Iwan Czerezow wygrał bieg biathlonowego Pucharu Świata na 10 kilometrów, który odbył się w rosyjskim Chanty Mansijsku. Rosjanin był bezbłędny na strzelnicach i wyprzedził Włocha Christiana de Lorenzi oraz Ukraińca Andrija Dereżemlię.
W Chanty Mansijsku nie ma Tomasza Sikory, który w powodu kłopotów zdrowotnych nie poleciał do Rosji. W tej sytuacji jedynym startującym tam Polakiem był Sebastian Witek, który na strzelnicach nie trafił raz i zajął 62. miejsce.
Po tym biegu na czele klasyfikacji generalnej Pucharu Świata zrobiła się ciekawa sytuacja. Na pierwszym miejscu jest ex aequo dwóch zawodników - Norweg Emil Hegle Svendsen, który dzisiaj był ósmy i Austriak Christoph Sumann, który zajął czwarte miejsce. Obaj mają po 801 punktów. Trzecią pozycję ze stratą 51 punktów zajmuje Czerezow.
Jutro biathloniści rywalizować będą w biegu na 15 kilometrów ze startu wspólnego.