Facebook Google+ Twitter

Białoruś: "Mleczna wojna" z Rosją

  • Źródło: IAR
  • Data dodania: 2009-06-08 18:00

„Mleczną wojną" nazwali białoruscy komentatorzy rosyjskie embargo na import produktów mlecznych z Białorusi.

Zdaniem ekspertów Moskwa próbuje w ten sposób wpłynąć na strategiczne decyzje Mińska dotyczące; międzynarodowej polityki i prywatyzacji białoruskich przedsiębiorstw. Rosyjskie służby sanitarne ogłosiły, że z przyczyn proceduralnych wstrzymuje się import białoruskiego mleka i produktów mlecznych. Dla Mińska oznacza to straty sięgające miliarda dolarów.

Od kilku tygodni stosunki białorusko - rosyjskie są napięte. Moskwa naciska na Mińsk aby uznał niepodległość Abchazji i Osetii Południowej oraz, jak twierdzą niezależni eksperci, domaga się otwarcia białoruskiego rynku dla rosyjskich biznesmenów.

Zdecydowana odmowa Aleksandra Łukaszenki i oskarżenie Kremla o nieczyste intencje spowodowały wstrzymanie wypłaty 500-set milionowej transzy kredytu dolarowego i embargo na białoruskie mleko.

Eksperci twierdzą, że Moskwie zależy również na przejęciu kontroli nad białoruskimi spółkami naftowymi i gazowymi. Zdaniem ekspertów próbę załagodzenia białorusko - rosyjskiego konfliktu podejmie jutro w Moskwie szef białoruskiej dyplomacji Siergiej Martynow.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Wielokrotnie bywałem na Białorusi. Dziwny to kraj. Mocno zsowietyzowany, a po upadku socjalizmu zagubiony - niechętnie patrzy na Zachód, a Wschodu już nie ma. Nawet młodzi, wykształceni Białorusini mają swój "sentyment" do dawnego ZSRR, w którym Białoruś funkcjonowała całkiem nienajgorzej. Przez polską granicę docierało wiele produktów pochodzenia zachodnio-europejskiego, prąd był niezwykle tani, podobnie z telefonami i komunikacją publiczną a pracę miał każdy. Dzsiaj Białoruś odcięta od świata embargiem z racji postawy Łukaszenki, pozostawiona na pastwę losu przez Moskwę i do tego z owym Łukaszenką - ni to patriotą, ni to komunistyczno-prorosyjskim watażką. Taka rozerwana Bialoruś po prostu żyje z dnia na dzień. A Rosja? Cóż, Rosja to kraj upokorzony i wściekły na wszystkich: kraj, który przestał odgrywać ważne role w świecie, kraj mający ogromne problemy ekonomiczne i narodowościowe i kraj targany wewnętrznymi konfliktami biznesowo-politycznymi. Gdzieś trzeba pokazać swoją siłę! I to także jest powód tego bialorusko-czerwonorosyjskiego konfliktu. Przynajmniej mnie się tak wydaje.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.