Zaloguj

Zarejestruj się

Zaloguj przez Facebook

Wiadomości24 > Cywilizacja > Społeczeństwo > Biedroń: - Osoby homoseksualne są patriotami

Dział: Społeczeństwo

Ocena: 17pkt

Oceń:

Biedroń: - Osoby homoseksualne są patriotami


O dyskryminacji, oskarżeniach gejów i lesbijek o prowokacje, "Tęczowym elementarzu" i patriotyzmie homoseksualistów opowiada Robert Biedroń, prezes Kampanii Przeciw Homofobii.

Robert Biedroń(w środku) na Paradzie Równości w Warszawie. / Fot. wikipedia commons - licencja GNU http://commons.wikimedia.org/wiki/Image:Warszawa.ParadaRownosci2006wz1.jpgPrzeciwnicy przyznawania gejom i lesbijkom praw na równi z osobami heteroseksualnymi mówią, że jakiekolwiek ustępstwa wobec mniejszości spowodują wysunięcie nowych roszczeń. Historia innych uciskanych grup społecznych, np. feministek, potwierdza ich słowa. Czy te opinie są bezpodstawne?
- Jeśli roszczenia te zmierzać będą do równouprawnienia osób homoseksualnych z osobami heteroseksualnymi, to nie widzę tutaj zagrożeń. Wprost przeciwnie. Wspomniana historia walki kobiet doprowadziła do zrównania praw kobiet i mężczyzn w życiu codziennym. Jeśli chcemy więc żyć w państwie demokratycznym, gdzie wszyscy mamy równe prawa, ta zasada powinna dotyczyć także osób homoseksualnych.

Jakie zmiany ustawodawcze zadowoliłyby gejów i lesbijki?
- Jestem głęboko przekonany, że jako społeczeństwo, nie tylko geje i lesbijki, powinniśmy zmierzać do takiego urządzenia naszego kraju, by nikt nie czuł się w nim wykluczony. Dlatego dobrze byłoby wprowadzić przepisy, które chronić będą gejów i lesbijki przed językiem nienawiści. Znamy ten język – wszyscy go słyszeliśmy z ust polityków, w naszych domach… Takie przepisy chronią już inne grupy narażone na dyskryminację – mniejszości narodowe, etniczne, religijne. Ważną kwestią jest także rozwiązanie kwestii związków partnerskich osób homoseksualnych. Nie chodzi tutaj o małżeństwa homoseksualne, ale takie rozwiązania, które pozwolą na uregulowanie ważnych kwestii związanych z życiem codziennym gejów i lesbijek.

Czy uważa Pan, że jest to możliwe w sytuacji, gdy większość Polaków jest przeciwna jakimkolwiek zmianom idącym w tym kierunku?
- Ależ to nieprawda! Zgodnie z kilkoma ostatnimi sondażami, większość Polaków jest za uregulowaniem związków partnerskich osób tej samej płci. Polskie społeczeństwo się zmienia. Stajemy się coraz bardziej tolerancyjni, otwarci na różnorodność.

Czy osoba, która nie kwestionuje praw gejów do równości, ale nie ma ochoty spotykać się z nimi po pracy, jest nietolerancyjna?
- Pewnie jest nietolerancyjna, ale oczywiście ma do tego prawo. Nie chodzi przecież o to, by gejów i lesbijki kochać, traktować szczególnie. Chodzi o to, by ich nie dyskryminować, nie zmuszać do ukrywania ważnej części ich życia. W końcu nikt nie wymaga od osób heteroseksualnych, żeby udawały, że są homoseksualne, nikt nie zakazuje im trzymania się za ręce na ulicy, nie nazywa ich publicznie zboczeńcami…

Znam osoby, które nie mają niż przeciwko gejom, ale drażni ich ostentacyjne okazywanie przez nich seksualności na Marszach Równości. Czy to dyskryminacja?
-To ignorancja i brak zrozumienia. Marsze Równości dla gejów i lesbijek są jedyną okazją, kiedy mogą w miarę swobodnie pokazać się społeczeństwu. Na co dzień muszą bowiem ukrywać swoją orientację seksualną, obawiając się, że gdy o tym powiedzą, zostaną wyrzucone z pracy, będą wyśmiewane, a nawet mogą zostać pobite.

A co jeśli ktoś nie ma ochoty oglądać homoseksualnych scen erotycznych w filmie Almodovara?
- Przecież nikt nas do tego nie zmusza. Jak ktoś nie ma ochoty oglądać filmu o gejach i lesbijkach, to niech nie ogląda. To ciekawe, bo oburzamy się, gdy widzimy sceny erotyczne z osobami homoseksualnymi, a nie myślimy o tym, gdy na każdym kroku takie sceny, tylko że heteroseksualne, oglądać muszą geje i lesbijki. Ja jednak nie mam z tym problemu – od czego bowiem jest pilot telewizora.

