Wiadomości24 > Moje Trzy Grosze > Opinie > Bezsens wyczynowego sportu

Opinie

Dodaj do:

Zmniejsz rozmiar tekstu Powiększ rozmiar tekstu

Wyślij Drukuj

Bezsens wyczynowego sportu

2010-02-08 22:37, aktualizacja: 2010-02-08 22:37:20

3 27 1452 sport igrzyska zdrowie bezsens kontuzje szkodliwość Churchill

Winston Churchill, zapytany u schyłku swego życia o receptę na długowieczność, miał powiedzieć: „First of all: No sports” (Przede wszystkim: żadnego sportu). Ten wybitny brytyjski mąż stanu był otyły, ale przeżył 91 lat.

http://pl.wikipedia.org/wiki/Plik:Churchill-in-quebec-1944-23-0201a.jpg / Fot. WIKIPEDIAZapewne, około kilka milionów obywateli naszego globu namiętnie uprawia sport wyczynowy, poświęcając mu cały swój czas i energię. Istnieje ogromna liczba zawodowo uprawianych dyscyplin sportowych, w tym m.in. kopanie lub rzucanie piłki, wybijanie małej piłeczki masywnym kijem, bieganie w kółko i przez płotki, skakanie, jazda na nartach, okładanie się pięściami i kijami hokejowymi. Aż trudno uwierzyć, że wykonywanie tak banalnych czynności jest dla tylu ludzi sposobem na życie.

Szukając sensu istnienia sportu wyczynowego



Zacząłem się zastanawiać, czy taki sport jest nam w ogóle potrzebny i czemu tak naprawdę służy. Zaraz pomyślałem o przykładzie mojej córki, która jeszcze w szkole podstawowej, intensywnie grała w szkolnej reprezentacji piłki ręcznej. Kontuzja kolana, która wówczas odniosła na międzynarodowych zawodach, skończyła się dwoma operacjami i zakazem aktywnego sportu do końca życia. Wybitny ortopeda, który się potem nią opiekował, powiedział nam, że jest przerażony beztroską nauczycieli i działaczy sportowych nadmiernie eksploatujących młode organizmy.

- To zwykła głupota - powiedział - liczy się tylko wynik i ambicja działaczy, a potem my musimy w ekspresowym tempie naprawiać potrzaskane stawy, ścięgna i kości. Taki sport jest chory i niszczy zdrowie młodych.

To co powiedział zapadło mi w pamięć, bo facet miał wielkie doświadczenie i takich opinii nie można lekceważyć. Skoro na poziomie sportu szkolnego jest tak źle, to co dopiero dzieje się na wyżynach?

W telewizji trafiłem na wspomnienia o skoczku narciarskim Stanisławie Bobaku, który był reprezentantem Polski w latach 70. i odniósł wiele sukcesów. Nadmiernie forsowany organizm nie wytrzymał. Poważny uraz kręgosłupa zmusił go do przerwania kariery. Na wpół sparaliżowany, zapomniany przez działaczy, żyje do dziś ze skromnej renty i pomocy rodziny.

Szczytne ideały starożytnych greckich olimpiad też odeszły w niebyt. To co w czasach antycznych było publicznym sprawdzianem amatorskich umiejętności ludzkich, współcześnie przerodziło się w wyścig sztucznie hodowanych talentów. Dobry w tym względzie jest przykład „babochłopów”, zdobywających dla byłego NRD kilogramy medali, z których uczciwych było tylko kilka. Reszta to efekt inżynierii medycznej, pakowania w młode zawodniczki ogromnych ilości środków dopingujących i hormonów. Wszystko to wyszło na światło dzienne dopiero po zjednoczeniu Niemiec w 1989 roku.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Plik:Curling_Torino_2006_Pinerolo_Palaghiaccio_scena2.jpg / Fot. WIKIPEDIA http://en.wikipedia.org/wiki/Field_hockey / Fot. Wikipedia http://pl.wikipedia.org/wiki/Plik:Boxing_at_the_2000_Olympic_games.JPEG / Fot. Wikipedia
Sortuj komentarze:

Małgorzata Najda

Małgorzata Najda 09.02.2010 06:02

Bardzo trafne spostrzeżenia. Często się zastawiam, kiedy skończy się ciągłe pobijanie rekordów!
"Rozgonić na cztery wiatry" byłoby słusznym psunięciem, ale taki inicjator szybko zostałby "zdeptany" przez kolporacje biznesowe i zwykłych kibiców

Małgorzata Najda

Małgorzata Najda 09.02.2010 06:03

Oczywiście 5*

Lesław Adamczyk

Lesław Adamczyk 09.02.2010 09:27

SPORT TAK, WYCZYN NIESTETY CZĘSTO PROWADZI TO KALECTWA.

