Facebook Google+ Twitter

Biedny Bank Zachodni. Refleksje klienta drugiej kategorii

Palmę pierwszeństwa w najdłuższym czasie obsługi klienta długo dzierżyła Poczta Polska S.A. - placówka nr 29. Tak było do piątku 18 lutego br. Tegoż dnia bezapelacyjnie rekord, należący do Poczty, pobił Bank Zachodni WBK - Oddział 33.

Sala obsługi w bankowej placówce. Piątek, godzina 17.30. / Fot. Janina BieleńkoPo pracy wstąpiłam do Banku Zachodniego, placówki, w okolicy placu Grunwaldzkiego we Wrocławiu, wytypowanej do sprzedaży biletów kodowanych na Wrocławskiej Karcie Miejskiej, czyli UrbanCard. Jest to karta, którą władze miasta "uszczęśliwiły" użytkowników komunikacji miejskiej.
Przy wejściu wydrukowałam z automatu kwit na kolejkę. Otrzymałam numer W416.

Godzina 16.33


Rzut oka na salę. Tłumek około 20 osób. Wszystkie fotele i kanapy zajęte. Ale, co najważniejsze, na tablicy, nad stanowiskiem numer 2., świecił optymistycznie numer W414! Czyli tylko jeden klient przede mną!

Przycupnęłam na zielonym, plastikowym stołeczku, w kąciku przeznaczonym dla dzieci i zabrałam się do lektury "Co jest grane". Następnie moją uwagę zwróciły atrakcyjne zdjęcia makro w dziale "Nauka". Niesamowite zbliżenia na atakującego wirusa czy na włoski pokrywające nasionko pomidora. Kolejny artykuł, "Pasażer musi mieć bilet!", utwierdził mnie w przekonaniu, że lepiej mieć bilet miesięczny, niż narazić się na mandat, jak pani Paulina, bohaterka artykułu, która wsiadła do wagonu, w którym nie było biletomatu, ale był... pan kontroler.

Pani Paulina jeszcze nie wie, że obecność biletomatu też nie jest gwarancją nabycia biletu. Przekonałam się o tym na własnej skórze, kiedy chciałam kupić w tramwajowym automacie bilety na kontynuację podróży. Poklikałam wskazane funkcje na ekranie, umieściłam kartę VisaElektron do pobrania zapłaty i... I tyle. Na trzecim przystanku musiałam wysiąść. Transakcja była nadal "w toku...". Całe szczęście, że biletomat nie połknął karty bankowej.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (26):

Sortuj komentarze:

A jak to skomentować?! <a href="link

Komentarz został ukrytyrozwiń

A to granda w biały dzień! We Wrocławiu?!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Paradoks opisany na 5+ :)

Komentarz został ukrytyrozwiń
Ewa D.
  • Ewa D.
  • 27.02.2011 12:19

Dziwię się ludziom, że korzystają w usług tego Banku, nie dość, że opłaty są znacznie wyzsze od konkurencji, oprocentowanie żałośnie niskie to i kiepska obsługa, robiąca łaskę, że obsłuzy klienta. Ja już dawno przeszłam do innego banku, na którego usługi nie narzekam i oszczędzam znacznie więcej pieniędzy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Damianie, Ireneuszu dziękuję za tarczę , może się kiedyś przydać ;)

Ireneuszu, nazwałeś rzecz po imieniu. To powinno być bez znaczenia... po co przyszedł klient.

Zgadzam się z Tobą Damianie, że "Przecież nie piszemy po to, aby wszyscy się z nami zgadzali." i bynajmniej nawet tego nie oczekuję. Zastanawia mnie tylko jak mało precyzyjny jest mój polski język, jeśli czytelnik wypacza intencje, ba, nawet temat przeinacza.
Nie mniej atakowanie autora zniechęca mnie dialogu z czytelnikami na poruszony temat, tym bardziej do tłumaczenia co autor miał na myśli....

Rzuciła się na mnie Armia obrońców pracowników banku, których nawet nie miałam powodu "tykać" - pracowali spokojnie, stosując się do wewnętrznych ustaleń czy organizacji pracy.

Druga armia zbawicieli pouczyła mnie, do jakiej to puszki, zwanej biletomatem, mam wrzucać w piątkowy wieczór 80zł , kiedy najbliższym dla mnie punktem był upoważniony bank i nic nie wskazywało na to, że czas obsługi będzie nienormalnie długi.

Trudno jest pisać o negatywnych zjawiskach i nie być od razu posądzonym o narzekanie. (Pani mgr filologii nawet nie śmiem polecać 100. innych moich artykułów, bo moje wykształcenie jest diametralnie różne i zapewne teksty nie przypasują do Pani filologicznego gustu, tak jak nie przypadło moje poczucie humoru).

