Facebook Google+ Twitter

Bielecki przeciwny prywatyzacji

Ostatnie dni przekonują, że politycy potrafią myśleć trzeźwo. Gaz łupkowy jest w porządku, zmieńmy umowę z Gazpromem – wzywa Tusk. Wycofajmy wojska z Afganistanu, przyspieszmy postępowania sądowe. I "nie oddawajmy wszystkiego zagranicy".

Dla przeciętnego odbiorcy polityki stosunek do prywatyzacji jest fundamentalnym kryterium dzielącym zwolenników liberalizmu (PO) od społecznej gospodarki rynkowej (PiS).

Jeszcze kilka lat temu politycy Platformy zapewniali, że chcą dokończyć prywatyzację z udziałem PKO BP, PZU, KGHM i PKN Orlen - zauważa Gazeta Wyborcza.

Dzisiaj wszystko uległo rekonstrukcji. Najbardziej prototypowy przedstawiciel pierwszego nurtu, Jan Krzysztof Bielecki, przyjmuje retorykę narodową. (Wywiad na str. 30-31 Gazety Wyborczej z dnia 14 czerwca).

Skąd ta zmiana? W czasach kryzysu podmioty gospodarcza, a zwłaszcza banki pracują na rzecz spółek matek i krajów pochodzenia. Interesy gospodarek lokalnych traktując ubocznie, a nierzadko szkodliwie.

To, co wreszcie zauważył establishment liberalny było oczywiste dla ekonomistów związanych z prospołeczną orientacją rynkową (równość szans rynkowych np. między drobnym a wielkim kapitałem). Teresa Lubińska, minister finansów w latach 2005-2006 ostrzegała przed pozbyciem się krajowych narzędzi finansowych, ponieważ każde zachwianie rynkowe skłania inwestorów do odbierania funduszy i technologii rynkom miejscowym.

"Przyczyną problemów gospodarczych w Polsce jest opaczna polityka gospodarcza, połączona z brakiem efektywnego nadzoru nad rynkiem kapitałowym i operujących na nim instytucjach."

Nie tylko banki decydują o lokalizacji kapitału. Zwłaszcza Giełda Papierów Wartościowych ma wiele do powiedzenia o przyznaniu pierwszeństwa lokalnej gospodarce.

Rodzi się pytanie, dlaczego to, co niektórzy ekonomiści przewidzieli lata wstecz, dla liberałów stało się oczywiste dopiero teraz?

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (17):

Sortuj komentarze:

"Wyborcza" nie jest najbardziej opiniotwórcza, bo liczy się przede wszystkim liczba cytowań w innych mediach, a nie nakład. A tu najlepiej wypada "Rzeczpospolita"...

"Wyborcza" nie tworzy wielu opinii, ale ciągle powiela swoje wyświechtane formułki. To o czym pisze autor to tylko wyjątek potwierdzający regułę.

Komentarz został ukrytyrozwiń

O tym właśnie pisze Panie Robercie. Jeśli państwo nie szanuje narodu, to robi złe interesy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Ciekawe, które to państwo myśli o szacunku do własnych interesów miast o interesach?
Nawet w przypadku globalizacji Polska jest za mała i za biedna by mieć znaczacy lub nawet jakikolwiek wpływ na jej przebieg. Moze jednak mieć znaczący wpływ na to jak się potoczą jej sprawy gospodarcze w przyszłości. Wydaje mi się jednak, ze ten czas niebawem sie skończy. Skończy się bardzo dla kraju niekorzystnie. Gdyż kraj wciąż bazuje na drobnych egoistycznych złodziejaszkach i dotąd nie posiada prawdziwego gospodarza. Mamy co najwyżej wizje Orlików i elektrowni atomowej - czyli ogromnych wydatków. swoich lub unijnych pieniędzy. To tak na prawdę nie buduje. To kosztuje.
Bo Państwo to jedna wspólna kieszeń.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zgadza się. Pewnie idzie o równowagę pomiędzy otwarciem na świat i współpracę a szacunkiem dla własnych interesów.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Umówmy się - nazywanie Platformy partią liberalną jest uproszczeniem, by nie powiedzieć redukcjonizmem tego, czym liberalizm jest w swej istocie. Działania PO są swoistą, typowo polską hybrydą różnych naleciałości i konieczności współrządzenia z PSL-em.

"Morał z tej historii płynie taki, że patriotyzm i nacjonalizm dają silniejsze wsparcie interesowi lokalnemu, aniżeli globalizujący liberalizm, który raczej się liczy z interesem wielkich tego świata i jest z nim powiązany genetycznie." - pytanie tylko czy ów interes lokalny będzie w każdym przypadku zapewniał stabilność gospodarczą? O ile teza, że sprzedaż "na chama" wszystkiego, kapitałowi zagranicznemu jest nieracjonalna ma sens, o tyle upatrywanie sukcesu gospodarczego w kontekście tylko interesu lokalnego może być pułapką.

Komentarz został ukrytyrozwiń
  • Autor usunął profil
  • 14.06.2010 20:04

Wprawdzie dziś święto DO. Można zatem bawić się w różne palikotki, albo głowę skryć w dłonie. Zbyt to łatwe, a wtedy zawłaszczania państwa się nie dojrzy. Nie we wszystkim da się jednak słodzić.

Wara od mediów publicznych –Platformiany Obłędzie.


P.S. O nowej roli PZPR natomiast celująco się wypowiedział red. Stanisław Janecki

Komentarz został ukrytyrozwiń

Stachu, co Ty prawisz? IPN był bardzo potrzebny. Tyle przydupasów haczyńskego miało tam swoje dobrze opłacane stołki. Nie mówiąc o koneksjach, bo zawsze niewygodny papier można wsadzić na dno szuflady, by czasem komuś z kolesi nie zepsuć kariery. Otwarcie archiwów, to pozbycie się całej talii asów skrzętnie ukrywanych w rękawach i nie daj Bóg, jeszcze by może jakieś świeczki w Episkopacie pogasły.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Myśl nie jest cytowana, ale nie jest też oryginalna. Że nie ma lepszej platformy dla rozwoju niż wspólnota narodowa twierdziło wielu przede mną. (Habermas, Gray, Aaaron). Nawet porównywano dane mikroekonomiczne. Lepiej z kryzysem ekonomicznym radzą sobie konserwatyści. Faktem też jest, że globalizacja rozwarstwia dochody. Z zaciekawieniem obserwuję spór pomiędzy społeczną gospodarką rynkową (prolokalną) a neoliberalną globalizacją. Zobaczymy za parę lat czy stawiana prognoza się sprawdzi;))

Komentarz został ukrytyrozwiń

Zgadzam sie z panem Tomaszewskim - Czesi nie bawili sie w haki i otwarli archiwa; nie musieli ochraniać kleru, który u nich nie odgrywał żadnej roli politycznej.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Uważam ,że jest to najzwyklejsza ściema przed wyborcza platformy , do której można się już przyzwyczaić. Po wygranych wyborach powrócą niechybnie do starej dialektyki. Jeśli przegrają- to nie wiem.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.