Facebook Google+ Twitter

Biathlon: Zmienne szczęście Polaków podczas weekendu w Oberhofie

W weekend polscy biathloniści startowali ze zmiennym szczęściem. Tomasz Sikora w sobotę zajął 30. miejsce, by w niedzielę móc się cieszyć z miejsca na podium. Z kolei Agnieszka Cyl startowała w biegu masowym, w którym była 21.

Jewgienij Ustiugow (Rosja) / Fot. Bartek Ptaszyński, Wikimedia CommonsW weekend w niemieckim Oberhofie odbyły się kolejne zawody w Pucharze Świata. Panowie pobiegli indywidualnie 10 km (bieg sprinterski) oraz wspólnie 15 km (bieg masowy), a dla pań przygotowano bieg na 12,5 km ze startu wspólnego.

W sobotę rozegrano tylko bieg sprinterski. Wzięło w nim udział czterech reprezentantów Polski - Mirosław Kobus, Adam Kwak, Łukasz Szczurek i po raz pierwszy w tym roku Tomasz Sikora. Wszyscy oni niestety muszą uznać swój start za nieudany. Podczas zawodów wprawdzie panowały ekstremalne warunki pogodowe (wiał silny wiatr powodujący zamieć śnieżną) i większość biathlonistów miała problemy ze strzelaniem, ale Polacy i tak wypadli dużo słabiej niż rywale.

Najlepszy spośród naszych okazał się oczywiście Tomasz Sikora. Polak bardzo szybko strzelał (5. miejsce), ale chybił aż pięciokrotnie. Biegowo zaś był siedemnasty, co w efekcie w sobotnich zawodach pozwoliło mu zająć dopiero trzydziestą pozycję. Pozostali nasi reprezentanci byli natomiast tłem dla rywali. Mirosław Kobus karną rundę długości 150 m musiał pokonywać również pięć razy, ale słaby bieg sprawił, że zajął odległe sześćdziesiąte dziewiąte miejsce. Łukasz Witek strzelał spośród naszych wprawdzie najlepiej, bo chybił czterokrotnie, ale za sprawą fatalnego biegu uplasował się na dziewięćdziesiątym miejscu. Jeszcze gorzej wypadł natomiast Adam Kwak. On z kolei spudłował sześć razy i ostatecznie w stawce 110 zawodników był dziewięćdziesiąty siódmy.

W sobotnich zawodach tylko jeden biathlonista uporał się z pogodą i na strzelnicy nie popełnił żadnego błędu. Był nim Carl-Johan Bergman. Szwed miał zatem duże szanse na końcowe zwycięstwo, ale nienajlepszy bieg sprawił, że zaprzepaścił je. Znalazł się jednak na podium, na jego najniższym stopniu, tracąc do zwycięzcy niewiele ponad osiem sekund (+8,2). Tego dnia wyśmienicie pobiegł Rosjanin Jewgienij Ustiugow, który pomimo trzech karnych rund wygrał zawody. Dobrze pobiegł również Michael Greis, który z dwoma pudłami zajął miejsce drugie. Niemiec przegrał zwycięstwo jedynie o 2,8 sek.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (1):

Sortuj komentarze:

Szczęście szcześciem a Panu Tomkowi i tak gratuluję :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.