Facebook Google+ Twitter

Bieńkowska: Bruksela mnie nie dziwi, jeżdżę tam od 20 lat

W rozmowie TVP INFO z Elżbietą Bieńkowską dowiedzieliśmy się, że nominowana na komisarza Komisji Europejskiej nie czuje się politykiem. Bruksela to dla niej żadna nowość, jej rodzinie też nie straszna. Żyje bez planów na przyszłość.

Elżbieta Bieńkowska; zdjęcie zrobione podczas XXIII Forum Ekonomicznego w Krynicy-Zdroju. By Piotr Drabik from Poland (Elżbieta Bieńkowska Uploaded by Dudek1337) [CC-BY-2.0 (http://creativecommons.org/licenses/by/2.0)], via Wikimedia Commons licencja: CC3.0 / Fot. Piotr DrabikGość TVP INFO piastował tak odpowiedzialne stanowiska jak fotel wiceprezesa Rady Ministrów czy minister infrastruktury i rozwoju. Obecnie sięga po urząd komisarza Komisji Europejskiej ds. rynku wewnętrznego i usług, przemysłu, przedsiębiorczości oraz małych i średnich przedsiębiorstw. Nominacja nie wywarła na Elżbiecie Bieńkowskiej większego wrażenia. Zawsze czuła się bardziej urzędnikiem, aniżeli politykiem.

Dziennikarka Joanna Racewicz przypomina, że Elżbieta Bieńkowska o swoich ludziach wyrażała się zawsze z uznaniem i określała ich jako "dream team". Zapytuje więc, czy zabierze swój zespół do Brukseli, na co gość odpowiada: "Dosłownie jedną czy dwie najbliższe osoby. Oczywiście, nie wiceministrów." Poza tym realia co do struktury organizacyjnej odbiegają od utartych krajowych schematów o czym nadmienia Elżbieta Bieńkowska: "Ten najbliższy mnie gabinet to jest 7 osób wyłącznie, gdzie muszą być trzy narodowości i gdzie musi być... jakby płeć zachowana, równość płci, gdzie muszą być urzędnicy i nie-urzędnicy, więc nawet nie ma możliwości, żebym tutaj brała jakąś dużą grupę osób".

Dla niemal pewnej nowej komisarz nie będzie kłopotliwa zmiana miejsca pobytu. Nie trzeba obawiać się o efekt skoku na głęboką wodę: "Mnie Bruksela nie dziwi, bo ja tam jeżdżę od 20 lat, natomiast nie zadomowiłam się jeszcze tak na stałe. Zresztą ja się nie zadamawiam nigdzie poza domem." Dla Elżbiety Bieńkowskiej i jej bliskich nie będzie to nadzwyczajną sytuacją: "Powiedziałabym, że ani ja, ani moja rodzina, niespecjalnie się ekscytujemy tym co mnie spotyka w życiu. To jest nowe wyzwanie, bardzo ciekawe." Trudno nie przytaknąć, że powodowanie się emocjami nie przystoi urzędnikowi.

Prowadząca rozmowę Joanna Racewicz pyta o plany na przyszłość: "A jak się spotkamy za 5 lat, pani komisarz, to w jakim miejscu życia pani będzie?" Gość TVP INFO stara się nie zaprzątać sobie uwagi tempem przemijania: "Nie mam pojęcia. Ja nie mam pojęcia, ponieważ ja naprawdę mało w życiu planuję, a na pewno nigdy z pazurami żadnej posady nie planowałam, więc nie wiem gdzie będę za 5 lat."

źródło: http://www.tvp.info/17166537/bienkowska-z-pazurami-zadnej-posady-nie-planowalam

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (0):

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2017 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.