Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

6645 miejsce

(Bez)robotni - o urzędach pracy słów kilka

Fatalna struktura rynku pracy oraz wzrastające koszty zatrudnienia powodują, że coraz większe rzesze ludzi, rejestrują się w urzędach pracy jako bezrobotni. Jak na tym wychodzą?

 / Fot. HuBar, CC2.5Początek miesiąca, poniedziałek. Do Urzędu Pracy od samego rana zjeżdżają tłumy ludzi, w celu zarejestrowania się jako bezrobotni. Trzeba być jak najwcześniej, urzędnicy mają dzienny limit rejestracji. W wąskim korytarzyku w podziemiach Urzędu, ludzie się przepychają – każdy chce mieć kawałek miejsca, by wypełnić kartę rejestracyjną. Po kolei bezrobotni podchodzą do stanowisk.
- Poproszę dowód osobisty, świadectwa szkolne, świadectwa pracy – jak automaty powtarzają urzędniczki. – Teraz może pan iść po zaświadczenie o ubezpieczeniu i już korzystać z naszych ofert pracy.

Piotr jest absolwentem wyższej uczelni. Już na studiach dorabiał sobie jako konsultant telefoniczny, czy kolporter materiałów reklamowych. Odbył też kilka, bezpłatnych praktyk studenckich w dużych przedsiębiorstwach. Liczył, że to ułatwi mu wejście na rynek pracy, gdy już skończy studia. Od dziecka rodzice wpajali mu, że edukacja jest kluczem do lepszego życia, więc szkołę i studia traktował poważnie. Zawsze był jednym z najlepszych. Na studiach nawet dostawał stypendium za wyniki w nauce. Dzisiaj, pół roku po zdobyciu tytułu magistra, jest sfrustrowanym bezrobotnym, pozostającym na utrzymaniu rodziców. Wysłane przez niego aplikacje do pracodawców, można liczyć w setkach, natomiast rozmowy kwalifikacyjne, które odbył, da się zliczyć na palcach jednej ręki.

Piętro wyżej, na parterze rzeczonego urzędu znajdują się boksy, w których obsługuje się bezrobotnych już zarejestrowanych. W poczekalni, w której unosi się zapach „wczorajszego” alkoholu, pomieszanego z dymem tytoniowym, ciągnie się kolejka do automatu z numerkami. Podobno, urządzenie ma usprawnić i przyspieszyć obsługę interesantów.

Agnieszka, czterdziestolatka z dwoma tytułami magistra jest w kolejce setna. Czeka już godzinę, podczas której z urzędowych tablic spisała symbole ofert, które ją interesują – sekretarka, asystentka prezesa, pracownik biurowy w administracji publicznej. Z wykształcenia jest pedagogiem wczesnoszkolnym i logopedą, posiada blisko piętnastoletnie doświadczenie w zawodzie. W ubiegłym roku przedszkole, w którym pracowała, zostało rozwiązane – ona zaś straciła pracę. Od tej pory, co miesiąc, z nadzieją na podjęcie zatrudnienia, odwiedza Urząd. Poszukuje też etatu na własną rękę, jednak bez efektu.

- Ten pracodawca potrzebuje osoby z doświadczeniem w pracy w biurze, a pani nigdy w biurze nie pracowała, nie mogę pani tam skierować - tłumaczy z zapałem urzędniczka. - W tym miesiącu mamy dla pani przygotowaną ofertę,
proszę – sprzedawca w sklepie ogólnospożywczym – Agnieszka się załamuje. Bierze skierowanie i wychodzi z urzędu. Łzy same napływają jej do oczu.
Dochodzi południe. Parking przed Urzędem jest już przepełniony, trzeba znaleźć miejsce postojowe gdzieś dalej. Do kolorowej poczekalni wchodzi coraz więcej osób. Przeważają skacowani młodzieńcy w dresach, oraz młode, modnie ubrane panie, z fluoroscencyjnymi tipsami idealnie kontrastującymi z mocną opalenizną.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (16):

Sortuj komentarze:

Panie Marku :) "Ukradła Cyganka kurę..." :) Może to jest zwyczajnie tak, że odnieśliśmy się do zupełnie innych części tekstu autorki, niepotrzebnie "zahaczając" o siebie... Pan, jak rozumiem, ma na myśli generalizację?

