Facebook Google+ Twitter

Bieg Św. Huberta, czyli w pogoni za lisem

9 listopada pogoda sprawiała wrażenie zamówionej u samej Matki Natury. Tej słonecznej niedzieli odbył się Bieg Św. Huberta, który zorganizowali Zofia i Tomasz Tarkowscy ze Stajni Jakubów.

Zwycięzca tuż przed złapaniem "lisa". / Fot. Aleksandra WiesiołekNa zaproszenie gospodarzy, oprócz ich pensjonariuszy i przyjaciół, dojechali również jeźdźcy ze Stajni Na Końcu Wsi z Brzozówki.

Już o godzinie 11 grupa jeźdźców, w której przeważały amazonki, ruszyła na rozgrzewającą konie przejażdżkę po pobliskim lesie. Większa niż zwykle liczba koni w jednej grupie powodowała niemałe zamieszanie. Kilka dość pobudzonych i pełnych energii koni miało chrapkę na zrzucenie swoich jeźdźców, jednak ci okazali się wytrwali i cała grupa powróciła do gospodarstwa w komplecie.

Publiczność ledwie zdążyła przygotować aparaty fotograficzne, a już Zofia Tarkowska podała hasło: „Lisa goń!”. Uciekał jej mąż Tomasz na siwym wałachu Tytaniku. Do marynarki przypiętą miał lisią kitę, którą zerwać powinien jeden z goniących jeźdźców. Zadanie nie było łatwe, ponieważ uciekająca para to doświadczeni zawodnicy WKKW. Wydawać by się mogło, że lisa złapie wyśmienity jeździec na najszybszym z zebranych koni. Triumfatorka gonitwy. / Fot. Aleksandra Wiesiołek

Ku wielkiemu zdziwieniu publiczności, a niewątpliwie i samego lisa, kitę zerwała 14-letnia Ola Gronek z Warszawy, dosiadająca niewielkich rozmiarów konika polskiego. Konie tej rasy mają zaledwie 136 cm w kłębie, a w Stajni Jakubów są obecnie dwa i na każdych zawodach zdobywają czołowe miejsca w klasyfikacjach. Mniej oficjalny i dość spontaniczny tytuł Kaskadera Jesieni 2008 zdobyła 14-letnia Kasia Truszkowska, która odważnie stawiała czoło ryzykownym posunięciom klaczy Laguna.

Dzieci też szukały lisa. / Fot. Alicja RosołowskaPo oficjalnej dekoracji i wręczeniu nagrody głównej, przyszła kolej na „szukanego lisa” dla najmłodszych, którzy nie mają takich umiejętności, by brać udział w prawdziwej gonitwie. W gęstwinie krzaków i gałęzi drzew przeróżnego rodzaju, gospodarz imprezy skwapliwie ukrył obiekt poszukiwań. Grupa dzieci i młodzieży, wraz z opiekunami prowadzącymi konie, miała za zadanie odnaleźć zdobycz. Rok wcześniej zabawa trwała prawie pół godziny. W tym roku bezkonkurencyjna była 7-letnia Ola Rosołowska dosiadająca spokojnego konia-profesora o jakże bajkowym imieniu Lucky Luke, która już po 5 minutach wracała do stajni wymachując „lisem”.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (6):

Sortuj komentarze:

Miło się czytało;)
I równie miło plusowało;0

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękuję, bardzo ciekawy materiał :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Alu, zapraszam tutaj: link :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

;) spoko!

Komentarz został ukrytyrozwiń

Koniecznie! Zawsze miło pooglądać fotorelacje. Oby były dość dynamiczne, aby przekazać emocje, jakie panują na takich imprezach :)

Komentarz został ukrytyrozwiń

Plus Alu :) Konie to cudne stworzenia. Ja dopiero 21 listopada wezmę udział w Hubertusie i postaram się wrzucić jakąś fotorelację.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.