Facebook Google+ Twitter

Biała supremacja w polskim Kościele

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2013-11-18 16:56

Metropolita łódzki abp Marek Jędraszewski stwierdził, że skutkiem "ideologii gender" będzie wyginięcie białej rasy. Kościół katolicki rozpowszechnia silną nienawiść do mniejszości oraz niewierzących. Dlaczego zaczyna szerzyć rasizm?

 / Fot. Zorro2212/CC 3.0Podczas piątkowego spotkania z młodzieżą abp Marek Jędraszewski w ciekawy sposób odniósł się do "ideologii gender". Spotkanie miało miejsce 15 listopada w kościele Najświętszej Maryi Panny Różańcowej w Pabianicach.

Pojęcie "gender" znajduje się ostatnio w kręgu największego zainteresowania hierarchów Kościoła katolickiego. Interesują się tym bardziej niż Jezusem Chrystusem lub papieżem Franciszkiem. Gender jest odpowiedzią na wszelkie problemy. Pedofilia w Kościele? - wina gender. Zwiększony odsetek rozwodów? - wina gender. Problemy w komunikacji małżonków? - oczywiście, że gender.

Pewnie dlatego Jędraszewskiemu bez trudności przyszło powiązanie z tą "ideologią" ujemnego przyrostu demograficznego. Ma ona doprowadzić do wyginięcia białej rasy. Nieliczne jej pozostałości będą żyć w rezerwatach, a stać się to ma już w okolicach 2050 roku. Do zniknięcia białego człowieka ma się przyczynić także "grillowanie", czyli - zdaniem arcybiskupa - postawa nastawiona jedynie na zabawę.

Mogę sobie łatwo wyobrazić, że za jakiś czas, mam nadzieję, że sam tego nie dożyję, że w roku 2050 nieliczni biali będą pokazywani innym rasom ludzkim – tu, na terenie Europy - tak jak Indianie są pokazywani w Stanach Zjednoczonych w rezerwatach. "Byli sobie kiedyś tacy ludzie, którzy tu zamieszkiwali, ale przestali istnieć na własne życzenie, ponieważ nie potrafili uznać tego, kim są od strony biologicznej" - mówił Jędraszewski.



Komu będą pokazywani ci biali w rezerwatach? Przyjezdnym żółtym oraz czarnym kolonialistom czy może białym ateistom? Kościół katolicki rozpowszechnia obecnie silną nienawiść do mniejszości wszelkiej maści oraz do ludzi niewierzących. Podczas I Kongresu Katolików w Bydgoszczy homoseksualistów nazwano pedofilami, "zarażonymi HIV", a ateistów - największymi zbrodniarzami ludzkości. W kongresie uczestniczyli biskupi, którzy wsłuchiwali się w tę słowną agresję. Absolutnie nie protestowali.

Piątkowa wypowiedź arcybiskupa Marka Jędraszewskiego pokazuje, że polski Kościół nienawidzi nie tylko gejów, lesbijek, innowierców oraz niewierzących. Nienawidzi różnie pojmowanej inności. Walczy o utrzymanie supremacji białej rasy. Biali są ponad innymi. Biała rasa jest wyższa, ważniejsza. W ten sposób Kościół w Polsce rozpoczyna szerzenie rasizmu. Wbrew przykazaniu miłości: Miłuj bliźniego swego jak siebie samego.

Arcybiskup mógł równie dobrze krzyknąć z ambony "White Power, kochani wierni", a potem spalić drzwi jakiemuś mieszkańcowi Pabianic o innym kolorze skóry i powiedzieć: to wszystko wina gender. Usprawiedliwiłby w ten sposób działania narodowców w Białymstoku, po których minister Bartłomiej Sienkiewicz szedł, szedł, ale nie doszedł.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (32):

Sortuj komentarze:

...obcego elementu.

Zabrakło dwóch słów, teraz dopiero zauważyłem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Szanowna pani, oskarżyła mnie pani o rasizm - nie przyjmuję tego jako obrazę, nie widzę powodu do wstydu z bycia rasistą w świecie, gdzie rzekomo obowiązuje wolność myśli - tak haniebnie tłamszona zresztą przez przytoczoną przez panią konstytucję RP.