Barbara Romer Kukulska

Barbara Romer Kukulska 09.02.2010 09:37

od kiedy zaczęto uprawiać sporty extremalne liczba kalectw wzrosła expotencjalnie. W każdej dziedzinie sportowej obecnie zdarzają się kontuzje. Coraz lepszy sprzęt ułatwia uprawianie sportu ,ale nie czyni go bezpieczniejszym. Pozwala mieć większą skuteczność jednak za cenę zdrowia, które wystawione zostaje na większą próbę wytrzymałości niż sam sprzęt, wiecznie ulepszany.
Można wyjść na spacer dla zdrowia i spadnie nam cegła z dachu, albo potknąć się i skręcić nogę.
Churchil, nie tylko sportu żadnego to jeszcze nie rozstawał się cygarem i też mu nie zaszkodził.

Barbara Romer Kukulska

Barbara Romer Kukulska 09.02.2010 09:39

uwaga. sprzęt jest niby bezpieczniejszy, są bezpieczniki, hełmy i inne "ochraniacze" ale wobec znacznie podniesionej skuteczności wzrasta niebezpieczeństwo, a nasz organizm i szkielet jest ciągle taki sam..

Michał Wojda

Michał Wojda 09.02.2010 13:53

Sport uprawiany amatorsko to zdrowie, ale sport wyczynowy już nie. Zgadzam się jednak, że rynek sportowy to spora częśc rynku światowego. No cóż biznes to biznes, nawet kosztem zdrowia. Ba, na zdrowiu, a właściwie na jego braku też można zarobic. Tak więc powiem więcej biznes nakręca kolejny biznes. No ale pobiegac sobie, pojeździc na rowerze czy pograc w piłkę? Jestem za.

Michał Wojda

Michał Wojda 09.02.2010 14:00

A pobijanie rekordów kiedy się skończy? Pewnie nigdy, bo kiedy człowiek osiągnie już granicę fizycznych możliwości dla uatrakcyjnienia widowiska pozwoli się na stosowanie różnego typu "dopalaczy". Taka moja wizja.

Łukasz Wolski

Łukasz Wolski 09.02.2010 14:33

Sport ekstremalny, to nie to samo, co sport wyczynowy (ekstremalny - dawka niebezpieczeństwa, wyczynowy - każdy uprawiany zawodowo).

"- To zwykła głupota - powiedział - liczy się tylko wynik i ambicja działaczy, a potem my musimy w ekspresowym tempie naprawiać potrzaskane stawy, ścięgna i kości. Taki sport jest chory i niszczy zdrowie młodych."
To jedno z głupszych zdań, jakie usłyszałem. Nie zapominajmy o pasji.

"Szczególnie widoczne jest to w przypadku gimnastyki artystycznej" - gdyż gimnastykę z sukcesami można tylko w młodym wieku uprawiać. Z Chińczykami to racja, ale taki urok gimnastyki.

Na rowerach jeździ masa ludzi, teraz doszło sporo maratonów biegowych oraz nordic walking. A sukcesy naszych rodaków, powodują, że coraz więcej osób uprawia dany sport.

Marta Jenner

Marta Jenner 09.02.2010 14:34

O obliczu sportu wyczynowego wiele mówią zgony młodych sportowców. Parę przykładów z jednej tylko dyscypliny, piłki nożnej:
- Marc-Vivien Foé z reprezentacji Kamerunu, 28 lat
- obrońca reprezentacji Hiszpanii i FC Sevilla, Antonio Puerta, 22 lata
- Węgier Miklós "Miki" Fehér, 24 lata
- kapitan hiszpańskiego Espanyolu, Dani Jarque, 26 lat
A nasza wspaniała Kamila Skolimowska, 26-letnia młociarka czy 20-letni Niemiec Sebastian Faisst, niezwykle utalentowany szczypornista?

Paweł Majchrzak

Paweł Majchrzak 09.02.2010 14:46

Akurat powyższe zgony spowodowane były różnymi schorzeniami (wśród piłkarzy były to wrodzone wady serca), których lekarze wcześniej nie zdiagnozowali (opieka medyczna młodych sportowców to temat rzeka), nie sport był bezpośrednią przyczyną ich śmierci. Oczywiście zawodowi sportowcy bardziej narażeni są na kontuzje wynikające z obciążeń treningowych, ale nie popadajmy w od razu skrajność.

Opcje zaawansowane

NaszeMiasto.pl

Copyright 2010 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.