Pozycja materiału w rankingach:
W poniedziałek rano w warszawskim Ursusie zauważono łosia. Świadkowie zdarzenia twierdzą, że zwierzę zachowywało się łagodnie, spokojnie skubało liście z drzew. Mimo to łoś został zastrzelony przez funkcjonariusza Lasów Miejskich, który użył ostrej amunicji w środku miasta.
O tej bulwersującej sprawie możemy przeczytać na stronie TVN24.pl, gdzie znajduje się także film, który został nakręcony przez świadka zdarzenia. Zobacz także:
Artykuły
(156)
Galerie
(4)
Średnia ocen
(4.58)
Wiek: 27 | Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
O mnie: "Ta piękna dziewczyna była jednak zabawna (...) Wcale nie zmieszana, swobodna, nawiązująca bezpośredni kontakt z publicznością, mrugnięciem oka zdawała się mówić, że nie ma za grosz talentu, ale cóż to szkodzi, skoro ma coś innego." E. Zola
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Marta Wieszczycka 13.05.2008 22:48
Ano mamy. To już nie pierwszy łoś na naszych ulicach. Zdarzały się też sarny :) Za każdym razem odstawiano towarzystwo do domu, czyli zwykle do Kampinosu.
Ale jak dotąd nie znalazł się żaden [tu następuje automoderacja] strzelający do nich ostrą amunicją.
Agnieszka Gierczak 13.05.2008 22:42
Maxx pewnie mylisz z łosiem, który zaplątał się kilka dni temu na Ochocie. Tamtego jednak przewieziono do Puszczy Kampinoskiej.
Gosiu, z Puszczy pewnie uciekł, a raczej wyszedł na wycieczkę. Łoś to rzeczywiście nietypowe zjawisko na stolicę, ale np. dziki ciągle biegają po Tarchominie.
Maksymilian Szczepaniak 13.05.2008 22:32
To chyba było wczoraj, może sie myle:(
Małgorzata Mrozek 13.05.2008 22:22
Biedny łoś.
A skąd on się tam wziął? Nie przypuszczałam, że w Warszawie takie atrakcje macie.
Marta Wieszczycka 13.05.2008 22:10
Widziałam ten filmik. Mam poważne wątpliwości co do zdrowia psychicznego tego pana. Łoś przypominał tego spacerującego po ulicy w przystanku Alaska - dostojnie, powoli spacerował.
Marek Bonarski 13.05.2008 21:30
ech szkoda gadać, ludzka bezmyślność i obojętność...
kiedyś podczas łapania tygrysy zastrzelono weterynarza, pewnie teraz powinniśmy się cieszyć że zginęło tylko zwierzę...