Mimo wszystko, tak mnie się wydawało, starałam się opisać te 90 minut raczej z dystansu, żeby przedstawić problem pod dyskusję (nie tylko obsługi kolejki, ale i kłopotliwej karty UrbanCard) a nie wypłakać się w internetowy kołnierz.
Podobnie starałam się zachować spokój w artykule o cyberoszuście, którego ofiarą padłam, ale drążąc temat odzyskałam pieniądze i przy okazji czegoś się dowiedziałam. Na www-pracuj.pl sama świadomie "wtopiłam" pieniądze, żeby rozpoznać proceder. Nawet nie zdążyłam tu opisać, jak łatwo zarobić na naiwnych, bo już "byznesmeni" zostali zidentyfikowani i zwinęli interes. Ile osób naciągnęli? Trzeba by ankietę uruchomić.

I co? Mamy nie pisać o takich zjawiskach, z obawy o oszczercze komentarze, że "Biedna pani ... na wszystko narzeka, teraz ofiarą jej humorów stał się Bank Zachodni". Pani magister , słowo "teraz" sugeruje, że to kolejny raz, czyżby jednak czytała pani moje teksty?


Drodzy czytelnicy. W naszym obywatelskim (inaczej mówiąc: charytatywnym) opisywaniu rzeczywistości naprawdę nie autor jest ważny, ale problem, który poruszył, zjawisko, które opisał. Czy to takie trudne do zrozumienia?

Komentarz został ukrytyrozwiń

@Damian-super komentarz. Nic dodać, nic ująć.
@Janko, miałem taki moment-kilkanaście minut temu, aby podać komentującym tzw dowody "niezawodności" automatów, prowizorycznych podłączeń do ulicznych latarń itp fakty. To jest bez celu. Art jest słusznym uderzeniem w bank nie szanujący klienta. Bez znaczenia jest czy przynoszącego gotówkę (towar) do wpłaty na konto, czy korzystający z oferowanej usługi. Jako podmiot gospodarczy jest KIEPSKI!!!!! I tyle. Rób tak dalej, pisz o takich rzeczach, bo robisz to bardzo dobrze. Nie zważaj na anonimy piszące słowa i literki za kasę. Piszące dla samej negacji oczywistych faktów. Trzymam kciuki za dalsze, tak dobre teksty:)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Janko zbyt osobiście podchodzisz do tych komentarzy. Jeśli mógłbym Ci poradzić, to moja rada jest taka, abyś nie odnosiła się do każdego komentarza o przeciwnym spojrzeniu niż Twoje. Bo efekt będzie taki, że przestaniesz pisać cokolwiek. To słabość wielu DO. Przecież nie piszemy po to aby wszyscy się z nami zgadzali. Tylko po to aby pokazać problem czy zagadnienie. Ty to zrobiłaś dobrze a co dalej z tym zrobimy to już inna sprawa. Dodam jeszcze iż moim zdaniem te obronne komentarze są dziełem pracowników lub stronników banku. Chcesz coś zmienić rób swoje. Pozdrawiam.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Joanno, takie nasz wychowanie, zamiast atakować problem atakuje się osobę. Chciałam jeszcze w ramach akcji "Testy konsumenckie" napisać, gdzie nie warto kupować drogich wędlin (bo i tak nie nadają się do zjedzenia) , ale sądząc po powyższych wypowiedziach reakcja byłaby krótka: To po co kupowałaś wędliny? Trzeba było kupić marchewkę!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Panie Jacku, to jedyny punkt w tym rejonie, poza biletomatami, z których, j.w. napisałam, nie korzystam. Pracownicy pracowali bez zarzutu, zastrzeżenia mam do algorytmu kolejkowego (usługa trwała 3 minuty, czekanie 90).
Słusznie uwypuklił Pan pytanie, poco bankowi ta usługa?

Przyczyny... różne, a skutki wiadome. Ale mam pomysł. System kodowania UrbanCard można by usprawnić. Na przykład dlaczego nie skorzystać ze sprawdzonego systemu doładowań telefonów z konta? Tu i tu jest numer, tu i tu jest termin ważności, tu i tu jest kwota doładowania, która przedłuża ważność. Dane są w bazie. Przecież to tylko prosta teleinformatyka :)



Opinie o biletomatach zgłoszone przez mieszkańców w artykule "Pasażerowie skarżą się na psujące się biletomaty"
http://www.wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,35771,8469485,Pasazerowie_skarza_sie_na_psujace_sie_biletomaty.html

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 25.02.2011 19:19

Dlaczego ludzie bez twarzy zawsze mają coś na przekór, zwyczajowo chyba... by tak dokopać dla własnej zdrowotności:)
Co do tej "palmy" to ja obstawiam jednak całą naszą pocztę :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.