Pozycja materiału w rankingach:
Palmę pierwszeństwa w najdłuższym czasie obsługi klienta długo dzierżyła Poczta Polska S.A. - placówka nr 29. Tak było do piątku 18 lutego br. Tegoż dnia bezapelacyjnie rekord, należący do Poczty, pobił Bank Zachodni WBK - Oddział 33.
Po pracy wstąpiłam do Banku Zachodniego, placówki, w okolicy placu Grunwaldzkiego we Wrocławiu, wytypowanej do sprzedaży biletów kodowanych na Wrocławskiej Karcie Miejskiej, czyli UrbanCard. Jest to karta, którą władze miasta "uszczęśliwiły" użytkowników komunikacji miejskiej.Zobacz także:
Artykuły
(56)
Galerie
(74)
Średnia ocen
(4.65)
Miejscowość: Wrocław | Kraj: Polska
O mnie: Udzielam się: SUBIEKTYWNIE - http://fotoreporter24.pl LOKALNIE - http://www.mmwroclaw.pl/user/YanBi/1823 GLOBALNIE - http://www.panoramio.com//user/1156852 Lubię obserwować świat i rejestrować w słowie i obrazie ulotne wrażenia.... więcej
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Piotr Wierzbicki 28.02.2011 10:30
A jak to skomentować?! <a href="link
Piotr Wierzbicki 28.02.2011 10:27
A to granda w biały dzień! We Wrocławiu?!
Ewa D. 27.02.2011 12:19
Dziwię się ludziom, że korzystają w usług tego Banku, nie dość, że opłaty są znacznie wyzsze od konkurencji, oprocentowanie żałośnie niskie to i kiepska obsługa, robiąca łaskę, że obsłuzy klienta. Ja już dawno przeszłam do innego banku, na którego usługi nie narzekam i oszczędzam znacznie więcej pieniędzy.
Janina Bieleńko 26.02.2011 02:57
Damianie, Ireneuszu dziękuję za tarczę , może się kiedyś przydać ;)
Ireneuszu, nazwałeś rzecz po imieniu. To powinno być bez znaczenia... po co przyszedł klient.
Zgadzam się z Tobą Damianie, że "Przecież nie piszemy po to, aby wszyscy się z nami zgadzali." i bynajmniej nawet tego nie oczekuję. Zastanawia mnie tylko jak mało precyzyjny jest mój polski język, jeśli czytelnik wypacza intencje, ba, nawet temat przeinacza.
Nie mniej atakowanie autora zniechęca mnie dialogu z czytelnikami na poruszony temat, tym bardziej do tłumaczenia co autor miał na myśli....
Rzuciła się na mnie Armia obrońców pracowników banku, których nawet nie miałam powodu "tykać" - pracowali spokojnie, stosując się do wewnętrznych ustaleń czy organizacji pracy.
Druga armia zbawicieli pouczyła mnie, do jakiej to puszki, zwanej biletomatem, mam wrzucać w piątkowy wieczór 80zł , kiedy najbliższym dla mnie punktem był upoważniony bank i nic nie wskazywało na to, że czas obsługi będzie nienormalnie długi.
Trudno jest pisać o negatywnych zjawiskach i nie być od razu posądzonym o narzekanie. (Pani mgr filologii nawet nie śmiem polecać 100. innych moich artykułów, bo moje wykształcenie jest diametralnie różne i zapewne teksty nie przypasują do Pani filologicznego gustu, tak jak nie przypadło moje poczucie humoru).
Mimo wszystko, tak mnie się wydawało, starałam się opisać te 90 minut raczej z dystansu, żeby przedstawić problem pod dyskusję (nie tylko obsługi kolejki, ale i kłopotliwej karty UrbanCard) a nie wypłakać się w internetowy kołnierz.
Podobnie starałam się zachować spokój w artykule o cyberoszuście, którego ofiarą padłam, ale drążąc temat odzyskałam pieniądze i przy okazji czegoś się dowiedziałam. Na www-pracuj.pl sama świadomie "wtopiłam" pieniądze, żeby rozpoznać proceder. Nawet nie zdążyłam tu opisać, jak łatwo zarobić na naiwnych, bo już "byznesmeni" zostali zidentyfikowani i zwinęli interes. Ile osób naciągnęli? Trzeba by ankietę uruchomić.
