Facebook Google+ Twitter

Biblioteka Elbląska zdigitalizuje zbiór XVII-wiecznych poloników

W Bibliotece Elbląskiej uruchomiono dziś nowoczesny skaner, dzięki któremu zdigitalizowane zostaną do czerwca przyszłego roku zabytkowe druki z XVII wieku. Program obejmie 160 poloników, dotyczących różnych dziedzin naukowych.

Starodruki w Bibliotece Elbląskiej / Fot. Qrczak at pl.wikipedia [GFDL (http://www.gnu.org/copyleft/fdl.html) or CC-BY-SA-3.0 (http://creativecommons.org/licenses/by-sa/3.0/)], from Wikimedia W ra­mach Wie­lo­let­nie­go Pro­gra­mu Rzą­do­we­go KUL­TU­RA+ Biblioteka Elbląska im. C. K. Norwida otrzymała dotację na m. in. na zakup nowoczesnego skanera, umożliwiającego zdigitalizowanie zabytkowych woluminów bez udziału szkodliwego światła i zagrożenia deformacją. QIDENUS MASTERED A2, jakim od 9 grudnia 2013 roku dysponuje placówka biblioteczna, posłuży do cyfrowego utrwalenia zbioru XVII-wiecznych poloników.

Dalsza digitalizacja za sprawa nowego specjalistycznego sprzętu z ko­ły­ską typu V pozwoli udostępnić ogółowi unikatowe w skali kraju i Europy zbiory zabytkowych pism, w tym m.in. zbioru XVII- wiecznych poloników o tematyce historycznej, teologicznej, prawniczej i politologicznej, a także druków z matematyki, medycyny, zielniki, kalendarze.

Kie­row­nik El­blą­skiej Bi­blio­te­ki Cy­fro­wej To­masz Ja­błoń­ski przekazał, że program digitalizacji do czerwca przyszłego roku obejmuje 160 woluminów. Każdy zabytek przechodzić będzie określony proces: najpierw trafi do pracowni konserwacji, później nastąpi skanowanie, jego rejestracja, po czym jego treść przejdzie przez specjalny program, który rozpoznaje tekst i wydobywa go z plików graficznych.

Zdigitalizowane zbiory zostaną bez­płat­nie udo­stęp­nio­ne czytelnikom na stro­nach cy­fro­wej bi­blio­te­ki. Wśród nich będzie pięk­nie ilu­stro­wa­ny "Ziel­nik, her­ba­rzem z ję­zy­ka ła­ciń­skie­go zowią" au­tor­stwa Szy­mo­na Sy­re­niu­sza. Pojawią się też w systemie cyfrowym dzie­ła au­to­rów zwią­za­nych z El­blą­giem: Jana Amosa Co­me­niu­sa (Ko­meń­skie­go) - wy­bit­ne­go cze­skie­go pe­da­go­ga i my­śli­cie­la, który miesz­kał tu w la­tach 1642-1648, Jo­achi­ma Pa­sto­riu­sa (1611-1681) - hi­sto­ry­ka, me­dy­ka i poety, wy­kła­dow­cy El­blą­skie­go Gim­na­zjum, a także rek­to­ra tej szko­ły Jana My­liu­sa (1557-1630).

Elbląska Biblioteka Cyfrowa stanowi największą w regionie - w województwie warmińsko-mazurskim, a jedną z największych - dziewiątą w Polsce pod względem ilości dostępnych publikacji. Już od 2008 roku trwa projekt utrwalania za­byt­ko­wych zbio­rów. Dotychczas na stro­nach El­blą­skiej Bi­blio­te­ki Cy­fro­wej udo­stęp­nio­no ponad 43 tys. pu­bli­ka­cji, za­pre­zen­to­wa­nych za po­mo­cą 1,3 mln ska­nów.

W cyfrowej formie znalazły się już m.​in. uni­ka­to­we nu­me­ry prasy re­gio­nal­nej z lat 1884-1941 oraz 65 wydań Bi­blii z XV-XVIII wieku. Zachowano w ten sposób wiele in­ku­na­bu­łów, rę­ko­pi­sów, sta­ro­dru­ków, gra­fik, dzieł kar­to­gra­ficz­nych i mu­zycz­nych, będących je­dy­nymi za­cho­wa­nymi eg­zem­pla­rzami.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (7):

Sortuj komentarze:

Nie podejmuję się oceniać co jest tego główną przyczyną. Dość na tym, że ręce mi opadły i po pierwszym takim kontakcie ograniczę się do prasy zeskanowanej przez Austriacką Bibliotekę Narodową (patrzcie i uczcie się!), Bibliotekę Pruską oraz Bibliotekę Narodową Luksemburga (da się wytrzymać), a także Łotwy (udostępniane w sposób denerwujący, ale w całości i uporządkowane zbiory, na dodatek z tekstem zapisanym w HTML). Prócz tego jest jeszcze ucyfrowiona część Centralnej Biblioteki Moskiewskiej no i oczywiście Google News Archive tudzież Google Books.

Tak więc jest w czym wybierać i jeśli pracownicy przygotowujący zeskanowany materiał do udostępniania w Elblągu nie wezmą przykładu z tych, którzy umieją to robić, niech nie liczą, że ktoś będzie płakał z tego powodu. Chociaż oczywiście sytuacja osób specjalizujących się w XVII wieku może być nieco inna niż moja, poiszącego sobie powoli dzieje XX wieku.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Grzegorz, ja właśnie dokładnie o tym napisałem.To, o czym piszesz jest właśnie oznaką, że cała masa różnych cwaniaczków, dla których "dzieło sztuki" jest zwykłym pustosłowiem, a raczej tylko towarem do obrotu i robienie na nim kasy. Oni mają w d...ie szczytny cel, jakim jest upowszechnianie tychże dzieł i stworzenie możliwości ich "dotknięcia" wszystkim, którzy tylko będą mieć na to ochotę.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Cieszyć się? Trudno powiedzieć. Przy sięgnięciu do już ucyfrowionych zbiorów czasopism pojawia się dziwaczna wtyczka z groźnym napisem: "Do you want to risk?". Należy odpowiedzieć: tak, ale w zamian otrzymuje się (po dłuższym czekaniu) tylko wycinek zeskanowanej gazety, albo i nic, jak sprawdziłem odnośnie "Elbingsche Zeitung" nr z 5 I 1830. Na dodatek puszcza się nieraz pojedyncze numery z danego tytułu, co dotyczy zwłaszcza XX wieku. To jest praca o randze międzynarodowej czy nasze tradycyjne czy się stoi czy się leży...? Eeh...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Świetny pomysł na przetrwanie i rozpowszechnienie dzieł dobra narodowego. Podzielam obawy Pana Chorążewicza dotyczące komercjalizacji.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Należy dbać o spuściznę narodową.

Komentarz został ukrytyrozwiń

To jest właściwa droga w kierunku ochrony i rozpowszechniania dzieł sztuki zapisanych, narysowanych, namalowanych czy sfotografowanych (papier, szkło, klisze). Przecież bez digitalizacji, to dostępność np. jakiegoś starodruku dla przeciętnego czytelnika jest prawie zerowa.

Istnieje tylko obawa, że zacznie się kombinowanie z finansowaniem takich przedsięwzięć i wejdzie to wszystko w komercję...

Komentarz został ukrytyrozwiń

To wspaniała wiadomość !

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.