Facebook Google+ Twitter

Biathlon: Norwegowie i Szwedka najlepsi w sprincie w Ruhpolding

Norwegowie Emil Hegle Svendsen i Ole Einar Bjoerndalen oraz Szwedka Anna Carin Oloffson-Zidek okazali się zdecydowanie najlepsi podczas sprintu w niemieckim Ruhpolding. Polacy wypadli fatalnie.

Anna Carin Olofsson-Zidek (Szwecja) / Fot. Bjarte Hetland, Wikimedia CommonsW niemieckim Ruhpolding w środę rozpoczęły się piąte w tym sezonie zawody Pucharu Świata w biathlonie. W czwartek odbył się bieg na 10 km mężczyzn, a dzień wcześniej bieg na 7,5 km kobiet.

W rywalizacji mężczyzn w sprincie wzięło udział czterech reprezentantów Polski - Mirosław Kobus, Adam Kwak, Łukasz Szczurek i Łukasz Witek. Nie wystartował natomiast nasz najlepszy biathlonista - Tomasz Sikora, który postanowił indywidualnie przygotowywać się do Igrzysk Olimpijskich w Vancouver, trenując we włoskiej Anterselvie.

Czwartkowy start Polaków należałoby najlepiej przemilczeć. W stawce stu trzydziestu jeden zawodników najlepszy z naszych reprezentantów zajął bowiem dopiero... setne miejsce! Był nim Mirosław Kobus, który wprawdzie spudłował tylko dwukrotnie (raz "w leżaku" i raz "w stójce"), ale bardzo słabo pobiegł. Adam Kwak również chybił po razie podczas każdej z wizyt na strzelnicy, ale zdołał zająć jedynie sto jedenastą pozycję. Nieco lepiej od niego wypadł natomiast Łukasz Szczurek, który zaliczył trzy karne rundy (0+3) i był sto ósmy. Najniżej z naszych sklasyfikowano zaś Łukasza Witka - sto szesnaste miejsce (1+2).

Ole Einar Bjoerndalen / Fot. PAP/EPAW walce o zwycięstwo liczyli się tylko dwaj zawodnicy - Ole Einar Bjoerndalen i Emil Hegle Svendsen. Już po strzelaniu w pozycji leżącej obaj Norwegowie pokazali, że są w wyśmienitej dyspozycji tak biegowej, jak i strzeleckiej. Lepszy na tym etapie był jednak Ole, który wyprzedzał swojego młodszego kolegę z reprezentacji o 2,6 sek.

Na trasie biegu to jednak Svendsen szybciej się poruszał i tuż przed drugim strzelaniem, po 6,5 km, wyprzedzał Bjoerndalena o 1,3 sek. W pozycji stojącej znów obaj byli bezbłędni, ale bardzo szybkie strzelanie Olego ponownie wyprowadziło go na prowadzenie. Emil tracił jednak niewiele, bo 4,1 sek. O tym kto zwycięży miały zatem przesądzić ostatnie kilometry biegu.

Na 800 m przed metą wciąż prowadził starszy z Norwegów (1,4 sek. przewagi), ale finisz należał do młodszego. Zwyciężył więc Emil Hegle Svendsen, wyprzedzając o 1,8 sek. Ole Einara Bjoerndalena.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.