Facebook Google+ Twitter

Biblioteka w Piotrkowie w alarmującym stanie

Zabytkowy gmach biblioteki dla dorosłych w Piotrkowie Trybunalskim może nie wytrzymać wielkiego obciążenia. Władze miasta zachowują stoicki spokój.

Ponad 167 tys. książek i roczników czasopism oraz 76 tys. odwiedzin rocznie* - to zdecydowanie za dużo dla XVIII wiecznego budynku, niegdyś żydowskiej synagogi, który biblioteka użytkuje od prawie 60 lat. Gmach wymaga natychmiastowego gruntownego remontu, ale przede wszystkim odciążenia. Władze Piotrkowa Trybunalskiego nie podzielają jednak tego zdania.


Za dużo książek w bibliotece?


Biblioteka jest katastrofalnie przepełniona, a nowych woluminów wciąż przybywa. Regały z książkami są poustawiane tak ciasno, że można wejść pomiędzy nie tylko bokiem. Nikt nie wie, czy ludziom odwiedzającym bibliotekę nic nie grozi (np. w wyniku katastrofy budowlanej). Budynek był projektowany jako bożnica, a nie składnica tysięcy książek. Nie pomagają kiermasze książek, na których biblioteka pozbywa się niepopularnych pozycji. Jedynym wyjściem jest zmiana siedziby. I to natychmiast.

Niezrozumiała decyzja miasta

To mogłaby być nowa siedziba biblioteki

Miasto dysponuje idealnym obiektem, ale nie chce przekazać go bibliotece. Mowa o budynku niedoszłego szpitala wojewódzkiego mieszczącego się zaledwie kilka metrów dalej od obecnej siedziby biblioteki. Budynek stoi pusty i na wpół ukończony, gdyż po reformie administracyjnej w 1999 r. Piotrków przestał być miastem wojewódzkim, a budowa przestała być finansowana z budżetu państwa. By biblioteka mogła się tam przenieść, wystarczy zaadoptować budynek. Według wstępnych wyliczeń kosztowałoby to 5 mln. zł. Przewodniczący rady miejskiej Michał Rżanek na łamach "Tygodnia Trybunalskiego" stwierdził nawet, że wybór tego budynku to najlepsza opcja.

Włodarze miasta odmówili przekazania budynku. Argumentacja jest kuriozalna. Marcin Pampuch, rzecznik prasowy władz miasta, powiedział dziennikarzom "Tygodnia Trybunalskiego", że budynek ten jest... zbyt duży jak na potrzeby biblioteki. Dyrektor biblioteki, Barbara Pol, nie zgodziła się z nim. Jej zdaniem, gdyby pokusić się o stworzenie kompleksu bibliotecznego na miarę XXI wieku, budynek byłby w sam raz.

Ostatecznie gmach został sprzedany pewnej łódzkiej organizacji, która zapewniła w komunikacie prasowym, że będzie się starała włączyć w życie kulturalne Piotrkowa, ale nawet nie sprecyzowała swoich celów.


Władza proponuje


Władze Piotrkowa zaproponowały na łamach lokalnych mediów dwa dość kontrowersyjne rozwiązania. Pierwsze, to wybudowanie nowego budynku na placu nieopodal dotychczasowej siedziby. Oczywiste jest jednak, że to wymagałoby czasu, którego nie ma.

Druga propozycja wiąże się z przeniesieniem głównej siedziby biblioteki na drugi koniec miasta, gdzie żyje 2/3 mieszkańców. Sprzeciwia się temu dyrektor Pol, która nie chce, by wschodnia część Piotrkowa stała się "intelektualną pustynią". Propozycja jest niezrozumiała także z tego powodu, że piotrkowianie z zachodu mają już bogatą filię biblioteki.


Co z tą biblioteką?


Decyzje w sprawie piotrkowskiej biblioteki utknęły w martwym punkcie. "Tydzień Trybunalski" doniósł, że Ministerstwo Kultury przekazało pieniądze na wymianę dachu i stolarki okiennej w zabytkowym budynku, gdyż zbiorom groziła wilgoć. Natomiast rada miasta wygospodarowała ponad 40 tys. zł na... zakup nowych książek.

* Dane z oficjalnej strony bilblioteki - www.biblioteka.piotrkow.p

 

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.