Facebook Google+ Twitter

Biczowanie narodu w Teatrze IMKA, czyli "Opis obyczajów III"

Bezcenne źródła wiedzy o sarmackiej formacji obyczajowej i umysłowej posłużyło Mikołajowi Grabowskiemu za kanwę spektaklu „O północy przybyłem do Widawy, czyli Opis obyczajów III” w warszawskim teatrze IMKA.

 / Fot. .Werystyczne obserwacje krytycznie oceniające czasy saskie i stanisławowskie posłużyły realizatorom swobodnej adaptacji do diagnozy charakteru narodowego Polaków, a zatem utrwalonych w tradycji obyczajów, w których przejawia się mentalność ludzka. Zespół aktorski teatru IMKA wyreżyserowany przez Mikołaja Grabowskiego od premiery w marcu 2010 roku nadal prezentuje ponadczasowy „portret Polaków własny”.

Spektakl znalazł się gościnnie między innymi 16 kwietnia br. w programie 11. Elbląskiej Wiosny Teatralnej. Trzeba przyznać, że utrzymująca się wędrówka po różnych scenach teatralnych dowodzi popularności przedstawienia, uwspółcześniającego teksty staropolskie.

Olbrzymi sukces, jak wiadomo, odniosła część I „Opisu obyczajów” zaprezentowana także w Teatrze Telewizji (w kwietniu 1991). Mikołaj Grabowski zapowiadał wówczas w programie do spektaklu „Opis obyczajów, czyli jak zwyczajnie wszędzie się mięsza złe do dobrego” w Teatrze STU (1990), że zapoczątkowuje cykl, który będzie trwał tak długo, aż wyczerpie się interesujący materiał źródłowy. Konsekwentnie zatem w roku 1995 został zrealizowany „Opis obyczajów II, czyli jakoż sądząc rzeczy nie tak, jak być powinny, ale tak, jak się na świecie dzieją” w Teatrze im. J. Słowackiego w Krakowie. Trzeciej realizacji inspirowanej dziełem księdza Jędrzeja Kitowicza, tym razem w warszawskim teatrze IMKA, przyświeca to samo, co poprzednim projektom, przekonanie, że warto współczesnemu Polakowi umożliwić przejrzenie się w epoce saskiej, epoce przedrozbiorowej, by porównać owe obyczaje z dzisiejszymi.

Warto zaznaczyć, że Mikołaj Grabowski prowadzi od lat kampanię antysarmacką. Jego fascynacja barokiem naznaczona jest piętnem rewizjonistycznym. W Starym Teatrze w Krakowie cały 2009 rok trwały „Gry z sarmatyzmem”, projekt, który miał umożliwić dialog z polskim dziedzictwem kulturowym. Festiwal Re_wizje/sarmatyzm rozpoczynał prolog w formie adaptacji „Trans-Atlantyku” według powieści Witolda Gombrowicza w reżyserii Mikołaja Grabowskiego. Przy tej okazji dyrektor Narodowego Starego Teatru im. Heleny Modrzejewskiej wyjaśniał: „W mojej przygodzie z sarmatyzmem balansuję pomiędzy Gombrowiczem, który grzmiał na czasy saskie, pisząc, że był to wiek sklerotycznego starczego zesztywnienia i tępego rozwydrzenia, a Jędrzejem Kitowiczem, piszącym, że przeciwnie, był to złoty wiek w historii naszego kraju”. Wyznanie to potwierdza niewątpliwą inspirację Gombrowiczowską formą w inscenizacji dzieła Kitowicza.

W „Opisie obyczajów III” fragmenty „Opisu obyczajów za panowania Augusta III (Sasa)” oraz „Pamiętników, czyli Historii polskiej” Jędrzeja Kitowicza zostały zestawione z ustępami „Pamiątek Soplicy” Henryka Rzewuskiego i relacjami obcokrajowców, zwiedzających Polskę w czasach Stanisława Augusta Poniatowskiego. O ile jednak relacje Kitowicza podszyte są nostalgią, a z zapisków podróżniczych cudzoziemców wyłania się obraz atrakcyjny (dostrzegają oni bowiem nie tylko wady, ale i zalety kraju pełnego kontrastów), o tyle z teatralnej adaptacji uzewnętrznia się portret ponury, przerażający, a nawet odrażający. Twórcy inscenizacji nadają wydźwięk ironiczny westchnieniu Kitowicza: „Nie miała Polska i nie będzie miała tak dobrego, tak wspaniałego i tak hojnego króla, jak miała Augusta III, a oraz tak nieszczęśliwego do Polaków, iż mu nic dobrego dla kraju (choć dusznie tego pragnął) zrobić nie dozwolili”.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.