Problem jednak polega na tym, że ja nie czuję się rasistą - bo widzi pani, nie uważam żadnej rasy ani cywilizacji za OBIEKTYWNIE lepszą lub gorszą. Lubię natomiast operować na faktach, a jeszcze bardziej cenię sobie naukę, pozwalającą nam dociec istoty pewnych niezaprzeczalnych różnic w poziomie rozwoju niektórych grup etnicznych. Jestem zupełnie prostym człowiekiem, nie zajmuję się antropologią i nie mam naukowego stanowiska potwierdzającego czy obalającego teorie rasowe.

Zapewne moja deklaracja woli zachowania cywilizacji "białego człowieka" wzbudziła w pani typową reakcję alergiczną, co u człowieka przesiąkniętego lewicowymi ideałami powoduje automatyczną reakcję: oskarżenie o rasizm/faszyzm/szerzenie nienawiści/homofobię, i tak dalej, i tak dalej...

Nie jest pani jednak swoimi multi-kulti nonsensami sprawić, że ludzie przestaną czuć naturalne przywiązanie do środowisk ludzkich prezentujących podobny zespół cech aparycyjnych, intelektualnych i charakterologicznych. Daje to jednostce poczucie bezpieczeństwa i jest pożądane w sensie czysto estetycznym. Tak jak w życiu codziennym człowiek ceni sobie ciepło domowego ogniska, przy którym rozsiąść może się z członkami własnej rodziny, tak ten sam człowiek czuje się nieswojo, czuje NATURALNE zagrożenie i niechęć, gdy po ulicach jego miasta panoszą się ludzie wyglądający w sposób drastycznie różny od niego, oraz posługujący się językiem, którego on nie rozumie.

Człowiek ma wiele domów, począwszy od najmniejszego - tego z cegły czy z płyty, przez kraj, kontynent, planetę, a w końcu cały wszechświat. I choć dom przybiera różne formy, jedna jego cecha jest niezmienna: daje on tak potrzebne duszy poczucie przynależności, możliwość autoidentyfikacji, odniesienia do otoczenia, dumy i przyjemności z panowania nad jakąś przestrzenią i możnością wpływania na nią zgodnie ze swym gustem.

Pani natomiast - być może jest to kwestią płci - tej dumy, zdawałoby się, nie odczuwa i, co smutniejsze, nie rozumie. Zdaje się pani, że może istnieć stan, gdzie przedstawiciele różnych ras, kultur i religii współistnieją ze sobą, najlepiej jeszcze wyrzekając się swych rozmaitych wyróżników cywilizacyjnych stanowiących o ich unikatowej tożsamości będącej fundamentem stabilnej świadomości. Zdaje się pani, tak jak kiedyś komunistom, że człowiek może wyrzec się dążenia ku pięknu, wzniosłości, potędze na rzecz wyrównania tak krzywdzących jego ego RÓŻNIC, które to RÓŻNICE są najpierwszym przyczynkiem do właśnie piękna, wzniosłości jak i potęgi! I jeśli zdaje się pani, w swej rozczulającej, lecz godnej wyśmiania naiwności, że ktokolwiek rozumny na tej planecie stojący u steru władzy pragnie w DOBREJ WIERZE takiego właśnie egalitarnego stanu rzeczy, to staje się pani osobiście odpowiedzialna za tragedię, która rychło nastąpi, jeśli nie zaprzestane zostaną dalsze próby ściskania w jedną kupkę NIEKOMPATYBILNYCH MENTALNIE ludzi, tak jak w ZSRR niekompatybilny mentalnie był menel i doktor nauk ścisłych, gdy starano się ich stłamsić pod sztandarem z młotem i sierpem, który współcześnie zastępują z coraz większym powodzeniem złote gwiazdki na niebieskim płótnie!

