Pozycja materiału w rankingach:
Autor usunął profil
Bazar w centrum Białegostoku był od lat 90. Od środy jest tam pusto. Owoce, warzywa, jajka, bielizna, ubrania, podróbki, stare gazety, płyty oraz alkohole i papierosy bez akcyzy. Te wszystkie i inne produkty mogli kupić białostoczanie w centrum miasta. Do 1 października.
Zobacz także:
Artykuły
(70)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(2.95)
Wiek: 26 | Miejscowość: Białystok | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Magdalena Gorbacz 03.10.2008 18:10
pudło AnnoMotreanu! współcierpie z babciami. to był mój ulubiony bazar, każda wyprawa była jak przygoda, odkrywanie nieznanego. wolę ryneczki, rzeczy używane, podróbki, towar z przemytu niż zakupy w wielkich, sterylnie wysprzątanych galeriach z supermodnymi ciuchami znanych na calym świecie firm czy hipermarketach, z których nie wiem jak wyjść. wolę wioskę niż globalną wioskę. rynki , bazarki mają klimat, żal mi, że na moich oczach odchodzi niepowtarzalny klimat na rzecz 3xM.
[*]
pozdrawiam:)
Anna Motreanu 03.10.2008 12:43
Rzetelnie napisany artykuł, obiektywizm zachowany. (+)
Mimblasta, wyczuwam w Twoim komentarzu pogardę dla "staruszek". Bardzo nieładnie. Dla wielu ludzi było to jedyne miejsce w którym mogli kupić produkty w niższych cenach, dla nich likwidacja "ryneczku" moze być swoistą tragedią.
Marek Bonarski 03.10.2008 11:33
śliczne zdjęcie w profilu autora, redakcja musi być zachwycona ;)))))
Magdalena Gorbacz 03.10.2008 11:13
widziałam dziś babcie stojące z siatkami pod Rossmanem, biedulki nie będą miały teraz gdzie beretow z antentkami wystawić, przeiwtrzyć płaszcze o zapachu naftaliny, kupić ciastka z dziurką na wszelki wypadek jakby wnusio przyszedł odwiedzić... żegnaj ryneczku, żegnaj ruska wódko, żegnaj alejko śledziem pachnąca...
(+)