Niedawno w Poznaniu odbył się Marsz Równości. Organizatorzy postanowili, że rozpocznie się na placu Mickiewicza, gdzie stoją krzyże upamiętniające wydarzenia z 28 czerwca 1956 roku, co spotkało się ze sprzeciwem kombatantów. Prezydent Poznania powiedział, że miejsca zostało wybrane w taki sposób, by wywołać kontrowersje i przyciągnąć media. Czy nie można było pójść na kompromis zamiast tworzyć nowy konflikt?
- To też typowa retoryka homofobów. Doszukujemy się wszędzie prowokacji gejów i lesbijek. Cokolwiek zaproponują osoby homoseksualne jest prowokacją, obnoszeniem się, manifestacją. Czy wydarzenia z czerwca 56 roku są zarezerwowane tylko dla osób heteroseksualnych? Czy geje i lesbijki nie mogą być patriotami? Przeraża mnie, że próbujemy przeciwstawić patriotyzm tolerancji dla gejów i lesbijek. Przecież osoby homoseksualne są też patriotami. Mają takie samo prawo korzystać z tych miejsc jak wszystkie inne grupy. Poza tym plac Mickiewicza jest symbolem walki o prawa człowieka, o wolność i demokrację. Dzisiaj przecież te same postulaty mają dyskryminowani geje i lesbijki.

Jaki jest sens wydawania "Tęczowego elementarza"? Czy wniosek o uznanie książki przez MEN za lekturę uzupełniającą nie jest kolejnym przypadkiem sztucznego kreowania konfliktu i autopromocji?
- Rozmowa z panem jest potwierdzeniem sensu wydania tej książki. Jeśli dziennikarze mają tak wiele stereotypów i uprzedzeń, to co z resztą społeczeństwa? Zadawane pytania są autopromocją pańskiej niewiedzy i ignorancji, i jakoś nie boi się pan ich zadawać. Nie wspominając już o tym, że tego typu retoryka jest niezwykle konfliktogenna, bo promuje uprzedzenia.

Zobacz także:

Michał Wójtowicz OFFline profil autora

Autor: Michał Wójtowicz

Napisz do autora

Artykuły (48) Galerie (1) Średnia ocen (4.83)

Wiek: 27 | Miejscowość: Zielona Góra/Poznań | Kraj: Polska

O mnie: Jestem studentem cybernetyki ekonomicznej i choć bardzo lubię mój ścisły kierunek, to mam również inne zainteresowania, które chciałbym realizować na tym portalu.

Ostatnie artykuły autora:

Pozycja autora w rankingach:

Komentarze: 36

Sortuj komentarze:

Paweł Skawiński 11.12.2007 10:02

Ocena: Ocena pozytywna 6 Ocena negatywna 6

Nemo: Demokracja i demokracja, wszędzie mówią o demokracji i równouprawnieniu mniejszości. Ale ktoś chyba zapomniał, że demokracja to ustrój gdzie warunki dyktuje większość...

Nieprawda: demokracja to ustrój, gdzie większość nie wykorzystuje swojej przewagi, by stłamśić mniejszość.

Kapuściński kiedyś napisał: 'Apartheid to w uproszczeniu pogląd, którego zwolennicy głoszą, że każdy może zyć jak chce byle z dala ode mnie, jesli nie należy do mojej rasy, religii czy kultury'.

pozdr

Komentarz został ukrytyrozwiń

Anna Kowalska 11.12.2007 10:00

Ocena: Ocena pozytywna 6 Ocena negatywna 10

poprzez zadawane pytania autor chciał przedstawić poglądy p.B.
p.B. uznał, że jeśli autor wyraźnie go nie popiera, należy go zaatakować i gdzie tu tolerancja?
pewnie wolałby artykuł wyraźnie wspierający jego działania
stajemy się społeczeństwem żyjącym na większym luzie, ale czy bardziej tolerancyjnym?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Paweł Skawiński 11.12.2007 09:55

Ocena: Ocena pozytywna 12 Ocena negatywna 11

Ossad: "Marsze Równości dla gejów i lesbijek są jedyną okazją, kiedy mogą w miarę swobodnie pokazać się społeczeństwu" - znaczy bez jakiej części ubrania?

