Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

40034 miejsce

Białe musi być czarne

Niezwykle ponura ocena polskiej gospodarki, wygłoszona w sejmie w charakterze orędzia prezydenta, nie spowodowała paniki w narodzie.

Nikt nie rzucił się antyrządowo z kosami na sztorc, nikt w geście rozpaczy nie rozdarł szat na
progu, nie odśpiewał „Nie rzucim ziemi” ani ostatnich opon nie podpalił. Naród pracuje i, jak zwykle, sobie tylko znanymi sposobami trzyma głowę na powierzchni zalewającego nas ponoć kryzysu. Sklepy pełne, koszyki pełne, wyrzuconej na śmietniki żywności – też, jak zwykle pełno.

Wczorajsze wystąpienie premiera na tle mapy Europy, na której zaznaczono kilku- a nawet kilkunastoprocentowe spadki we wszystkich krajach poza Polską, dało jednak opozycji okazję do wyrażenia, słowami pani Natali-Świat, dalszych ponurych przepowiedni. Jej myśl jest prosta: „jeżeli jest trochę lepiej, to znaczy, że będzie gorzej”. To samo zapowiada pan Glapiński: błąd statystyczny, a więc stagnacja i teraz będzie tylko gorzej.

Wczorajsze towarzyskie spotkanie Wielkiego Grona Potakiewiczów (WGP) u pana prezydenta przynieść miało taką a nie inną ocenę stanu gospodarki. I przyniosło. Starannie dobrane grono gości deliberowało w tonacji minorowej, bo w takiej należy rzecz całą traktować, szczególnie, że po kraju jeździ brat prezydenta oraz satelity jego, strasząc naród kryzysem, Niemcami, odwetem i rewizją granic.

Jak pisze w Studiu Opinii Stefan Bartkowski: „Prezydent jako przywódca opozycji gotów jest współpracować z rządem pod warunkiem, że będzie gorzej. Zna się już na tyle na gospodarce, że potrafi jej zaszkodzić. Ale żeby odstraszyć obce pieniądze i nastraszyć społeczeństwo, jednego orędzia może być za mało.”

I faktycznie, podobno pan prezydent ma wygłosić w najbliższym czasie kolejne orędzie. Słuchać już nie mam zamiaru, ale poczekam na skutki: jeśli następnego dnia naród zacznie się czołgać w kierunku cmentarza, okrywając wychudłe kryzysowo grzbiety gazetami z orędziem – będzie to oznaczać, że ludzie uwierzyli i lepszego wyjścia z sytuacji nie widzą.

Zapowiada pan prezydent również dalsze spotkania w sprawach gospodarczych, ale tu podejrzewam, że taki na przykład Borowski zaproszenia już nie dostanie. Ośmielił się bowiem skrytykować wprowadzone swego czasu w życie pomysły damy, grającej aktualnie pierwsze skrzypce w prezydenckim salonie.

Powiedział mianowicie: „…dzisiaj byłoby znacznie łatwiej stosować różnego rodzaju tzw. stymulacje popytu, czyli na przykład zwiększanie deficytu budżetowego, gdyby dwa lata temu nie podjęto decyzji o obniżce składki rentowej, o wprowadzeniu ulg na dzieci, z których korzystają tylko rodziny zamożne; można było wtedy dążyć do zmniejszenia deficytu, może nawet do zera. Dzisiaj byłoby łatwo stymulować popyt, wspomagać przedsiębiorstwa, na przykład zwiększając ten deficyt. Teraz jest trudniej.” Takiego spostponowania byłej minister byłego rządu, ciągle aktualny prezydent nie daruje.

Jest oczywiste dla każdego normalnie myślącego człowieka, że przy obecnych, wzajemnych powiązaniach gospodarczych, każde załamanie w jednym miejscu, rozchodzi się falą na kraje sąsiednie, więc zwłaszcza dlatego stan naszej gospodarki można oceniać pozytywnie.

Czy się pogorszy? Być może. Równolegle do pogorszenia u naszych sąsiadów. Ale to nie powód, żeby prezydent kraju straszył społeczeństwo, podbijając bębenek opozycyjnej partii swego brata. Partia opozycyjna może sobie paplać, co ślina na język przyniesie, ale krytykanckie orędzia prezydenta kraju mogą być – niestety - traktowane poza granicami kraju poważnie. I skutkować mało pozytywnymi pociągnięciami ze strony ludzi dbających o swój - nie o nasz interes.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (8):

Sortuj komentarze:

Jadwigo
Jak mniemam znasz naszą Polską rzeczywistość, na temat zaradności Polaków można książkę napisać i też o tym doskonale wiesz dlatego nasuwa się kilka wniosków dlaczego jest tak a nie inaczej z Polską gospodarką - po pierwsze z naturalnego punktu widzenia powinniśmy być liderem nowej grupy państw które weszły w 2004 roku do UE - nie wiem dlaczego z Węgier zrobiono lidera i dziś za to ponosimy koszta a tak szczerze mówiąc nasze możliwości są większe od całej tej grupy Państw ,teraz widzi to nie tylko Europa ale również Świat. Nie wiem dlaczego lobby Węgier stało się ikoną "bloku wschodniego" w UE. I na lobbowaniu się zatrzymajmy - my Polacy mamy chyba jakiś kompleks - i zawsze stawiamy się w pozycji "małego chłopca" do bicia. A powinno być inaczej , a dlaczego a dlatego że Polacy to najbardziej zaradny naród w Europie o czym świadczy właśnie obecna sytuacja gospodarcza , i tym torem idąc nie wiem czy wiesz że jesteśmy bardzo mocni w kilku dziedzinach mi. rolnictwie , sadownictwie , górnictwie , przetwórstwie itd. itd. mamy tak dostosowane gałęzie produkcji i możliwość ich przestawienia że nie groźne nam kryzysy światowe - w myśl byłego ministra "rząd się wyżywi" my Polacy również. Ale reasumując gdyż to temat rzeka - brakuje mi tegoż lobby gdyż mamy się czym pochwalić , mamy bardzo zaradnych obywateli i trzeba promować zdrową żywność , sukcesy polaków i mocne strony naszej polskiej specjalności jaką jest ZARADNOŚĆ i wszystko co się pod nią kryje.

