Pozycja materiału w rankingach:
Winston Churchill, zapytany u schyłku swego życia o receptę na długowieczność, miał powiedzieć: „First of all: No sports” (Przede wszystkim: żadnego sportu). Ten wybitny brytyjski mąż stanu był otyły, ale przeżył 91 lat.
Zapewne, około kilka milionów obywateli naszego globu namiętnie uprawia sport wyczynowy, poświęcając mu cały swój czas i energię. Istnieje ogromna liczba zawodowo uprawianych dyscyplin sportowych, w tym m.in. kopanie lub rzucanie piłki, wybijanie małej piłeczki masywnym kijem, bieganie w kółko i przez płotki, skakanie, jazda na nartach, okładanie się pięściami i kijami hokejowymi. Aż trudno uwierzyć, że wykonywanie tak banalnych czynności jest dla tylu ludzi sposobem na życie.Zobacz także:
Artykuły
(113)
Galerie
(12)
Średnia ocen
(4.31)
Wiek: 54 | Miejscowość: Kluczbork | Kraj: Polska
O mnie: podobno niegłupi facet ciekawy świata, unikat urodzony w Sopocie (gdzie od 53 lat nie ma już porodówki)
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Kamil Kurowski 09.02.2010 18:23
Tekst bardzo tendencyjny z kompletnie jednostronnym spojrzeniem na "problem". Idąc tym tokiem rozumowania zlikwidujmy wszelkie mistrzostwa europy, świata, olimpiadę itp itd. Bo po co mamy oglądać naszprycowane maszyny z których jedna pewnie za chwilę wykituje. "zapaśnicy spoceni w dziwnych pozach odmieńców, olimpiada to syf- wylęgarnia zboczeńców" /Big Cyc - "Homotubisie"/
Magdalena Gawryś 09.02.2010 18:31
I jeszcze powinno się zapytać o zdanie tych ludzi, którzy dzięki uprawianiu sportu mogli wyrwać się z biedy, inaczej pokierować swoim życiem.
Wojciech Arciszewski 09.02.2010 18:37
kol.Paweł:
Marta dobrze to ujęła. Nie chodzi o zakazywanie, ale o uczłowieczenie. Młody ambitny, pełen pasji człowiek nie powinien być sprowadzany do roli przedmiotu, nieświadomie wykorzystywanego do zupełnie mu obcych celów. W pewnym okresie życia młode osoby są szczególnie podatne na indoktrynację trenerów i działaczy. Dobrze, jeżeli maja szczęście i trafia na odpowiedzialnych ludzi ( bo takich jest na pewno wielu), ale czasami jest inaczej.
Jeżeli ktoś ma natomiast ochotę uprawiać nawet najbardziej ekstremalne sporty niech sobie je uprawia, ale nie wyrażam zgody na to, by czynił to z moich podatków, na koszt całego społeczeństwa. Podobne odnoszę się do sportu wyczynowego.Mam do tego prawo.
Wojciech Arciszewski 09.02.2010 18:41
Kol.Kamilu.
Mój tekst jest jednoznacznie jednostronny, to fakt. To moja OPINIA.
Ciekawe, jaki byłby świat gdyby tych skomercjalizowanych do cna imprez, przez Ciebie wymienionych zabrakło?
Koniec świata na pewno by nie nastąpił. W telewizji jest wiele innych ciekawszych programow.
Katarzyna Markowska 09.02.2010 18:49
Nie uważam, że sport wyczynowy jest głupotą, w końcu dostarcza kibicom tylu emocji, ale często brakuje fachowej opieki medycznej i rozsądnych treningów dostosownaych indywidulanie do możliwosci organizmu. Zgadzam się z artykułem tylko w połowie. Sport wyczynowy jest dla niektórych ludzi pasją i sposobem na życie, decydując się na takie zycie z reguly zdają sobie sprawę z konsekwencji jakie mogą ponieść, to indywidualny wybór. Uprawiajmy sport i wyczynowo i rekreacyjnie - byle z głową!!!!!!!!!!!
Marta Jenner 09.02.2010 19:23
"I jeszcze powinno się zapytać o zdanie tych ludzi, którzy dzięki uprawianiu sportu mogli wyrwać się z biedy, inaczej pokierować swoim życiem."
Wybacz, ale nasuwa mi się przykład mistrzyni olimpijskiej, Agaty Wróbel. Przeczytaj ten artykuł: http://www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,53581,3972642.html?as=1&ias=6&startsz=x Zwróć uwagę, co i jak mówi o sobie:
"Nie nawykłam do pracy... Jak dziesięć lat tylko dźwigałam. W bezruchu mi od razu kolana i kręgosłup wysiadają. Ciężarowcy tak mają."
"Mogę być instruktorką sztangi albo zrobić kurs na strażnika. Mam znane nazwisko, prezes mówił, że każda polska dyskoteka mnie weźmie albo lepszy sklep."
"- Dlaczego jesteś dla siebie taka okrutna?
- Bo siebie nie lubię.
- A jaka byś chciała być?
- Inna."
"Nie wrócę. Mam dosyć sztangi. Smrodu przepoconych sal, huku spadającego żelastwa, krzyków, nieliczenia się ze sobą. Tylko wynik, wynik... I tak bym musiała kiedyś skończyć. Pół roku w tę czy w tę, co za różnica? Już nie mogłam patrzeć, jak się wszystko wali."
Sportowcy z biednych rodzin często po odejściu od sportu znów popadają w biedę, bo nie umieją właściwie zainwestować zarobionych pieniędzy. Zdarza się, że pełni poczucia krzywdy, uciekają w alkoholizm i narkotyki.
I jeszcze taki cytat z "Polityki":
"Pozostali polscy sportowcy, poza zawodowymi tenisistami i medalistami olimpijskimi, wszyscy ci, którzy nie dorobią się wystarczająco na samym sporcie, czyli większość, muszą zapracować na emerytury dopiero po zakończeniu kariery sportowej. Rozpoczynają zatem zbieranie kapitału początkowego spóźnieni w stosunku do rówieśników o 10–15 lat."
Michał Wojda 09.02.2010 21:27
Sport wyczynowy to pewnego rodzaju poświęcenie. A poza tym na sporcie się robi biznes. Robienie biznesu to nic złego jak to nie polega na ludzkim nieszczęściu. Jak ktoś się decyduje na sport wyczynowy to jego decyzja i zna konsekwencje, chyba że nie będzie miał przeprowadzonych badań i będzie uprawiał ten sport bez świadomości tego co może mu się stać.
Na cętce źrenicy i w obiektywie: owady i bezkręgowce (2)
(odsłon: +110)