W metrze w Mińsku doszło o 17.55 czasu lokalnego do eksplozji, w wyniku której zginęło prawdopodobnie 11 osób, a rannych zostało ok. 128 osób. Po wybuchu nad stacją metra unosił się gęsty dym, ludzi wynoszono na noszach - poinformowała Agencja Reutera. Wiadomość potwierdziło Białoruskie Ministerstwo Sytuacji Nadzwyczajnych.
Agencje informują o 11 ofiarach śmiertelnych i 128 osobach rannych. 22 osoby są w stanie krytycznym i walczą o życie w szpitalu. 

Zobacz także:
Sortuj komentarze:
Jadwiga Kowalczyk 13.04.2011 07:37
Zamachy - najgorsza, przerażająca plaga ostatnich lat: Reżim czy nie - nalezy współczuć, bo giną przypadkowi ludzie.
Krzysztof Grabski 12.04.2011 12:26
Jaka dyktatura Łukaszenki?
Jego wybrał Naród.
Dyktatura Proletariatu.
Dyktatura Liberalna.
Marta Dutkiewicz 12.04.2011 00:27
Do p. Walkowiak- pisząc o opozycji miałam na myśli opozycję wobec dyktatury Łukaszenki.
levy 12.04.2011 00:18
Uwaga drastyczne.....
http://www.youtube.com/watch?v=snDKZIu-oqs&feature=player_embedded#at=250
Dorota Walkowiak 11.04.2011 23:01
A dlaczego pomawia się o ten akt terroru akurat opozycję? Przyznała się do tego, są na to dowody? A może wiadomo, że będą?
Marta Dutkiewicz 11.04.2011 22:50
Źle się dzieje na Białorusi. Rzeczywiście metodami aktów desperacji i tego rodzaju zamachów terrorystycznych niczego tam się nie zmieni.Będą tylko niewinne ofiary, tak jak teraz. Nie wiem,co poradzić opozycji ale z pewnością to nie tędy droga.
krzysztof_laszek 11.04.2011 20:29
Dziekuje za szybki przekaz. Natomist musimy utrwalac w swiadomosci narodow ze droga terroru do niczego dobrego nie prowadzi.Prze to barbarzynstwo gina przypadkowi niewinni ludzie.Nie moze byc przyzwolenia dla tego typu zachowan bez wzgledu na pobudki jakim sie kierowali.