Facebook Google+ Twitter

Białoruski Guliwer zadziwiał papieża i świat – mierzył 285 cm

Pochodził z ubogiej rodziny białoruskiej. Mieszkał w zagubionej osadzie wiejskiej pod Witebskiem. Bez szkoły i okrzesania w zwyczajach miejskich wyjechał do berlińskiego cyrku. Zrobił światową karierę. Dzięki wzrostowi wielkoluda.

 / Fot. Wikimedia CommonsW pobliżu Witebska na Białorusi (miasto nad rzeką Dźwiną, liczące 348,8 tys. mieszkańców) pochowano przed laty Fiodora Machnou, największego człowieka na ziemi. Białorusin Fiodor Machnou mierzył, według różnych danych, 285 cm wzrostu. Dzięki takiemu wzrostowi, we wczesnej młodości zrobił w Berlinie karierę cyrkowca i został przyjęty przez papieża, a nawet prezydenta USA, Teodora Roosvelta. Wielkolud Fiodor urodził się w biednej rodzinie, 6 lipca 1878 roku, w małej osadzie w pobliżu wioski Kościuk, pod Witebskiem, w północno-wschodniej części Białorusi.

Kiedy mały Fiedia skończył 10 lat, zaczął – jak to było w zwyczaju na wsi - pomagać ojcu w gospodarstwie. Czasem sąsiadujący obok właściciel ziemski Krzyżanowski, wynajmował chłopca do pracy przy wydobywaniu z dna rzeki kamieni, które blokowały dopływ wody do jego młyna – podaje portal Belsat.eu/pl - Białoruski Guliwer. W tym czasie Fiedia zaczął szybko rosnąć i rozwijać się fizycznie. Mając 14 lat pojechał z ojcem na targ do Witebska.

Fiedia wyjechał do cyrku w Berlinie

Na wysokiego, jak na swój wiek chłopca, zwróciło uwagę wielu witebskich gapiów. Wśród nich także przypadkowo - dyrektor jednego z berlińskich cyrków, niejaki Bellinder, który natychmiast postanowił przyłączyć Fiedie do swojej trupy cyrkowej. Zaproponował ojcu, że weźmie jego wielkiego syna do Niemiec.

Są pewne kontrowersje, co do wzrostu Fiodora Machnoua. Organizatorzy pokazów cyrkowych w Berlinie stale go zawyżali. Na grobie Fiodora Machnowa napisano, że mierzył 254 cm, co wynikało z jego pierwszego kontraktu, w wieku 16 lat. Od tego czasu Fiedia Machnou miał urosnąć jeszcze 31 cm i osiągnąć wzrost 285 cm. Jeżeli ta wersja jest prawdziwa - to Białorusin Fiodor Machnou był wyższy o 13 cm, od rekordzisty księgi Guinnessa, Amerykanina Roberta Wadlewa. Białoruski wielkolud i cyrkowiec wyróżniał się i tym, że nosił ponad półmetrowe buty.

Fiodor Machnou w czasie pobytu w Niemczech zdobył nie tylko sławę, ale też wykształcenie podstawowe i nauczył się najróżniejszych cyrkowych tricków – umiał m.in. giąć podkowy i grube żelazne pręty, przełamywał uderzeniem dłoni cegły.
Popisowy numer jego polegał na tym, że kładł się na plecach i na wyciągniętych rękach utrzymywał specjalną platformę, na której zabawiało zgromadzonych w cyrku, grą na instrumentach trzech muzyków. Wielkolud białoruski występował zazwyczaj w stroju kozaka, co wówczas miało podkreślać jego poddaństwo rosyjskiemu carowi.

Spotkanie z papieżem i Roosveltem

Najwyższy człowiek na świecie - Fiodor Machnou przepracował w cyrku 10 lat i zgromadził niemałe środki, za które kupił wracając do rodziców, ziemię w rodzinnych stronach. Zbudował na niej dom i ożenił się z nauczycielką Eufrozynią Lebiediewą. Eufrozynia urodziła dwójkę dzieci. Żona wielkoluda nie należała do najniższych kobiet; liczyła 215 cm wzrostu.

Kiedy zaoszczędzone w Niemczech pieniądze Fiodora skończyły się, małżonkowie postanowili zgodnie robić światowe tournee, aby w ten sposób zarabiać na życie. Wtedy Fiodor Machnou skorzystał z zaproszenia i odwiedził papieża. Wyjechał do Ameryki, gdzie jako artysta cyrkowy, spotkał się z prezydentem USA Teodorem Roosveltem. Na płynących do Nowego Świata liniowcach, brakowało wystarczająco dużej kajuty, która mogłaby pomieścić nietypowego wzrostem pasażera. Wtedy Fiodor Machnou musiał za swoje pieniądze przebudować jedną z kajut.

W wieku 34 lat Fiodor zmarł

W Ameryce Fiodor zarobił ponownie dużo pieniędzy, po czym powrócił do domu pod Witebskiem. Na miejscu zaczęły doskwierać mu choroby nóg. Pojawiły się na nich niegojące się rany. W końcu ciężka choroba przykuła go do łóżka. 28 sierpnia 1912 roku, Fiodor zmarł na silne zapalenie płuc. Miał 34 lata. Pochowany został na cmentarzu, w swoich stronach, w pobliżu wioski Gorbacze.

Po śmierci Fiodor Machnou nie miał spokoju. W latach 30. XX wieku, lekarze z Instytutu Medycznego w Mińsku, ekshumowali jego zwłoki. W tamtejszym muzeum krajoznawczym urządzono wystawę ku czci niezwykłego Białorusina. Można na niej zobaczyć, prócz starych fotografii z jego występów cyrkowych, m.in. ramę ogromnego żelaznego łóżka, na którym spał wielkolud Fiodor Machnou.

Stanisław Cybruch

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.