Nie ma żadnych obiektywnych praw ani obiektywnych prawd; prawa człowieka, poszanowanie odmienności i tak dalej to wszystko bajki dla dzieci. Dzieci, którymi rząd chciałby, byśmy byli, bo wówczas można nas łatwo kontrolować, wówczas jesteśmy przewidywalni, spacyfikowani. Lecz życie pod takim butem, życie wyzute z dumy ze swego jestestwa, z woli stawania się lepszym, wyższym... to nie życie, to wegetacja. Jeśli nie opamiętacie się ze swoimi socjalistycznymi bzdurami, wkrótce będziecie mieli bolesną powtórkę z 1917-go, i wówczas będziecie musieli walczyć dlatego, że dziś nie macie jaj wywalić z Europy

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ach przepraszam, to Autor

Komentarz został ukrytyrozwiń

Szanowna Autorka nieco się zapędziła, skrajność widzę z drugiego bieguna w jej wypowiedziach. A swoją drogą to wiele robimy, także obyczajowo aby społeczeństwa europejskie wyginęły, wystarczy popatrzeć na wskaźniki przyrostu naturalnego

Komentarz został ukrytyrozwiń

Identycznie można powiedzieć o katolikach, gdyż wszędzie są ludzie i ludziska.
:((((

Przytaczając muzułmanów (wyznawców islamu) zapewne ma pan na myśli przede wszystkim Arabów. A skoro tak, to przecież oni należą do... rasy białej, sic!
Zatem o co w gruncie rzeczy chodzi?

A może o wprowadzenie w Europie czegoś na podobieństwo apartheidu?
Oto cytat z wiki: "Apartheid przyniósł administracyjny podział społeczeństwa (...) na grupy rasowe i etniczne, które zostały od siebie oddzielone, wyznaczono im osobne miejsca do zamieszkania i pracy. Najmniejsze odstępstwa od obowiązującej segregacji rasowej były surowo karane, samą krytykę systemu uznawano za przestępstwo przeciwko państwu..." itd, etc.

Czy o to chodzi?
Burowie doprowadzili sprawę do perfekcji, a znali się na tym jak mało kto! Mimo tego segregacja rasowa nie wytrzymała próby czasu również w Ameryce, a w RPA zrobiło się całkiem nieciekawie i bądźmy szczęśliwi, że nie doświadczamy tego.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Całe szczęście, że muzułmanie to nie rasiści. Jak tak dalej pójdzie, już wkrótce będzie miała Pani okazję przekonać się na własnej skórze o ich tolerancyjnym usposobieniu.

http://www.youtube.com/watch?v=HjFSi1AZTq8

Komentarz został ukrytyrozwiń

Hadrianie Komiński, w pełni zgadzam się z pierwszą częścią wywodów.
Druga część to czysty rasizm.
Warto zapoznać się z Art.13. Konstytucji RP.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ideologia gender jest wypadkową współczesnych trendów socjalistycznych. Gdzie braknie zdecydowanych rządów silnej ręki, gdzie w lewicowym, egalitarystycznym duchu brzęczy się o "równych prawach", tam po kolei wychodzą na wierzch wszelkie "uciskane mniejszości", czy to stoczniowcy, czy feministki, czy w końcu i geje, bo każdy darmozjad chce uszczypnąć dla siebie co nieco z coraz większego, wspólnego kotła - budżetu publicznego.

Wylejcie ów kocioł i nie napełniajcie go nigdy więcej, a znikną te wszystkie nonsensowne "problemy".

