Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

31278 miejsce

"Białystok to miasto mojej młodości" - Kaczyński w Białymstoku

W czwartek Białystok odwiedził Jarosław Kaczyński. Na spotkanie z kandydatem Prawa i Sprawiedliwości przybyły tysiące białostoczan.

 / Fot. PAPW czwartek Białystok odwiedził prezes Prawa i Sprawiedliwości Jarosław Kaczyński. Na spotkanie z kandydatem na prezydenta RP, które odbyło się przed teatrem dramatycznym, przyszło kilka tysięcy białostoczan, którzy trzymali biało-czerwone chorągiewki oraz transparenty. Przed przyjazdem kandydata wśród zgromadzonych panowała atmosfera wyczekiwania.

- Głosuję na Jarosława Kaczyńskiego, ponieważ jest to idealny kandydat na prezydenta. Gorąco wierzę, że w niedzielę wygra II turę wyborów – powiedziała jedna z białostoczanek, Anna Jakimczuk. Mimo że Jarosław Kaczyński przybył z kilkudziesięciu minutowym opóźnieniem atmosfera na placu była gorąca.

Do oddawania głosów namawiali między innymi znany aktor Janusz Rewiński, który nakłaniał niezdecydowanych i ośmieszał Bronisława Komorowskiego. - Kaczyński na prezydenta Komorowski na piwo - stwierdził Rewiński. Po nim głos zabrali między innymi: dyrektor Opery i Filharmonii Podlaskiej Marcin Nałęcz Niesiołowski: Reprezentuję środowisko kultury i chciałbym, aby nasz kraj nie był tylko reprezentowany przez lobby od dróg. Wiem, że PiS wielką wagę przykłada do rozwoju kultury.

Gdy na scenie pojawił się Jarosław Kaczyński tłum głośno skandował jego imię. Na placu przed teatrem pojawiły się transparenty „Jarka popieramy bo jemu ufamy” oraz „pracownicy Bizon Bial głosują na Jarosława”. Prezes Prawa i Sprawiedliwości w swoim przemówieniu powiedział , że czuje się związany ze stolicą Podlasia. - Białystok to miasto mojej młodości, jako wykładowca [wykładał na wydziale Prawa i Administracji w latach 1976-1981] pracowałem tutaj w latach siedemdziesiątych - wspominał Kaczyński.

W dalszej części swojego wystąpienia kandydat nie wspominał o swoim programie rzucał tylko hasłami, które były owacyjne przyjmowane przez zebranych na placu. W pewnym momencie wśród zebranych pojawiło się dwoje ludzi trzymając w górze transparent „Podlasie nie dla Kaczyńskiego” zostali oni pobici przez osoby sympatyzujące z Prawem i Sprawiedliwością i usunięci z placu.

W trakcie swojego wystąpienia prezes Kaczyński nawiązał do wielokulturowości województwa podlaskiego. - Tu żyją katolicy, prawosławni i Tatarzy jest to wielkie bogactwo tej ziemi, które przypominam jest bogactwem tego kraju - zakończył Kaczyński. Zgromadzony tłum głośno odśpiewał "Sto lat". Następnie prezes PiS udał się do Monastyru w Supraślu gdzie zapalił świeczkę na grobie biskupa Mirona, który zginął w tragedii pod Smoleńskiem.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

5*

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zapaliłby świeczkę nawet na księżycu gdyby to pozwoliło wygrać te wybory.Biskup Miron to nie przywódca kościoła, do którego przynależy kandydat ,to gest marketingowy,czytaj przedwyborczy.Szczere byłoby gdyby był na pogrzebie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.