Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

54568 miejsce

Biało-czerwony Leopard na targach motoryzacyjnych w Lipsku

Leopard to nie żadna nowo odkryta odmiana milusińskiego kotka. To cud naszej myśli motoryzacyjnej. Jeżdżą nim już sławy tego świata. Nasze polskie “Ferrari” zostało zaprezentowane na wystawie motoryzacyjnej w Lipsku.

Sportowy roadster Leopard z Polski zaprezentowany na Targach Samochodowych AMI Lipsk 2007. Po raz pierwszy w historii targów AMI zaprezentowana została polska marka - Leopard produkowany w Mielcu. Fot. PAP/EPA/Jan WoitasPerełka – tak wielu określa samochód, który niedawno na paryskiej wystawie został oficjalnie zaprezentowany ludzkości. Leoparda produkuje w Mielcu firma z kapitałem szwedzkim, ale składa go polska załoga. Siłą napędową całego projektu jest polski konstruktor i wynalazca pan Zbysław Szwaj. Mieleckie zakłady, zatrudniające piętnaście osób, produkują jedynie dwadzieścia sztuk rocznie zatem auto kosztuje ponad 120 tysięcy euro, czyli więcej niż Porsche. Jednak firma ma plan powiększenia produkcji do około stu sztuk w ciągu roku. Musi jedynie uzyskać homologację. Podobno mieleckimi Leopardami jeżdżą szejk z Doha i głowa szwedzkiej rodziny królewskiej – Karol XVI Gustaw.

Zbysław Szwaj mówił w wywiadzie dla serwisu mojeauto.pl: „Naszym celem nie jest poszukiwanie pieniędzy poprzez tworzenie tego samochodu. Moim celem było i jest przez całe życie pokazanie, że Polska i Polacy nie są narodem, który robi wyłącznie rzeczy proste, ale też bardziej dojrzałe technologicznie, a za taką uważamy nasz samochód”.

Po zaprezentowaniu samochodu na wystawie w Paryżu takie firmy, jak Bentley i Lotus, zainteresowały się marką i oferują własną sieć sprzedaży do promocji naszego nowego pomysłu technologicznego. Z naklejką "made in Poland" oczywiście. To cenna inicjatywa, bowiem pokazuje jak powiedział pan Zbysław, że Polacy są pełni koncepcji i kreatywności.

Osobiście wierzę, że to auto powinno stać się reprezentacyjnym pojazdem naszej głowy państwa. Byłby to wyraźny sygnał, że establishment (prezydent, premier) popiera rozwój technologiczny, i co więcej, docenia go. Leopard dodaje prestiżu. Głowy państw z Kataru i Szwecji już nim jeżdżą, więc nasi przywódcy jedynie dołączyliby do grona wielbicieli auta. A musimy tu spojrzeć w kategoriach już zapowiadanego kiedyś hasła "PR dla RP". Według mnie, Leopard dla prezydenta i premiera, to celne posunięcie, które buduje reputację. Jeśli ktoś zdecyduję sie na posiadanie takiego cuda, zdobędzie opinię osoby nowoczesnej, o szczególnym smaku. A to właśnie jest potrzebne naszej głowie państwa. Komu zatem przypadnie tytuł promotora polskiej motoryzacji? Czy znów będziemy musieli czekać na Waldemara Pawlaka?

Dane techniczne Leoparda:

Samochód jest napędzany aluminiowym silnikiem V8 pochodzącym z Corvette. Z pojemności 6 litrów osiąga 405KM, co w połączeniu z aluminiową konstrukcją całego nadwozia pozwala na rozpędzenie w pełni obciążonego auta do setki w 4 sekundy. Pomimo minimalnej ilości użytej elektroniki, maksymalna prędkość blokowana jest przy 250 km/h.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

nie widziałem tego materiału wcześniej
w pełni zgadzam sie z przedmówcą :-)

Komentarz został ukrytyrozwiń

A to Polska właśnie! Taka Polska mi odpowiada!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.