Komentarz został ukrytyrozwiń

http://finanse.wp.pl/kat,102634,title,Balcerowicz-nasz-region-wykazal-sie-zdrowym-zacofaniem,wid,11176908,wiadomosc.html
"Jak ocenił Balcerowicz, spowolnienie gospodarcze na świecie dotknie Polskę w mniejszym stopniu niż inne kraje regionu, m.in. z tego powodu, że rola handlu zagranicznego dla gospodarki polskiej nie jest tak duża, jak w mniejszych państwach, np. w Czechach, na Słowacji, czy w krajach bałtyckich."
"... Można powiedzieć, że nasz rynek wykazał się zdrowym zacofaniem i dzięki temu nie ucierpiał..."

Komentarz został ukrytyrozwiń

Prezydent został wybrany w demokratycznych wyborach, ale to, co nastapiło dalej jest mocno wątpliwe:
1. "Panie prezesie zadanie wykonane" - meldunek do brata - wodza. Jestesmy swiadkami kontynuacji wykonywania zadan pod tym kątem.
2. Objęcie funkcji premiera przez Jarosława, mimo wczesniejszych zapewnien, że to byłoby niewłaściwe.
3. Bliźniaczy związek braci nie pozwala prezydntowi na politykę ponad podziałami - i to jest chore.
Pawle - cokolwiek złego sie dzieje - nie jest tak nasilone, jak w innych krajach. I o to chodzi.Poczytaj, co się dzieje np. w Hiszpanii.

Nie wiem panie Zdzisławie, czy premier łoi gorzałke z Palikotem, ale łoił ją na pewno prezydent z Saakaszwilim, uprawiając osobistą politykę zagraniczną.
Zarzut antytuskowy pt. "czapeczka" jest na poziomie równym z wytykaniem prezydentowi wzrostu, Glapińskiemu krzywych ust, a prezydentowej - nosa. Żałosne w wypowiedziach poważnych skąd innąd ludzi.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jadziu, ja zgadzam się generalnie z Twoim oglądem świata. Czemuś jest mi bliski i za to 5 gwiazdek nacisnąłem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

a gen. Jaruzelski to w ogóle się dla mnie nie kwalifikuje się jako prezydent, bo go naród demokratycznie nie wybrał.- skromnie przypomnę ,pani Beato, że obecnego prezydenta wybrał naród w demokratycznych wyborach. Wiadomo, że wielu wolałoby, aby prezydent założył klapki na oczy i uszy , siedział cicho i czekał końca kadencji. Tak się stało w tym naszym kraju , że nie mamy wspólnego prezydenta, ani premiera ani marszałka parlamentu.
Panie Zdzisławie a z tą czapeczką to ma pan racje . Pozdrawiam

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 30.05.2009 16:40

Prezydent straszy, rządy ekipy fachowców Tuska to cuda, ludzie nie są zwalniani z pracy, stocznie trzymają się najlepiej w świecie a służba zdrowia wcale nie potrzebna i dążą do władzy na czele z niedoszłym magistrem Bartoszewskim.
Jak Tusk grzmiał, że przez Ziobrę spadła liczba przeszczepów co się dziś okazuje ?
www.dziennik.pl/polityka/article390047/Jeszcze_mniej_przeszczepow_Przez_Tuska.html
Jak pięlęgniarki kanapkami wspierał Premier a stoczniowców pałowano ? Można zobaczyć tragiczną odpowiedź obłudnego Schetyny
http://www.youtube.com/watch?v=EnShiL4-g0s

Komentarz został ukrytyrozwiń

A ja myślę że nie mamy szczęścia do Prezydentów i długo nie będziemy go mieli bo szykuje się na ten stołek kolejny z grupy "drobiu wodnego" tym razem bardziej hollywoodzki Donald - ja bym osobiście widział Sikorskiego - ale mniemam że Donald nie popuści i ambicja personalna ponownie da nam nie do końca bezstronnego Prezydenta. Co do postępowania obecnie sprawującego ten urząd należy zastosować komentarz w formie "no coment" i to powinno świadczyć o jego wypowiedzi. Czasem się zastanawiam czy wypowiedzi PIS -owców nie są groźniejsze od zastraszania fundamentalistów muzułmańskich. Nie wiem czy bracia bliźniacy i ich marionetki mają Polaków za ludzi sprawnych umysłowo inaczej czy naprawdę zatrzymali się w rozwoju cywilizacyjnym? Polacy są sprytniejsi niż owe "klony" myślą i doskonale sobie poradzą nie z jednym kryzysem , gdyż mają spory bagażnik doświadczeń w tej kwestii i sporą wiedzę jak sobie w takich sytuacjach radzić i sobie poradzą bez kogokolwiek pomocy dlatego proponuje rozpocząć akcję pt; KLONOWANIU NIE

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ha! Beato - oby Twoje poglądy nie zagnieździły sie w głowach niewinniątek utrwalonym skojarzeniem: "prezydent-kit" :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.