Niestety, ale uważam większość instytucji w naszym kraju, za instytucje marnotrawiące zarówno finanse Państwa, jak również potencjał ludzki... (czy to jednak generalizacja?).

Panie Marku, mamy po prostu inne punkty widzenia i tyle, wcale nie musimy się usilnie wzajemnie przekonywać, że..., bo i tak jest, jak jest i każdy widzi :)

Pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń
puchacz
  • puchacz
  • 17.03.2012 18:42

faktem tez jest ze zasiłki dla bezrobotnych w porównaniu z krajami europejskimi uni sa zenjące,,, i to czasowo i kwotowo,,, w ogóle zasiłki społeczne czy rodzinne itd leżą u nas nie ma żadnej polityki rodzinnej... a praca na czarno? dużo małych firm bez pracy na czarno by zaraz zbankrutowała...zresztą duża ich część jedzie na dotacji i po roku znika z rynku .. to pieniądze wyrzucone w błoto...jak i te dotacje na stanowiska pracy w większości fikcja pracodawców.. no i to ukryte bezrobocie ...rzesze studentów rencistów rolników z 2czy 3 hektarami....czego w europie już nie ma...i co jest wielkim balastem dla budżetu...

Komentarz został ukrytyrozwiń
jędruś
  • jędruś
  • 17.03.2012 10:16

trzeba by zlikwidować wiele tworów wrzodów.. przede wszystkim OFE bo żarłoczność ich przekracza rozsądek... IPN bo zbłażniła sie przy sprawie wałęsy a jak ktoś plamy raz dał zaufania nie odzyska no i porządek w samorządach bo w mniejszych miasteczkach to sa struktury wręcz mafijne i wiele ..wiele..

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pani Małgosiu, w całej rozciągłości się z Panią zgadzam, co do potrzeby funkcjonowania UP, ZUS-u i tego typu podobnych tworów-wrzodów rozwijających się na żywej tkance społecznej. Są to NIEPOTRZEBNE instytucje i to jest mój pogląd. Jaki mam stosunek do UP pisałem tutaj link

Teraz powiem tak. Fakt, że nigdy nie korzystałem z UP, nie powinien być czymś, co powinno zamykać mi usta w tej sprawie. Mam jeszcze osoby bliskie, które obserwowałem na co dzień, gdy korzystały z tych socjalnych dobrodziejstw... Poza tym w pracy mam do czynienia z ludźmi, którzy są też beneficjentami tych obu wymienionych przeze mnie instytucji.

Gdyby przyjąć taką filozofię, jak Pani sugeruje "nie korzystałeś , to się nie wypowiadaj, bo guzik wiesz!", musiałbym zamknąć "dzioba" również w sprawie chorób, na które nigdy dotąd nie chorowałem. Czy tylko ksiądz ma wypowiadać się na temat religii? Prawnicy na temat prawa, bo się na tym znają?

Sprawa wreszcie ostatnia, którą zawsze mocno podkreślam. Od organizacji życia gospodarczego są ludzie, którzy biorą za to pieniądze. Nie możemy winić za "coś tam" ludzi, za co nie odpowiadają z założenia. W tym przypadku chodzi mi o ludzi, którzy w tych UP-ach pracują. Czy to, że trafiła Pani na wyjątkowo niesympatycznych ludzi w UP ma dyskredytować wszystkich pracujących w tych urzędach? No, przecież - na Boga - nie! Nawet kilkunastu złych nauczycieli, lekarzy czy księży, świadczyć ma o tym, że wszyscy ludzie z tych grup są tacy sami?

Właśnie o to mi chodzi! Zawsze walczę z taką obiegową mądrością, która prowadzi do sytuacji, gdzie "kowal zawinił, a Cygana wieszają"!

Urząd Pracy, to tak jak Urząd Chorób - orwellowskie twory. Z tym tylko, że ten pierwszy istnieje, a tego drugiego jeszcze, na szczęście nie powołano.... Ale kto wie, co nam jeszcze rządzący wymyślą?

Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Marku, z całym szacunkiem dla Pana - był Pan kiedykolwiek, przez moment, "klientem" UP (WUP, GUP, PUP,...)? Zapewne nie...
I Ci mili ludzie, o których Pan mówi, to pewnie Pana koleżanka ze szkoły, może Pani z sąsiedztwa, ależ Panie Marku, ludzie wchodzą w swoje role zawodowe, w urzędzie miła pani Marysia z sąsiedztwa jest urzędniczką - i nie ma czarów.
Urzędy Pracy są do likwidacji, takie jest moje zdanie. W oparciu o moje doświadczenia - słuszne.

Komentarz został ukrytyrozwiń
puchacz
  • puchacz
  • 16.03.2012 18:29

a ukryte bezrobocie?? miliony małorolnych i większa część rencistów{nie dziwie sie ze ludzie załatwiają sobie renty zeby nie zostać na lodzie}za których budzet płaci zdrowotne ubezpieczenie no i ubezpieczenie ZUS{dla rolników} a nawet wypłaca kase ....niezależnie więc od szarej strefy w polsce SZALEJE BEZROBOCIE!!! gdybym jeszce wspomniał miliony młodych co UCIEKLY na zachód no i za duża rzesza studentów ktrzy sie uczą bo rynek pracy ich nie chłonie...słowem ..TRAGEDIA w 3 rzeczypospolitej..jakie jest więc faktyczne bezrobocie w polsce ?? myśle ze grubo powyżej 30%...

Komentarz został ukrytyrozwiń

@Krzysztof Płocharz: Proszę o uważne czytanie artykułów, zanim zacznie się pan wypowiadać.
W materiale zawarłam opis sytuacji, w której bezrobotni, pobierający zasiłek, otrzymują stały dochód z pracy zarobkowej, bez umowy. W ŻADNYM zdaniu nie wydałam opinii, że wszyscy bezrobotni to kanciarze! Wręcz przeciwnie - przedstawiłam też sylwetki osób, które bezskutecznie poszukują pracy przy pomocy GUP-ów/PUP-ów.

Komentarz został ukrytyrozwiń
Krzysztof Płocharz
  • Krzysztof Płocharz
  • 16.03.2012 13:28

P. Pawelski:
Takie "obserwacje", sugerujące, że wszyscy bezrobotni to kanciarze, pracujący na czarno i bezprawnie pobierający zasiłek pojawiają się w internecie regularnie. Miałem okazję obserwacji jak to rzeczywiście wygląda i uważam pisanie czegoś takiego za zwykłe draństwo. Ale są tacy czytelnicy, którym to się podoba, bo przecież najważniejsze, że to ja mam pracę i płacę, a reszta niech zdycha. Tak nawiasem mówiąc zasiłki pobiera kilka- kilkanaście procent bezrobotnych. Pański komentarz świadczy o niskim poziomie empatii i pewnie jest Panu z tym bardzo dobrze - bo mi z moją, znając problem - nie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Wspaniała obserwacja. Rozumiem doskonale autorkę. Nie jest to przecież raport o bezrobociu w Polsce. Pana Krzysztofa zachęcam do zamieszczenia swoich obserwacji. Moje są takie, podaję link link
Nawet "pałace" są podobne w wielu miastach. Proszę porównać oba. Ciekawe, kto je projektował i wykonywał...? W hurcie zapewne taniej...

Całkowicie się nie zgadzam, że to wina pracodawcy i pracownika. Jednemu i drugiemu wybudowano te "pałace" pełne "darmozjadów" - jak pisze niesłusznie Pani Małgorzata. Niech mi Pani wierzy, że pracuje tam tysiące wspaniałych ludzi, którzy sami sobie nie budowali tych PUP-ów... Nie można winić konduktora za to, że się pociąg spóźnił!!!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Chciałabym nie rozumieć autorki... Sikorski chce zburzyć PKiN, w pierwszej kolejności należy jednak "wyburzyć" wszystkie Urzędy Pracy! Tam pracują same pączkowo-kawowe darmozjady, rozleniwionymi pupami przyrośnięte do krzeseł!
Oferując pracę poniżej czy nawet powyżej kwalifikacji potencjalnego pracownika robią sobie zwyczajnie porządek w statystykach, usilnie wykazując zasadność własnego istnienia!
Urzędy Pracy w całym kraju, to pieniądze wyrzucane w błoto.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.