Facebook Google+ Twitter

Białystok i Szczecin solidarne z Wałęsą

  • Źródło: IAR
  • Data dodania: 2008-06-23 17:11

Członkowie Komitetu "Solidarni z Lechem Wałęsą" spotkali się dziś z byłym prezydentem. Przekazali mu list z wyrazami poparcia, podpisany przez ponad półtora tysiąca szczecinian.

Podpisy zebrano w ciągu trzech dni. Według informacji organizatorów zbiórki, wielu mieszkańców zadało sobie trud, by przedostać się z prawobrzeżnej części Szczecina na lewobrzeże, aby złożyć swój podpis.
Tomasz Szybowski z Komitetu "Solidarni z Lechem Wałęsą" powiedział po spotkaniu, że były prezydent podziękuje w specjalnym liście otwartym za wyrazy poparcia. Jego zdaniem, cel książki jest polityczny i nie należy wierzyć bez zastrzeżeń w źródła IPN. Podkreślił, że list miał wesprzeć byłego prezydenta w jego walce o godność i honor.

Białystok

Działacze chadeckiego Stowarzyszenia "Nasze Podlasie" zainicjowali w Białymstoku akcję w obronie Lecha Wałęsy. Grupa mieszkańców zwróciła się z apelem o przystąpienie do komitettu "Solidarni z Lechem Wałęsą - Jesteśmy razem".

Przed siedzibą Instytutu Pamięci Narodowej apel podpisał prezydent Białegostoku Tadeusz Truskolaski - związany z Platformą Obywatelską. Przypomniał, że Lech Wałęsa jest honorowym obywatelem Białegostoku. Jego zdaniem, istnieje problem prawny, historyczny i moralny. Oskarżenia są prawnie bezpodstawne, bo sąd lustracyjny uznał, że Lech Wałęsa złożył prawdziwe oświadczenie lustracyjne.

Na specjalnie zwołanej konferencji prasowej pojawiło się kilku rektorów białostockich uczelni. Profesor Halina Święczkowska tłumaczyła, że "Bolkiem" może być każdy, bo nie wiadomo, kto, kiedy i co mógł spreparować. Jest przeciwna wykorzystywaniu badań historycznych do realizacji celów politycznych.

Leszek Jawor - prezes Stowarzyszenia "Nasze Podlasie" - inicjatora akcji mówił, że Lech Wałęsa zasługuje, by dziś słowo "solidarność" znaczyło: "Panie prezydencie, jesteśmy z Panem". Leszek Jawor zaznaczył, że książki " SB a Lech Wałęsa" nie zamierza przeczytać, gdyż osobiście zna byłego prezydenta i nie potrzebuje pośredników do wyjaśnienia historii.

Pozostali inicjatorzy akcji "Solidarności z Lechem Wałęsą" przyznali, że książki też nie czytali. Informacje o jej treści znają tylko z doniesień medialnych.

Książka nie jest nawet dostępna w białostockim oddziale IPN. Pracownicy instytutu spodziewają się jutro przesyłki z kilkoma egzemplarzami książki.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.