Ściskając dłoń nowo poznanemu facetowi nie pytam, czy jest gejem. Nie chodzę po ulicy z transparentem i nie oświadczam światu, że lubię miłość francuską. Aleksander Wielki, który lubił zabawiać się ze swymi męskimi poddanymi, też nie domagał się równych praw dla gejów - on, w przeciwieństwie do współczesnych CIOT spod znaku LGBT, a nie gejów (bo można być gejem, a wcale nie trzeba być ciotą, i na odwrót) - po prostu robił swoje: machał mieczem, podbijał narody, zakładał nowe miasta. Powinien stanowić przykład dla współczesnych gejów, którzy pozycję swoją wywalczyć winni poprzez udowodnienie swych zalet na polu INNYM niż intymne. Bo co to w ogóle za jałowa cywilizacja, która tak dużą wagę przywiązuje do tak w gruncie rzeczy nieistotnej dla społeczeństwa sprawy, jak orientacja płciowa, warunkowana naturalnie? Jeśli tak bardzo okupuje to dziś nasz umysł, to faktycznie chyba upadamy coraz niżej i potwierdzają się słowa Jędraszewskiego o grillowaniu: oczy nasze coraz bardziej kierują się w stronę bezrozumnego, krótkotrwałego hedonizmu, a nie wartości wyższych, które to wartości łączyć mogą zarówno homo- jak i heteroseksualistów. Tak jak w Imperium Romanum sprawa dobra Rzymu jednoczyła ludzi niezależnie od tego, z kim zabawiali się pod kołdrą, albo w starożytnej Grecji, gdzie były ciekawsze rzeczy do dyskutowania - na przykład problemy filozoficzne - niż to, czy gejowi wolno się ożenić, czy nie.

Potępia się dziś ludzi nietolerancyjnych, uprzedzonych, nie zastanawiając się w ogóle, dlaczego w ogóle powinni być tolerancyjni, i skąd wynikają ich uprzedzenia. Dla mnie logicznym jest, że w dyskursie publicznym powinno obowiązywać dyskutowanie o tym, co dotyczy nas wszystkich, o tym, co najważniejsze: przetrwanie i rozwój naszej cywilizacji - tak, cywilizacji BIAŁEGO CZŁOWIEKA, bo w dzisiejszym zglobalizowanym świecie jest ona zagrożona bardziej, niż kiedykolwiek, co zresztą potwierdzają alarmujące statystyki demograficzne państw Europy Zachodniej oraz coraz bezczelniejsze zachowanie osiadłych tam imigrantów muzułmańskich, czy przejmowanie europejskiego kapitału przez Chińczyków, którzy zdążyli się przekonać już o zaletach "krwiożerczego kapitalizmu", dzięki któremu jeszcze 150 lat temu biała rasa dominowała w świecie, a dziś jest w odwrocie.

Współczesny człowiek, uwizualniając sobie geja, widzi umalowaną ciotę w spodniach-rurkach i irokezowato nażelowanych włosach. I nic dziwnego, że brzydzi się on takim wizerunkiem, jest on bowiem zaprzeczeniem tego wszystkiego, co my, jako Europejczycy, jeszcze niedawno sobie najbardziej ceniliśmy: męstwa, szlachetności a zarazem ogłady. Człowiek dobitne manifestujący swoim ubiorem pogardę dla wartości, dzięki którym zawdzięczamy swoją cywilizacyjną potęgę, jest oczywistym, pośrednim zagrożeniem dla istnienia tej cywilizacji.

I nie potrzeba mi żadnych szowinistycznych ustaw dla jej zachowania. Nie potrzeba powszechnej edukacji, nie potrzeba Hitlerjugend - potrzebne mi są tylko i wyłącznie białe, europejskie rodziny, dumne ze swego dziedzictwa, które wykazują chęć rozwoju, którego to rozwoju socjalizm stanowi blokadę. Cioty są zaprzeczeniem tych wartości, więc w społeczeństwie - podświadomie rozumiejącym mechanizmy ochrony swego istnienia - budzą naturalny i słuszny sprzeciw.

A geje i lesbijki? Mogą sobie istnieć, co mnie to obchodzi. Ale nie chcę, by ulice naszych miast zaśmiecały manifestacje czy symbole związane z płytkim, jałowym hedonizmem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zrobiłem jedno i drugie.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 19.11.2013 16:53

Skoro woli pan pisać w 3. osobie:

Niech Szanowny Pan Historyk dokładnie przeczyta wypowiedź, zawartą w tekście (to ta napisana kursywą*). A także obejrzy film, który również znajduje się powyżej. I wtedy się wypowie. Lub zakończy.

*kursywa - pochylony tekst

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.