiedział, nie napisał jeszcze najlepszej książki. Jednak każda wydana pozycja, każde tłumaczenie, nawet każde spotkanie z czytelnikami sprawia mu przyjemność i radość. W swoich wywodach jest bezpośredni i dosadny. Jeżeli ma powiedzieć, że czegoś ma dość, zapewne bez pardonu powie, że czymś rzyga.

Książki mistrza spokojnie czekały na autograf. / Fot. Bartłomiej GraczakNa koniec został zapytany, jak to zwykle bywa na spotkaniach autorskich, o to nad jakim dziełem obecnie pracuje i kiedy możemy się go spodziewać w księgarniach. - Nie powiem, bo ukradną mi pomysł. Taki jest teraz rynek - odpowiada na ostatnie z wielu pytań zadawanych zarówno przez młodych, jak i starszych czytelników. Wiemy jednak, już nie od Sapkowskiego, że jest to powieść fantasy, której akcja toczy się podczas II wojny światowej. Zapowiada się ciekawie.
Bartłomiej Graczak OFFline profil autora

Autor: Bartłomiej Graczak

Napisz do autora

Artykuły (91) Galerie (31) Średnia ocen (4.26)

Wiek: 21 | Miejscowość: Ostrowiec Świętokrzyski | Kraj: Polska

O mnie: Student Dziennikarstwa Uniwersytetu Warszawskiego. Pasjonat dziennikarstwa telewizyjnego, który ponoć dysponuje radiowym głosem i dobrym stylem pisania.

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 3

Sortuj komentarze:

Adam Lutostański 01.01.2009 03:39

Ocena: Ocena pozytywna 44 Ocena negatywna 43

"Na przykład tego, że pełnometrażowy film, który powstał (rzekomo) na podstawie jego książki, powstał tak naprawdę na podstawie komiksu. Ludzie, którzy tworzyli ten film nie czytali książek i nie pofatygowali się nawet, aby skonsultować cokolwiek z samym autorem."

Nic dziwnego, że ten film wyszedł tak jak wyszedł.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bartłomiej Graczak 26.11.2008 17:11

Ocena: Ocena pozytywna 50 Ocena negatywna 45

No, to palnąłem ;]

Komentarz został ukrytyrozwiń

Krzysztof Krzak 26.11.2008 13:25

Ocena: Ocena pozytywna 50 Ocena negatywna 46

Poza tym, że żądni wiedzy nie pisze się przez rz - tekst bardzo dobry+

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.