Z okazji 125-letniego jubileuszu poety prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenka powiedział, iż „dzisiejsza Białoruś to urzeczywistnienie marzeń Kupały”. Jednocześnie białoruska gazeta „Salidarnaść” donosi, iż 5 lipca mógł się odbyć ostatni pokaz kultowego spektaklu „Tutejsi”. Władze od dawna z niechęcią patrzyły na sztukę, która, choć napisana w 1922 r. nie straciła w białoruskich realiach aktualności do dziś.

Tragikomedia „Tutejsi” znikała już z mińskiej sceny kilka lat temu, tłumaczono wówczas, że dekoracje potrzebują odnowienia. A i teraz wystawiana jest rzadko, mniej więcej dwa razy w roku. Zawsze jednak zbiera pełną salę, a pojawiająca się w końcowej scenie biało-czerwono-biała flaga witana jest niebezpiecznymi dla władzy okrzykami: „Żyvie Biełaruś!” (Niech żyje Białoruś!). Na rzekomo ostatnim przedstawieniu aktorzy byli wzywani na scenę 5 razy i zostali wprost obrzuceni kwiatami. Przed teatrem kręciło się też sporo ludzi gotowych kupić deficytowe bilety nawet w potrójnej cenie. Były osoby, próbujące trafić na „Tutejszych” z biletem od innej sztuki.
Bez względu na popularność, może jednak dojść do likwidacji spektaklu, jeżeli tylko zechcą tego władze. Wcześniej, w celu uniknięcia tego losu, administracja teatru często prosiła ludzi o powstrzymywanie się od wykrzykiwania niebezpiecznych haseł i przynoszenia do teatru biało-czerwono-białych flag. Oczywiście, zawsze byli ludzie, którzy nie słuchali.
Kupała jest dla dzisiejszego reżimu niebezpieczny, gdyż nie zdołał przyjąć rewolucji komunistycznej, zawsze stał na straży białoruskiej idei narodowej i prawdopodobnie został zamordowany przez NKWD w Moskwie. A jak wiadomo Łukaszenka jest ideologicznym spadkobiercą Związku Radzieckiego. Utwory Kupały są aktualne do dziś, a porównania pomiędzy negatywnymi bohaterami „Tutejszych” a przedstawicielami białoruskich władz nasuwają się same.
Ciekawe, czy po jakimś czasie nie zamkną kolejnego przedstawienia Kupały, w którym po replice: „Baćka się powiesił”, następują nieprzypadkowe owacje. Przecież „baćką” potocznie nazywa się prezydenta.
Zobacz relację Ewy Kowalskiej z odsłonięcia pomnika
Janki Kupały w Gdańsku