Do kina czy do biblioteki?Bibliotekę zamykają o godz. 20. Wypad do kina spowodował – niestety – trzyminutowe opóźnienie. Jednak bohater „Nocnej biblioteki” wchodzi do budynku, zostawia parasolkę w pojemniku przy drzwiach i kieruje się na górę, do wypożyczalni. Jest pusto. Zgrzyt zamka zmusza go do zejścia na dół, ale drzwi wejściowe zostały już zamknięte. Jest piątek, a biblioteki są w weekend nieczynne... Nagle z mroku wyłania się jakaś postać. Bibliotekarz nocnej biblioteki oferuje spóźnionemu czytelnikowi obejrzenie na miejscu księgi jego własnego życia – tyko taką pozycję może mu zaoferować. Bohater przegląda książkę i nie wierzy własnym oczom. Chce uciec, ale ciekawość jest silniejsza. Kiedy w końcu wychodzi z budynku, wydaje się, że to wszystko było tylko snem – na zegarze jest znowu 20.03. Ale zauważa coś, co zostawił za szklanymi drzwiami…
Piekło jest biblioteką, biblioteka jest piekłem
„Każda epoka ma odpowiednie piekło. Teraz jest nim biblioteka.” Dlaczego biblioteka? Tak zaproponował komputer. I choć na pierwszy rzut oka pomysł wydaje się absurdalny, ma on swoje uzasadnienie. Prawie wszyscy znajdujący się w piekle nie wykazują chęci czytania, co więc może być dla nich największą karą? Nie, nie smażenie w ogniu ani ćwiartowanie. Czytanie. Gdyby ludzie więcej czytali, nie mieliby tyle czasu na przestępstwa. Czytanie jako terapia. Wieczne czytanie. Nie myślcie jednak, że można tu z półek wybierać to, na co ma się ochotę. W końcu to „Piekielna biblioteka”, a nie spokojna przystań dla czytelników…
Biblioteka w jednej książceNiemoc twórcza. Brak pomysłu. Pusta, biała kartka. W takich chwilach dobrze robi spacer. Pisarz wychodzi więc na targ, gdzie rozkładają się handlarze książkami; bywa tam dość często. Po raz pierwszy spotyka w tym miejscu dziwnego staruszka. „Pisarze mają zapach. Im gorzej im idzie, tym jest wyrazistszy” – mówi starzec i daje pisarzowi trzy książki, specjalnie dla niego. Po powrocie do domu okazuje się, że wśród zniszczonych i nie przedstawiających większej wartości tomów znajduje się jeszcze jeden. „Najmniejsza biblioteka” to książka, która po zamknięciu i ponownym otwarciu wypełnia się nową, nieznaną dotąd nikomu treścią, a poprzednia znika na zawsze. Jak skopiować te teksty i uchronić przed całkowitym zapomnieniem? Obdarowany tajemniczą książką pisarz będzie musiał zmierzyć się z własnym sumieniem…
Biblioteka ma specyficzny smak„Wykwintna biblioteka” kończy mikropowieść Živkovicia. Jej bohater znajduje w swoim uporządkowanym księgozbiorze książkę-intruza, powieść kieszonkową. Próbuje ją usunąć na różne sposoby, ale ta zawsze wraca na swoje miejsce, bezczeszcząc jego wykwintną bibliotekę. Jest jednak pewien sposób na pozbycie się jej, smakowity sposób. Okazuje się, że każda książka ma swój charakterystyczny smak…
Więcej o Zoranie Živkoviciu oraz jego pozostałych książkach na
stronie internetowej autora.
* Murakami Haruki,
Kafka nad morzem, Warszawa: Muza 2007, s. 61.