Aleksander Łukaszenka oświadczył, że nie przewiduje przekazania władzy żadnemu ze swoich synów.
Sprawujący rządy na Białorusi od 15 lat Łukaszenka zaprzeczył informacjom, jakoby zamierzał przeforsować ustawę pozwalającą na dynastyczne sprawowanie urzędu.
"Jestem kategorycznie przeciwny takiemu sposobowi sprawowania urzędu" - powiedział białoruski prezydent. "Bądźcie spokojni i uspokójcie innych. Moi synowie nie będą prezydentami. Wystarczająco najedli się już ojcowskiej prezydentury" - dodał Aleksander Łukaszenka.
Łukaszenka, który przebywa z wizytą na Litwie, powiedział tamtejszym dziennikarzom, że w jego kraju każdy obywatel, który ukończył 35 lat, może zostać prezydentem. Białoruski prezydent nie wykluczył, że w przyszłości urząd ten może objąć również jego 6-letni syn Kola, który od prawie dwóch lat towarzyszy ojcu w niemal wszystkich wizytach zagranicznych.