Facebook Google+ Twitter

Bezrobotny o pracy

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2009-04-08 15:14

Osiągnąwszy dojrzały wiek 24 lat rozpoznałem u siebie pierwsze objawy naszej narodowej choroby, tj. notorycznego braku pieniędzy. Po poradę udałem się oczywiście do Google. Szukałem szablonów CV i listów motywacyjnych.

Następnie pozostało znaleźć ofertę pracy odpowiedniej do czasu, którym dysponujemy oraz do naszych zainteresowań. Jako że czasu wolnego mam tyle, ile jest piasku na pustyni, postanowiłem znaleźć coś, co mogłoby mnie zająć całkowicie. Tym samym dostałem przekierowany do serwisu ogłoszeń witryny trójmiasto.pl i pracuj.pl. Ogłoszenia przeglądam codziennie – telemarketer, przedstawiciel handlowy, agent ochrony, kasjer-sprzedawca, opiekunka dla dziecka, praca w gastronomii – ciągle to samo. Wyżej wymienione zawody mnie nie interesują – wiem, że nie spełniałbym się w nich. Moim atutem jest to, że jeszcze studiuję i podjęcie pracy nie jest konieczne, jednak warto byłoby wzbogacić kieszeń i CV. Poza tym dość mam spędzania całego tygodnia przed ekranem monitora. Do tego zamieniłem się w swoistego koguta domowego – gotuję, sprzątam, robię pranie – po prostu męska housewife. Chciałbym jakoś uatrakcyjnić swój tryb życia, właśnie dzięki interesującej pracy.

Przyznam się bez bicia, że życie w takim marazmie zniszczyło moją pewność siebie. Mam prawo jazdy, jednak odrzucam oferty pracy, gdzie jest ono wymagane. Przecież ostatni raz jeździłem samochodem na egzaminie! Wiem, że mógłbym się doszkolić, jednak nie podejmuje w tym kierunku żadnych kroków. Po prostu martwy koniec błędnej pętli.

Ostatnia moja próba podjęcia pracy zakończyła się rozczarowaniem i rezygnacją. Praca miała polegać na dystrybucji kart rabatowych do klubów, restauracji, ośrodków sportowych i salonów piękności w Trójmieście. Okey – jak najszybciej wysłałem CV. Odpowiedź była szybka i bezpośrednia – podano mi miejsce i czas rozmowy kwalifikacyjnej. Udałem się do siedziby firmy, która mieściła się w piwnicznym lokalu. Rozmowy właściwie nie było – po prostu dostałem parę kart do sprzedaży. Ten rodzaj pracy to czysta akwizycja – pieniądze marne, no chyba, że umiesz wciskać kit z mistrzowską perswazją. Po tym wydarzeniu postanowiłem nie szukać czegokolwiek – tylko brać pod uwagę wybrane oferty.

W ten oto sposób od ponad dwóch miesięcy popadam w cynizm i lekką depresję. Chciałbym jeszcze napomknąć o rzeczy, która mnie bardzo irytuje. Otóż wiele stanowisk ma anglojęzyczne nazwy: Account Manager, Software Engineer itp. Czemu to ma służyć tak naprawdę? Oczywiście nie jestem zwolennikiem spolszczania wszystkiego co tylko można, bo wtedy np. laptop zostałby „nałonnikiem”, ale dlaczego musimy wszystko chłonąć z Zachodu? Obawiam się też jednej rzeczy – garnituru, krawata i zamiany w snoba, który nie widzi nic poza dążeniem do sukcesu, wspinania się po szczeblach kariery, pławieniu się w luksusie. Taki obraz człowieka napędzają media. Teraz facet na poziomie nie powinien po prostu być dobrym mężem, ojcem, kolegą – powinien mieć dobry zegarek, garnitur skrojony na miarę czy sportowy samochód. Jeżeli chodzi o kobiety to doszło do takich sytuacji, że niektóre boją się zajść w ciążę, właśnie z powodu utraty pracy.

Przydałaby się praca, ale nie taka, która ograniczałaby moje życie. Praca która nie określałaby statusu społecznego (czy to możliwe?), pozwoliłaby na swobodny rozwój, poświęcenie czasu bliskim i sobie. Kto wie, może gdybym pracował, nie podchodziłbym do tej kwestii w taki sposób?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (4):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 06.05.2009 16:17

na to również jestem przygotowany...po prostu irytuje mnie ta niemoc...:/

Komentarz został ukrytyrozwiń

To że studiujesz wcale nie znaczy że będziesz pracować w zawodzie który będzie satysfakcjonujący ...

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 09.04.2009 17:32

przesłać Ci moje CV? pracowałem w gastronomii, sklepie elektronicznym i na różnych promocjach...uwierz - nie chce tak pracować więcej :P

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 08.04.2009 21:58

Dobry człowieku myślisz że z racji samego studiowania należy Ci się coś lepszego ?? Poznaj najpierw smak prawdziwej pracy żebyś wiedział jaki masz luksus że po studiach masz szanse na coś więcej i pamiętaj ze nie wszyscy mają tyle szczęścia. A żeby w miarę skutecznie szukać pracy najpierw usiądź spokojnie i wypisz wszystko na czym się znasz i co naprawdę umiesz robić.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.