Pozycja materiału w rankingach:
W Grodnie rozpoczął się proces polonijnego działacza i współpracownika Gazety Wyborczej. Andrzej Poczobut oskarżony jest o zniesławienie prezydenta Aleksandra Łukaszenki.
Andrzej Poczobut został zatrzymany 6 kwietnia 2011 roku i przewieziony do aresztu w Grodnie. Dziennikarz czekał na rozpoczęcie procesu ponad dwa miesiące. Oskarżony jest o zniesławienie białoruskiego prezydenta w internecie oraz w ośmiu artykułach dla "Gazety Wyborczej". Jego proces odbywa się za zamkniętymi drzwiami. Do sali rozpraw nie wpuszczono też konsula RP.Zobacz także:
Artykuły
(59)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(3.88)
Miejscowość: Warszawa | Kraj: Polska
O mnie: Kierunek: Wschód
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Grzegorz Wink 14.06.2011 22:05
Ktoś Ci zabrania zabrać szynkę i ziemniaki po czym pojechać z nimi gdzie tylko chcesz? Niech zgadnę - po dwukrotnym przekroczeniu w ciągu tygodnia granicy zostałeś zatrzymany bo przekroczyłeś limit wyjazdów? Jakbyśmy byli teraz na Białorusi albo w PRL, to wszyscy ludzie krytykujący prezydenta siedzieli by już czekając na wyrok.
Zbych 14.06.2011 19:16
Gdzie Ty widzisz tę wielką wolność,a na Białorusi to ich wyłącznie sprawa,a nawiedzeni z pod Pałacu Prezydenckiego już zawędrowali na Białoruś i tam wyją noszą obrazki,jeszcze mało wstydu na całym globie?
Grzegorz Wink 14.06.2011 17:44
No i gdzie są wszyscy komentatorzy krzyczący wielkim głosem o prześladowaniach opozycji i cenzurze w Polsce? Jak mają do czynienia z nimi naprawdę, to nie mają nic do powiedzenia?
Niestety Białoruś ostatnio już nawet nie tyle zatrzymała się w rozwoju, co po prostu cofa do czasów ZSRR. Warto sobie porównać to co się dzieje u nich z tym co mamy u nas i zobaczyć jak wiele wolności sobie załatwiliśmy i to bez żadnej wojny domowej.