Wiadomości24 > Moje Trzy Grosze > Opinie > ''Biedroń chyba oszalał''

Opinie

Dodaj do:

Zmniejsz rozmiar tekstu Powiększ rozmiar tekstu

Wyślij Drukuj

''Biedroń chyba oszalał''

2007-11-30 10:35, aktualizacja: 2008-03-27 13:28:24

20 53 3183 Biedroń tęczowy elementarz homoseksualizm homofobia

Po przeczytaniu 'Tęczowego elementarza' Roberta Biedronia będziesz wiedział, jak wygląda współżycie homoseksualistów. Dowiesz się również, w jaki sposób postępować z wrażliwym kolegą gejem.

A może wcale nie chcesz tego wiedzieć? Może nie interesuje cię cel organizowania Parad Równości czy sposób zachowania dwóch lesbijek na randce? Jeśli tak, to mam dla ciebie złą wiadomość. Jesteś uczniem liceum? W takim razie możliwe, że "Tęczowy elementarz" będzie twoją lekturą uzupełniającą. A wtedy nie będziesz miał wyboru. Będziesz musiał go przeczytać.

W I LO w Kędzierzynie-Koźlu nauczycielka – Marzena Pogorzelska nie pytała swoich uczniów, czy chcą zapoznać się z zawartością książki Biedronia. Do przeczytania publikacji swoim podopiecznym skłoniła ją - jej zdaniem - interesująca, przystępna i mądra treść pozycji. Na pytanie o rzekomą demoralizację uczniów odpowiedziała: ''Poprzez fakt, że mówię młodzieży o istnieniu delfinów butelkonosych, żaden z nich nie stał się delfinem butelkonosym, ale niejeden dzięki temu zajrzał do encyklopedii''.

Pani Pogorzelska ma zatem powody do radości. Już na początku grudnia, autor "Tęczowego elementarza" zamierza zwrócić się do Ministerstwa Edukacji Narodowej w celu zakwalifikowania swojej twórczości do kanonu lektur szkolnych. Książka miałaby być uzupełnieniem do biologii i wiedzy o społeczeństwie. Goszcząc na półce istotnych pozycji obalałaby stereotypy na temat naszych homoseksualnych "przyjaciół". Leczyłaby uprzedzenia żywione względem gejów i lesbijek. Umożliwiłaby Polsce otwartą rozmowę na temat "kochających inaczej". Aż wreszcie uświadomiłaby ludziom różnicę między orientacją a dewiacją.

Czyżby "Tęczowy elementarz" miał za zadanie wykluczyć homofobię? A może połączyć nasze społeczeństwo w jedną homo-hetero rodzinę? Równą rodzinę. W której każdy członek dostaje tyle samo – zarówno praw jak i tolerancji. Jak twierdzi poseł Cymański - zaczyna się od książki, a może skończyć na prawie do adopcji.

Książka Biedronia to jedna wielka propaganda. Zwykłe żebranie o wyrozumiałość. Zabieganie o status normalności dla homoseksualizmu, który (moim zdaniem) jest chorobą. I ten "tęczowy manifest" ma być szkolną lekturą? Poseł PO Stefan Niesiołowski najtrafniej skomentował kiepski pomysł autora: ''Biedroń chyba oszalał”.
Sortuj komentarze:

Anna Buganik

Anna Buganik 07.01.2008 17:33

plus :)

no - może homoseksualizm nie jest chorobą, ale odchyleniem od normalności.

Anna Kozior

Anna Kozior 19.01.2008 03:33

Leczyć powinny się raczej te osoby, które nie potrafią przyjąć do wiadomości, że istnieją różne orientacje seksualne. Nie kwestionujmy tego, że facet sypia z facetem, kobieta z kobietą. To ich sprawa. Nie robią nikomu krzywdy. To tacy sami ludzie jak heteroseksualni. Jeśli państwo stanowi o równości wszystkich obywateli, to homoseksualiści też powinni mieć prawo do legalizacji związków. Dlaczego muszą wciąż się ukrywać, bać reakcji społeczeństwa, które nie potrafi otworzyć się na różnorodność. Wrgoei nastawienie do tej grupy ludzi , brak praw jest po prostu niesprawiedliwe. Mniejszość seksualna nie jest gorsza od większości.

Anna Kozior

Anna Kozior 19.01.2008 03:41

Odchyleniem od normalności jest brak zrozumienia innych. Odmienny nie znaczy nienormalny...

Opcje zaawansowane

NaszeMiasto.pl

Copyright 2010 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.