Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

10978 miejsce

Białystok: sąd zareagował na protest kobiety przykutej przed gmachem wymiaru sprawiedliwości

Zgodnie z wczorajszą zapowiedzią, 62-letnia Wiesława Truszczyńska znów przykuła się do poręczy przed gmachem Sądu Okręgowego w Białymstoku. Około godziny 14 zszedł do niej assesor sądowy. Kobieta zawiesiła swoją demonstrację.

Zgodnie z wczorajszą zapowiedzią, 62-letnia Wiesława Truszczyńska znów przykuła się do poręczy przed gmachem Sądu Okręgowego w Białymstoku. Wczoraj przerwała manifestację po 11 godzinach. Protestuje przeciwko wysokim kosztom sądowym, uniemożliwiającym jej dochodzenie swych praw.
Dziś około godziny 14 zszedł i rozmawiał z panią Truszczyńską assesor sądowy, który przekazał jej pismo sądu i formularze do wypełnienia, niezbędne do zwolnienia jej z kosztów postępowania sądowego - poinformował Adam Sandauer – przewodniczący Stowarzyszenia Pacjentów Primum Non Nocere.
Ciężko przeziebiona i zmarznięta poszkodowana, zawiesiła swój protest i wróciła do domu.

Wczoraj wieczorem rozmawialiśmy z Wiesławą Truszczyńską przez telefon

– Przeżyłam 4 lata koszmaru ma sali rozpraw, wcześniej byłam rozdarta pomiędzy moim mężem, który umierał przez błędy i zaniedbania białostockich lekarzy, a synem chorym na raka, który żyje dzięki lekarzom z warszawskiego Centrum Onkologii – powiedziała nam wczoraj wieczorem Wiesława Truszczyńska. – Jestem schorowana, mam zwyrodnienie stawów i kręgów, chore serce, nie mam już nic do stracenia i zaoferowania poza moim życiem.

W Sądzie Okręgowym w Białymstoku toczy się sprawa z powództwa Wiesławy Truszczyńskiej o odszkodowanie związane z błędem medycznym, który doprowadził do śmierci jej męża.

Pani Wiesława Truszczyńska została obciążona kosztami sądowymi, za wszystkie opinie biegłych, zażalenia na decyzje sądu oraz za wniesienie apelacji. Wielokrotnie składała wnioski o zwolnienie jej z kosztów sądowych, co uzasadniała trudną sytuacją finansową, rodzinną i zdrowotną. Jednak mimo wyraźnych wskazań do zwolnienia jej z kosztów sądowych, jej wnioski są oddalane. Sytuację skomentował w piśmie do mediów Adam Sandauer – przewodniczący Stowarzyszenia Pacjentów Primum Non Nocere. Jak poinformował, sytuacja pani Wiesławy opisana we wnioskach o zwolnienie z kosztów sądowych, potwierdzona jest dokumentacją i rachunkami. Kobieta nie posiada żadnego majątku i utrzymuje się z niewielkiej renty.

Wobec oddalenia prawie wszystkich jej wniosków dowodowych, pani Truszczyńska przegrała sprawę w sądzie pierwszej instancji. Wniesiona została apelacja. Jednak 8 stycznia 2007 roku sąd pierwszej instancji, przysłał pani Wiesławie wezwanie do usunięcia “braku formalnego" wniesionej apelacji, które w praktyce sprowadza się do żądania zapłaty 17.280 zł.

- Kwota łącznych żądań sądu oparta jest na nieprawomocnym wyroku tego właśnie sądu, zaś niewpłacenie jej ma zablokować możliwość wniesienia apelacji. Obciążenia tego powódka nie jest w stanie ponieść w związku ze znaną sądowi sytuacją materialną, zdrowotną i rodzinną - tłumaczy Adam Sandauer.
Sąd dał Wiesławie Truszczyńskiej 7 dni na uiszczenie tej kwoty pod rygorem zwrotu pism procesowych, co w konsekwencji doprowadzi do zwrotu apelacji jako nie rozpatrzonej przez sąd drugiej instancji.

– Zapadł dla mnie niekorzystny wyrok, bo biegli nie otrzymali kluczowych w tej sprawie dokumentów, z których wynikało, kto zawinił zanim mąż trafił do szpitala – wyjaśnia nam pani Wiesława Truszczyńska. – Teraz jak nie zapłacę sumy 17.280 zł, której żąda sąd, nie będę mogła wnieść apelacji. Skąd wezmę taką olbrzymią kwotę? Mam 900 zł renty po mężu, która ledwie starcza na przeżycie – żali się Wiesława.

“Postępowanie to stanowi działanie dla doprowadzenia do uprawomocnienia się wydanego wyroku przez stworzenie finansowej bariery przez sąd uniemożliwiającej wniesienie apelacji. Prowadzi to do naruszenia prawa do sądu drugiej instancji gwarantowanego przez art. 176 Konstytucji RP” – pisze Adam Sandauer.
“Pani Truszczyńska nie jest w stanie stawiać czoła i sprostać wymaganiom sądu, które są sprzeczne z zasadami współżycia społecznego i Zaleceniami Rady Ministrów Rady Europy o tworzeniu struktur dla udziału obywateli i pacjentów w decyzjach dotyczących ochrony zdrowia z dnia 24 lutego 2000 r. Niestety zapis Konstytucji i Rekomendacja Rady Europy w tym wypadku są to tylko puste słowa nie respektowane przez polski sąd na szkodę powódki” - przekonuje przewodniczący Stowarzyszenia Pacjentów Primum Non Nocere.


Informację o zdesperowanej kobiecie jako pierwszy przesłał do redakcji autor www.wiadomosci24.pl - Arkadiusz Panasiuk.


Komentarze (3):

Sortuj komentarze:

1. *Mam 900 zł renty po mężu, która ledwie starcza na przeżycie – żali się Wiesława.* - oczywiście "żali się Pani Wiesława" (zgodnie z zaleceniami Redakcji w poradniku).
2. Poprawnie napisano tytuł - *Białystok: sąd zareagował...*, bowiem większość pisze od wielkiej litery po dwukropku, co nie jest poprawne (poza nazwami własnymi, oczywiście).

Komentarz został ukrytyrozwiń

Czy tak miała wyglądać IV RP? Ziobro wiele robi, ale co czuje, kiedy czyta takie teksty?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Postać jak z filmów Almodovara! Wspaniała! A może by się tak przykuć przed Sejmem z tabliczką "Precz z Lepperem"? Bo podobno Lepper już na wylocie, więc szanse na realizację są duże...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.