Facebook Google+ Twitter

"Biała Masajka": Wielka miłość czy wielka przygoda?

"Biała Masajka" Corinne Hofmann - książka, obok której nie można przejść obojętnie. Jednych zachwyca, innych przeraża i wstrząsa. Jedno jest jednak pewne. Każdy, kto miał okazję sięgnąć po tę książkę, tak łatwo jej nie zapomni...

Fot. Świat KsiążkiChoć ukazała się już kilka lat temu, nadal wzbudza ogromną ciekawość wśród czytelników. Przetłumaczona na kilkanaście języków, szybko znalazła się na światowych listach bestsellerów, aby w końcu wejść na ekrany kin.

"Jest to relacja z czterech lat, które spędziłam w buszu. Kierowana wielką miłością mego życia (...)" - informuje autorka na okładce książki, dedykowanej córce Napirai. Niesamowite, momentami wręcz wstrząsające wspomnienia Szwajcarki, która podczas wakacji w Kenii zakochuje się nie tylko w przepięknym kraju... Odnajduje miłość swojego życia. Jak pisze, "mojego wojownika". Zakochana w czarnoskórym Masaju, postanawia zerwać z dotychczasowym stylem życia i na stałe zamieszkać w buszu przy boku ukochanego. W Szwajcarii zostawia wszystko: dom, rodzinę, narzeczonego, dobrze prosperujący interes. Odtąd mieszka w manyatcie – chacie budowanej z krowiego łajna.

Zanurzona w obcej, tak bardzo egzotycznej dla Europejczyków, kulturze Samburu, doświadcza, jak sama pisze, „nieba i piekła”. Dociera „do granic wytrzymałości fizycznej i duchowej”. Tradycyjny ślub z wojownikiem włącza ją w obręb cywilizacji, staje się jedną z nich, choć w głębi duszy nadal pozostaje Europejką. Nie potrafi zaakceptować tradycyjnych rytuałów, tak bardzo przecież odbiegających od norm europejskich. Sprzeciwia się całkowitemu podporządkowaniu mężowi, stara się zachować własną niezależność, odważnie walczy o przetrwanie. Wycieńczona pracą i brakiem urozmaiconego pożywienia, zapada na coraz to groźniejsze choroby. Brakuje jej sił, aby dalej walczyć. Ze swoimi słabościami, z przeciwnościami losu, a wreszcie z własnym mężem...

„Żegnaj Afryko” – to dalsza część przygód Białej Masajki. Gorąco zachęcam do przeczytania tej wstrząsającej, bo prawdziwej historii. Na mnie książka zrobiła niesamowite wrażenie. Czekam na Wasze opinie na jej tamat.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Wstrząsająca historia, ale na wlasne życzenie. W Polsce co rusz przestrzegają kobiety, aby przed zamążpójściem za obcego faceta (naszej kulturze) dobrze się zastanowiły. A one dość masowo pędzą z mężami do Arabii tudzież innych egzotycznych krajów, w ktorych panie nie są dobrze (z naszego punktu widzenia) traktowane. Potem lament i ucieczka do Polski. A tu Szwajcarka - wystawiła narzeczonego, bo Masaj jej czymś zaimponował. I co? Nabrała się na coś, na co parę setek Polek się rocznie nabiera... Ale choć zrekompensowała sobie stratę na dochodach z książki...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.