Pozycja materiału w rankingach:
Szwed Björn Ferry został mistrzem olimpijskim w biegu pościgowym podczas XXI Zimowych Igrzysk Olimpijskich w Vancouver. Medal srebrny wywalczył Austriak Christoph Sumann, a brązowy Francuz Vincent Jay. Tomasz Sikora był osiemnasty.
We wtorek podczas XXI Zimowych Igrzysk Olimpijskich w Vancouver nieco ponad dwie godziny po rywalizacji kobiet rozegrano również bieg pościgowy mężczyzn. Na linii startu stanęło też sześćdziesięciu najlepszych zawodników z niedzielnego biegu sprinterskiego. Jako pierwszy na trasę 12,5 km wyruszył więc Francuz Vincent Jay, a dwanaście sekund za nim Norweg Emil Hegle Svendsen i dwie sekundy później Chorwat Jakov Fak. Taką kwalifikację zdołał uzyskać również nasz najlepszy biathlonista - Tomasz Sikora, który pobiegł z 29. numerem startowym (+2.08,4 sek. straty).
Zobacz także:
Artykuły
(215)
Galerie
(0)
Średnia ocen
(4.73)
Miejscowość: Łódź | Kraj: Polska
O mnie: Zawodowo ekonomista http://www.goldenline.pl/mariusz-michalski4 Prywatnie fan sportów zimowych, gł. biegów narciarskich i Justyny Kowalczyk http://facebook.com/mario.guziec
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Sławomir Ostrowski 17.02.2010 21:15
A ja nie mam włączonego telewizora 24 godziny na dobę. Gdy to widziałem odbierałem to jako transmisję. Moim skromnym zdaniem ekscytujące w zmaganiach sportowych nie są transmisje lub retransmisje, a same zmagania. Piękno rywalizacji zgodnie z duchem sportu. Jak już pisałem przy kolejnych zmaganiach nie dotknę komputera. Będę go omijał "szerokim łukiem" :)
Łukasz Wolski 17.02.2010 20:04
To jest przez to, że ogląda się retransmisję. Gdyby włączone było wtedy radio, także wynik byłby odkryty.
Swoją drogą, ja nie umiem się ekscytować, oglądając powtórki...
Sławomir Ostrowski 17.02.2010 20:00
Proszę mnie źle nie zrozumieć. Włączyłem jedynkę widzę, że leci transmisja (lubię tę dyscyplinę sportu) więc siadłem i oglądam. Nie moja wina, że transmisja leciała w bloku o 15.00 Nie mam pretensji, że daliście szybko informacje, to jest dobre, a wręcz idealne. Po prostu nauczyłem się, że telewizja i internet nijak nie idą ze sobą w parze :) Sami przyznajcie, że dowiedzieć się wyników konkurencji, której przebieg śledzi się z uwagą na kilka minut przed jej zakończeniem nie jest sympatyczne. To tak jak by ktoś wlazł wam z megafonem na salę kinową na dwadzieścia minut przed końcem seansu i opowiedział jak się on kończy. W tym wypadku sam wpuściłem pana z megafonem mea culpa. Ale teraz już wiem albo telewizja, albo internet.
Łukasz Wolski 17.02.2010 18:10
Pan Sławomir być może oglądał retransmisję... rzeczywiście często są puszczane... może dlatego. Oskarżenie bezpodstawne...
A news im szybciej trafi, tym lepiej.
Mariusz Michalski 17.02.2010 17:53
Nie zepsuliśmy przyjemności z oglądania tej konkurencji. Materiał zawsze pojawia się po zakończeniu transmisji! - nie ma bowiem innej możliwości :) Ten natomiast pojawił się i tak bardzo późno, bo dopiero o godz. 9:42 dziś, a zawody były wczoraj wieczorem czasu polskiego (niestety Redakcja nie pracuje tak późno, dlatego materiał przeszedł moderację rano). Trzeba się liczy więc z tym, że jak się ogląda powtórkę z zawodów na Eurosporcie o godz. 16 dnia następnego i wchodzi na różnego rodzaju portale, to można się spotkać z relacjami sportowymi :) Staramy się być szybcy, chociaż u nas z powodu moderacji materiały ze zdarzeń sportowych są nieco później niż w serwisach dziennikarzy zawodowych.
Sławomir Ostrowski 17.02.2010 16:25
Zepsuliście mi całą przyjemność z oglądania tej konkurencji. Siedzę przed telewizorem oglądam transmisję zawodnicy biegną na ostatnie strzelanie, zaglądam na wiadomości24, żeby sprawdzić czy poszedł mój ostatni materiał i co widzę, że Tomek jest 18.
Jak następnym razem zapragnę zobaczyć relację, to nie będzie takiej siły żebym zobaczył co piszą na wiadomościach24.
Szklarska Poręba gotowa na PŚ. Spełni się marzenie Justyny Kowalczyk
(odsłon: +4111)