Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

59827 miejsce

Biegiem do sklepu na promocję

  • Autor usunął profil

  • Data dodania: 2011-10-15 12:29

Wybierając się do sklepu obieram sobie cel jak najszybszego zakupu produktów z karteczki. Często bywa tak, że zamiast spokojnie przechadzać się pomiędzy półkami, muszę przeciskać się przez stado ludzi biegnących po kiełbasę za pół ceny.

Organizowane co raz częściej przez wielkie centra handlowe akcje wyprzedaży zmuszają mnie do zagłębienia się w popularny ostatnio społeczny temat promocji i przecen różnego rodzaju produktów. Jeszcze nie tak dawno śmiałem się z krótkiego filmiku umieszczonego w internecie, który przedstawił grupę emerytów biegnących, by zakupić mięso w cenie niższej niż zwykle. Dziś z obawą patrzę w przyszłość i gdybym był kimś ważnym i posiadał tytuły dłuższe od mojego nazwiska nazwałbym promocje chorobą cywilizacyjną XXI wieku.

Kapitalizm daje wiele możliwości. Jeżeli ktoś nie wie co oznacza to słowo, wyjaśnię na prostym przykładzie. Dwadzieścia lat temu za zarobione uczciwie (lub nie) pieniądze ludzie niewiele mogli kupić, gdyż półki sklepowe albo były puste, albo uginały się pod powietrzem. W dodatku wiele podstawowych produktów było reglamentowanych, a reszta była kosmicznie droga, więc trzeba było sobie jakoś radzić. I dzielny polski naród robił co mógł, aby żyło się lepiej i dostatniej. W efekcie czego wspólnymi siłami rozmontował poprzedni socjalistyczny ustrój i wprowadził świeży powiew kapitalizmu. Gospodarka centralnie sterowana zamieniła się w wolnorynkową, jak grzyby po deszczu pojawiły się prywatne przedsiębiorstwa, a z zachodu do Polski napływać zaczęły produkty, które kosztowały krocie w Pewexach. I po denominacji stać na nie było w zasadzie każdego. Dzisiaj relatywnie zarabiamy więcej, można kupić znacznie więcej i nie tylko w sklepie spożywczym Społem. Zamiast spożywczaka czy monopolowego mamy też różnego rodzaju dyskonty, supermarkety i centra handlowe w których jest niemal wszystko.

Kiedyś to człowiek walczył o towar przed sklepem, stojąc niejednokrotnie w ciągnącej się kilometrami kolejce po pralkę, by na końcu kupić lodówkę (lub odwrotnie). Dzisiaj to sklepy walczą o klienta, przy okazji pospolicie nabijając go w butelkę czy wysysając z jego kieszeni ostatni grosz. A gdy on zostanie wydany, wtedy z pomocą przychodzi atrakcyjny kredyt. A potem kolejny i kolejny. Począwszy od zatłoczonego wiecznie targu, na którym oferowane są owoce, warzywa, produkty nieoryginalne i oryginalne, które spadły z transportu, aż po wielkie centra handlowe, które w walce o klienta na noże i widelce, ogłaszają promocję na wszystko. Złota teoria głosi, że im produkty są tańsze tym klienta będzie stać na więcej i wyda większą ilość pieniędzy. I rzeczywiście tak jest. Z tej okazji sklepy jeden za drugim organizują akcje promocyjne pod różnymi postaciami. Dwa za jeden, zniżki procentowe, karty na punkty, a za punkty nagrody - to tylko niektóre z nich.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (5):

Sortuj komentarze:

  • Autor usunął profil
  • 18.10.2011 20:53

Obawiam się, że w moim przypadku nie jest to możliwe. Jedyny sklep spożywczy, który mieścił się w okolicy w której mieszkam splajtował wraz z pojawieniem się nowego ustroju, więc aby przeżyć muszę wyruszać na polowania, strzelać do bażantów i zajęcy, co na pewno nie spodoba się obrońcom praw zwierząt, albo przeklinać sobie pod nosem w wielkim kompleksie handlowym znajdującym się niedaleko. Owszem, nie mogę pamiętać "jak to za komuny było", ponieważ gdy się urodziłem w kraju już rozgrywała się rewolucja. Fakty, które powyżej przytoczyłem to zbiór informacji przekazywanych od rodziców, archiwów Polskiej Kroniki Filmowej, a o przekształceniach gospodarczych dowiedziałem się w szkole. Nigdzie nie wspomniałem, że to wspomnienia, proszę mnie skorygować, jeżeli gdzieś minąłem się z prawdą.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Szanowny autorze, sugeruję robić zakupy w małym osiedlowym sklepiku. Pana wiek na pewno nie pozwala na wspomnienia jak to za komuny było. Artykuł 1*

Komentarz został ukrytyrozwiń

Pójdą potem do spowiedzi, odprawią pokutę i będą miały czyste sumienie... (To nie złośliwość, tylko obserwacja).

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 15.10.2011 23:51

To ich nie usprawiedliwia z braku kultury i odpowiedniego zachowania się w sklepie.

Komentarz został ukrytyrozwiń

"Widok biegnących, a potem przeciskających i bijących się babć z powodu kiełbasy za pół ceny" autorze, a nie pomyślałeś o tym, że tych babć po prostu nie stać na kupienie kiełbasy w normalnej cenie a to jedyna okazja?

Komentarz został ukrytyrozwiń

Dziękujemy za Twoją aktywność w serwisie wiadomosci24. Do zobaczenia niebawem w innym miejscu.

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl
#PRZEPROWADZKA: Dowiedz się więcej

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.