I co? Mamy nie pisać o takich zjawiskach, z obawy o oszczercze komentarze, że "Biedna pani ... na wszystko narzeka, teraz ofiarą jej humorów stał się Bank Zachodni". Pani magister , słowo "teraz" sugeruje, że to kolejny raz, czyżby jednak czytała pani moje teksty?
Drodzy czytelnicy. W naszym obywatelskim (inaczej mówiąc: charytatywnym) opisywaniu rzeczywistości naprawdę nie autor jest ważny, ale problem, który poruszył, zjawisko, które opisał. Czy to takie trudne do zrozumienia?
Ireneusz Mosiczuk 25.02.2011 20:27
@Damian-super komentarz. Nic dodać, nic ująć.
@Janko, miałem taki moment-kilkanaście minut temu, aby podać komentującym tzw dowody "niezawodności" automatów, prowizorycznych podłączeń do ulicznych latarń itp fakty. To jest bez celu. Art jest słusznym uderzeniem w bank nie szanujący klienta. Bez znaczenia jest czy przynoszącego gotówkę (towar) do wpłaty na konto, czy korzystający z oferowanej usługi. Jako podmiot gospodarczy jest KIEPSKI!!!!! I tyle. Rób tak dalej, pisz o takich rzeczach, bo robisz to bardzo dobrze. Nie zważaj na anonimy piszące słowa i literki za kasę. Piszące dla samej negacji oczywistych faktów. Trzymam kciuki za dalsze, tak dobre teksty:)
Damian ☮ Mosz 25.02.2011 20:17
Janko zbyt osobiście podchodzisz do tych komentarzy. Jeśli mógłbym Ci poradzić, to moja rada jest taka, abyś nie odnosiła się do każdego komentarza o przeciwnym spojrzeniu niż Twoje. Bo efekt będzie taki, że przestaniesz pisać cokolwiek. To słabość wielu DO. Przecież nie piszemy po to aby wszyscy się z nami zgadzali. Tylko po to aby pokazać problem czy zagadnienie. Ty to zrobiłaś dobrze a co dalej z tym zrobimy to już inna sprawa. Dodam jeszcze iż moim zdaniem te obronne komentarze są dziełem pracowników lub stronników banku. Chcesz coś zmienić rób swoje. Pozdrawiam.
Janina Bieleńko 25.02.2011 19:26
Joanno, takie nasz wychowanie, zamiast atakować problem atakuje się osobę. Chciałam jeszcze w ramach akcji "Testy konsumenckie" napisać, gdzie nie warto kupować drogich wędlin (bo i tak nie nadają się do zjedzenia) , ale sądząc po powyższych wypowiedziach reakcja byłaby krótka: To po co kupowałaś wędliny? Trzeba było kupić marchewkę!
Janina Bieleńko 25.02.2011 19:19
Panie Jacku, to jedyny punkt w tym rejonie, poza biletomatami, z których, j.w. napisałam, nie korzystam. Pracownicy pracowali bez zarzutu, zastrzeżenia mam do algorytmu kolejkowego (usługa trwała 3 minuty, czekanie 90).
Słusznie uwypuklił Pan pytanie, poco bankowi ta usługa?
Przyczyny... różne, a skutki wiadome. Ale mam pomysł. System kodowania UrbanCard można by usprawnić. Na przykład dlaczego nie skorzystać ze sprawdzonego systemu doładowań telefonów z konta? Tu i tu jest numer, tu i tu jest termin ważności, tu i tu jest kwota doładowania, która przedłuża ważność. Dane są w bazie. Przecież to tylko prosta teleinformatyka :)
Opinie o biletomatach zgłoszone przez mieszkańców w artykule "Pasażerowie skarżą się na psujące się biletomaty"
http://www.wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,35771,8469485,Pasazerowie_skarza_sie_na_psujace_sie_biletomaty.html
Joanna Kato 25.02.2011 19:19
Dlaczego ludzie bez twarzy zawsze mają coś na przekór, zwyczajowo chyba... by tak dokopać dla własnej zdrowotności:)
Co do tej "palmy" to ja obstawiam jednak całą naszą pocztę :)
Na cętce źrenicy i w obiektywie: owady i bezkręgowce (2)
(odsłon: +110)