Na oryginalny pomysł wpadł jeden z białostockich przedsiębiorców, który ubiegał się o koncesję na eksploatację żwirowni na terenie powiatu sokólskiego. Chcąc zyskać przychylność stowarzyszenia, które protestowało przeciwko przyznaniu mu koncesji, zaproponował jednemu z jego przedstawicieli kupno mieszkania za połowę rynkowej wartości.
Zobacz także: