Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Moje Trzy Grosze > Opinie > ''Biedroń chyba oszalał''

Pozycja materiału w rankingach:

84912 miejsce

Dział: Opinie

Ocena: 48pkt

Oceń:

''Biedroń chyba oszalał''


Po przeczytaniu 'Tęczowego elementarza' Roberta Biedronia będziesz wiedział, jak wygląda współżycie homoseksualistów. Dowiesz się również, w jaki sposób postępować z wrażliwym kolegą gejem.

A może wcale nie chcesz tego wiedzieć? Może nie interesuje cię cel organizowania Parad Równości czy sposób zachowania dwóch lesbijek na randce? Jeśli tak, to mam dla ciebie złą wiadomość. Jesteś uczniem liceum? W takim razie możliwe, że "Tęczowy elementarz" będzie twoją lekturą uzupełniającą. A wtedy nie będziesz miał wyboru. Będziesz musiał go przeczytać.

W I LO w Kędzierzynie-Koźlu nauczycielka – Marzena Pogorzelska nie pytała swoich uczniów, czy chcą zapoznać się z zawartością książki Biedronia. Do przeczytania publikacji swoim podopiecznym skłoniła ją - jej zdaniem - interesująca, przystępna i mądra treść pozycji. Na pytanie o rzekomą demoralizację uczniów odpowiedziała: ''Poprzez fakt, że mówię młodzieży o istnieniu delfinów butelkonosych, żaden z nich nie stał się delfinem butelkonosym, ale niejeden dzięki temu zajrzał do encyklopedii''.

Pani Pogorzelska ma zatem powody do radości. Już na początku grudnia, autor "Tęczowego elementarza" zamierza zwrócić się do Ministerstwa Edukacji Narodowej w celu zakwalifikowania swojej twórczości do kanonu lektur szkolnych. Książka miałaby być uzupełnieniem do biologii i wiedzy o społeczeństwie. Goszcząc na półce istotnych pozycji obalałaby stereotypy na temat naszych homoseksualnych "przyjaciół". Leczyłaby uprzedzenia żywione względem gejów i lesbijek. Umożliwiłaby Polsce otwartą rozmowę na temat "kochających inaczej". Aż wreszcie uświadomiłaby ludziom różnicę między orientacją a dewiacją.

Czyżby "Tęczowy elementarz" miał za zadanie wykluczyć homofobię? A może połączyć nasze społeczeństwo w jedną homo-hetero rodzinę? Równą rodzinę. W której każdy członek dostaje tyle samo – zarówno praw jak i tolerancji. Jak twierdzi poseł Cymański - zaczyna się od książki, a może skończyć na prawie do adopcji.

Książka Biedronia to jedna wielka propaganda. Zwykłe żebranie o wyrozumiałość. Zabieganie o status normalności dla homoseksualizmu, który (moim zdaniem) jest chorobą. I ten "tęczowy manifest" ma być szkolną lekturą? Poseł PO Stefan Niesiołowski najtrafniej skomentował kiepski pomysł autora: ''Biedroń chyba oszalał”.

Zobacz także:


Komentarze: 44

Sortuj komentarze:

Aga Raczyńska-Marciniak 03.12.2007 12:09

Ocena: Ocena pozytywna 26 Ocena negatywna 19

"A może wcale nie chcesz tego wiedzieć?"

No dobrze... a może ja nie chcę wiedzieć, jak zbudowany jest pantofele, kiedy była bitwa pod Grunwaldem, ile wynosi sin 90 stopni albo nie interesuje mnie obraz polskiej wsi, bez względu na to, czy ktoś (co za różnica kto...) dostał za jego opisanie Nobla, czy nie...

kłopot w tym, że to ludzie chyba odrobinę bardziej doświadczenia zarówno ode mnie, jak i od Magdy układają programy nauczania.

a wiedza o tym, "w jaki sposób postępować z wrażliwym kolegą " - obojętnie jakiej orientacji seksualnej chyba jeszcze nikomu nie zaszkodziła?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mirella Czajkowska-Turek 03.12.2007 11:20

Ocena: Ocena pozytywna 19 Ocena negatywna 15

A tu wspomniany "+"

Komentarz został ukrytyrozwiń

Mirella Czajkowska-Turek 03.12.2007 11:20

Ocena: Ocena pozytywna 22 Ocena negatywna 19

+ za materiał, bo już Maciek pytał, czy oceniamy poglądy czy tekst. Dobrze, że Magda zmieniła na "moje zdanie" i to podkreśla fakt, że dla wielu ludzi homoseksualizm jest chorobą. Trochę przegrzebałam w materiałach : decyzja ATP była podjeta przez ścisły zarząd towarzystwa. Wielu psychiatrów pytanych post factum, wyrażało głębokie zdumienie tą decyzją. Usiłowałam znaleźć badania, na które powołało sie towarzystwo, wykreślając homoseksualizm- bez skutku. Natomiast wiele teorii o wpływie dziedziczności na bycie homoseksualistą nie przetrwało próby czasu

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marcin Rzeczkowski 03.12.2007 00:34

Ocena: Ocena pozytywna 21 Ocena negatywna 17

"Biedroń jest osobą niebezpieczną w punktu widzenia społecznego..." - wskazane uzasadnienie, nie uważasz?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marcin Nowak 02.12.2007 21:12

Ocena: Ocena pozytywna 18 Ocena negatywna 17

Plus. Mało kto z dyskutantów odniósł się do meritum. Tak to bywa. Mało kto czyta ze zrozumieniem. Poprawiłaś na "moim zdaniem" i jesteśmy kwita. A reszta to nic jak szczera prawda. Biedroń jest osobą niebezpieczną w punktu widzenia społecznego...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marcin Rzeczkowski 02.12.2007 16:59

Ocena: Ocena pozytywna 16 Ocena negatywna 13

Miałem napisać podobnie jak przedmówcy: kulistość Ziemi (wielką literą) to inna sprawa: kulistość Ziemi WIDAĆ (przynajmniej obecnie), a tego, czy homoseksualizm jest chorobą czy nie, nie da się ani zobaczyć, ani pokazać przeciwnikom (przynajmniej obecnie). Dlatego pozostaje nam powoływanie się na stanowisko WHO i innych organizacji albo dowodzenie, jak słusznie proponuje tjup, że homoseksualizm nie ma wpływu na zdrowie psychiczne lub fizyczne. Inna sprawa, że kto nie chce być przekonany, przekonany nie zostanie niczym.

Natomiast co do zawirowań związanych z przegłosowaniem, że homoseksualizm należy skreślić z listy chorób: lobby homoseksualne to mit równie wygodny jak żydowski spisek, masoneria czy pochodzenie stonki ziemniaczanej. ATP skreśliło homoseksualizm z listy chorób zaledwie cztery lata po Stonewall, które było ściśle powiązane z wojną w Wietnamie, rozwojem myśli feministycznych oraz ruchu hippisowskiego - czyli niezłą rewolucją.
Dla Stanów musiał to być bardzo niespokojny czas, więc nic dziwnego, że wśród przeciwników zmian społecznych przyjmowały się takie ładne, proste rozwiązania. Mamy to przecież u siebie. Cudownie niekonkretne zdanie o decyzjach "owianych atmosferą tajemniczości" [czyli: nikt nic nie wie na pewno] i o "zewsząd pobrzmiewających opiniach" [zewsząd, czyli skąd dokładnie?] jak ulał pasuje do naszego swojskiego "stoi za tym wiadomy układ".
Nie mając naprawdę imponującej wiedzy na temat ówczesnych wydarzeń i nie znając ich tła, powstrzymałbym się od powtarzania takich mitów... lub podał jasne, niezaprzeczalne dowody, że to nie jest mit.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Krzysztof Witkowski 02.12.2007 14:18

Ocena: Ocena pozytywna 22 Ocena negatywna 14

@sniemiec
W kwestii metodologicznej:
Dowodem na kulistość ziemii nie jest fakt, że twierdzą tak środowiska opiniotwórcze. Tak właśnie udowadniany był o mit o płaskości ziemii. Dowodem na jej kulistość są różne zjawiska optyczne np. podczas zaćmienia, efekt horyzontu itd.
W dzisiejszych czasach natomiast pewne środowiska ustaliły, że marchewka jest owocem, li i wyłącznie dlatego, że tego wymagał doraźny interes pewnego państwa.
Niezależnie od tego, że nie uważam homoseksualizmu za chorobę to powoływanie się m.in. na listę chorób uznawanych przez NFZ jest dla mnie dosyć kuriozalne.
Dowodem może być brak negatywnych skutków na zdrowie psychiczne lub fizyczne, co tutaj chyba właśnie się stosuje. Nic innego, biurokracja nie tworzy rzeczywistości.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Magdalena Prokop-Duchnowska 02.12.2007 14:04

Ocena: Ocena pozytywna 23 Ocena negatywna 16

Panie Szymonie... Szanuję pana poglądy, ale przyrównywanie podważenia niezaprzeczalnego faktu "kulistości ziemi", który jest poparty setkami empirycznych dowodów, do podważenia opinii (tak, to tylko opinia!), że homoseksualizm nie jest chorobą świadczy o dużej dozie hipokryzji i niedoinformowania z Pana strony.

Radzę zajrzeć do publikacji na temat kulis wycofania homoseksualizmu z listy chorób przez ATP i późniejszej lawiny podobnych decyzji innych organizacji tego typu, które są owiane atmosferą tajemniczości i zewsząd pobrzmiewającej opinii, że działania te w dużej mierze podyktowane były naciskiem tęczowego lobby. Zdanie, że homoseksualizm nie jest zaburzeniem nie jest poparty jasnymi, niezaprzeczalnymi dowodami i co do tego nie ma nawet pełnej zgodności w środowisku naukowym, więc w moim przekonaniu jest to kwestia ocenna.

A skoro traktuje Pan decyzje WHO za niezaprzeczalne, to rozumiem, że uważa Pan, iż do 17 maja 1990 (tego dnia WHO usunęło homoseksualizm z listy chorób i problemów zdrowotnych) homoseksualizm chorobą był, a od tego dnia już nią nie jest. Hmm, ciekawa opinia...

Dalszą dyskusję uważam ze zbędną, gdyż w moim przekonaniu nie ma realnych szans na dojście do konsensusu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Szymon Niemiec 02.12.2007 01:12

Ocena: Ocena pozytywna 20 Ocena negatywna 16

Pani Magdaleno, prosiła Pani o dowód, że homoseksualizm nie jest chorobą. Służę uprzejmie.
Żaden ośrodek medyczny na świecie nie posiada w swojej klasyfikacji jednostek chorobowych homoseksualizmu. Żadna rządowa agenda zajmująca się opieką zdrowotną nie definiuje homoseksualizmu jako choroby (nawet Ministrowie Iranu, Iraku i Arabii Saudyjskiej).
Polskie Towarzystwo Seksuologiczne od lat apeluje aby nie nazywać homoseksualizmu chorobą, dewiacją czy parafilią, bo do tych określeń homoseksualizm po prostu nie pasuje.
Jeżeli nie przekonuje Pani ani stanowisko WHO (Światowej Organizacji Zdrowia - jedynej organizacji międzynarodowej, której klasyfikacje chorób i zaburzeń zdrowotnych są uznawane przez wszystkie kraje), ani stanowiska naszych rodzimych instytucji rządowych (NFZ nie posiada w spisie jednostek chorobowych homoseksualizmu) to mogę jedynie stwierdzić, że nic nie jest w stanie Pani przekonać. Tym samym Pani poglądy są dla moim zdaniem równie uprawomocnione, jak poglądy osób twierdzących, że ziemia jest płaska i została stworzona w całości 6 tysięcy lat temu.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Lucyna Rozlatowska 02.12.2007 00:08

Ocena: Ocena pozytywna 22 Ocena negatywna 19

Magdo, dobrze, że przyznałaś rację, szkoda, że tak późno...

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.