Ossad nie udawaj, że nie wiesz, jak w Polsce wyglądają takie marsze. Naiwnością jest też cytowanie konstytucji: skoro ktoś protestuje przeciw dyskryminacji, to widocznie jest coś na rzeczy. Polakom w dalszym ciągu przeszkadza np. odmienny kolor skóry. Odsyłam do wstrząsającego artykułu Smoleńskiego z GW: http://www.gazetawyborcza.pl/1,76498,4723508.html

Komentarz został ukrytyrozwiń

Piotr T. Bogdanowicz 11.12.2007 09:53

Ocena: Ocena pozytywna 7 Ocena negatywna 5

Demokracja i demokracja, wszędzie mówią o demokracji i równouprawnieniu mniejszości. Ale ktoś chyba zapomniał, że demokracja to ustrój gdzie warunki dyktuje większość...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Krystyna Wierzbicka 11.12.2007 09:23

Ocena: Ocena pozytywna 9 Ocena negatywna 8

Marsze gejów i lesbijek odnoszą chyba jednak odwrotny od zamierzonego skutek.

"Hiacynt" to też niechlubna kartka w naszej polskiej historii , w historii bezpieki , i historii wielu homoseksualnych osób.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Adam Degler 11.12.2007 09:10

Ocena: Ocena pozytywna 10 Ocena negatywna 9

"Jestem głęboko przekonany, że jako społeczeństwo, nie tylko geje i lesbijki, powinniśmy zmierzać do takiego urządzenia naszego kraju, by nikt nie czuł się w nim wykluczony" - "Nikt nie może być dyskryminowany w życiu politycznym, społecznym lub gospodarczym z jakiejkolwiek przyczyny" Konstytucja RP, Art. 32, pt. 2. Kiedy Biedroń zacznie urządzać nam państwo - czas emigrować.

"Marsze Równości dla gejów i lesbijek są jedyną okazją, kiedy mogą w miarę swobodnie pokazać się społeczeństwu" - znaczy bez jakiej części ubrania?

"A co jeśli ktoś nie ma ochoty oglądać homoseksualnych scen erotycznych w filmie Almodovara?" - to oczywiście jest homofobem! Przecież to oczywista oczywistość. Dodam, że oglądałem większość filmów Almodovara (chodzi mi o kino klasy A, a nie C, czy D wiadomego gatunku nie dla dzieci) i o ile w obserwacji kobiet Pedro jest niezrównany, o tyle w obserwacji gejów jest ostatnio niesmaczny, zmanierowany i w nie zamierzony sposób kiczowaty.

"To też typowa retoryka homofobów". Heterofilów?

"Jeśli dziennikarze mają tak wiele stereotypów i uprzedzeń, to co z resztą społeczeństwa? Zadawane pytania są autopromocją pańskiej niewiedzy i ignorancji, i jakoś nie boi się pan ich zadawać. Nie wspominając już o tym, że tego typu retoryka jest niezwykle konfliktogenna, bo promuje uprzedzenia." To jest najlepsze. Mimo, że autor starał się (nawet bardzo) przypodobać Biedroniowi, to i tak dostał prztyczka w nos. Widać po tej wypowiedzi, że B. to wojujący demagog, dla ktorego każdy, kto choćby i zadaje pytania i wątpi w dyskryminację gejów w Polsce - jest homofobem. Język B. jest właśnie językiem nietolerancji.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Lucyna Rozlatowska 11.12.2007 09:05

Ocena: Ocena pozytywna 13 Ocena negatywna 15

Oglądałam "Złe wychowanie" i nie utrwaliły mi się w pamięci jakieś przerażające sceny erotyczne między gejami, ale może dlatego, że zwróciłam uwagę na co innego, w tym filmie...Zresztą trudno znaleźć obecnie film, gdzie nie byłoby takich scen, tylko że między przeciwnymi płciami.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Marta Wieszczycka 11.12.2007 08:48

Ocena: Ocena pozytywna 15 Ocena negatywna 14

Faktycznie, pytanie o Almodovara zabrzmiało tak, jakby ktokolwiek w Polsce protestował przeciwko brakowi cenzury ;)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 11.12.2007 01:20

Ocena: Ocena pozytywna 15 Ocena negatywna 15

... wpadłem na genialny i bardzo socjotechniczny pomysł !!!

wspólne marsze "gejów i lesbijek" to jednak jakieś nieporozumienie...

gdyby tak zorganizować osobne marsze i nie wiązać sztucznie tych tematów?

opinie i zainteresowania, pewnie by się "odwrotnie" zrównoważyły...

Komentarz został ukrytyrozwiń

Autor usunął profil 11.12.2007 01:01

Ocena: Ocena pozytywna 15 Ocena negatywna 17

Lucyno, sceny były w "La Mala Educacion"...

Komentarz został ukrytyrozwiń

odśwież

Maksymalnie 4000 znaków. (możesz jeszcze wpisać: 4000)

Reklama

Najpopularniejsze

Reklama
Copyright 2012 Wiadomosci24.pl
Realizacja serwisu: Gratka Technologie Sp. z o.o.