Pozycja materiału w rankingach:
Trzeciego marca światowej sławy moskiewski balet Bieriozka rozpoczął tournée po Polsce. 11 marca artyści wystąpili we Wrocławiu. Publiczność była zachwycona i nagrodziła występujących długimi owacjami na stojąco.
Moskiewski balet Bieriozka (Brzózka) powstał wiosną 1948 r. W 1980 r. dyrektorem zespołu została aktorka M.M. Kolcowa. Od tego czasu z baletem współpracowało sześć pokoleń tancerzy. Wielu artystów Bieriozki występowało także w Chórze Aleksandrowa oraz zespole Red Star. Zespół tworzy 60-osobowa zawodowa grupa taneczna, która pojawiała się na największych scenach teatralnych i koncertowych na całym świecie. W Polsce można oglądać występy Bieriozki od 3 do 17 marca w ramach tournée z okazji 60-lecia istnienia zespołu.
raczej „wpłynęły”, tancerki. Występ rozpoczął się od rosyjskiego korowodu dziewczęcego zwanego „Bieriozka”, któremu zespół zawdzięcza swoją nazwę. Jak piszą organizatorzy występu: „W tym tańcu przedstawiony został aromat wiosny, poezja Rosji z jej zachwycającym pięknem, brzozowymi gajami i bezbrzeżnymi dalami”. Tancerki ubrane były w czerwono-białe suknie, w rękach trzymały chusteczki i gałązki brzozy. Ale najbardziej niezwykłe było to, że nie chodziły po scenie, lecz unosiły się nad nią w jakiś magiczny sposób… Widok był niesamowity. Rozległy się głośne brawa.
niezwykłe układy imitujące kształt bransoletki czy łańcuszka. W wielobarwnej „Tęczy” pojawiają się tancerki ubrane na biało, symbolizujące ptaki „roznoszące po świecie wszystko to, co dobre, jasne i czyste – poczucie braterstwa, wierności ideałom, pokoju”.
niezwykłych umiejętności taneczno-akrobatycznych, które bardzo podobały się publiczności. Warto tu wspomnieć taniec „Woźnice” oraz kompozycję choreograficzną „Leśni drwale”, w której ukazani są „synowie rosyjskiej ziemi, szlachetni młodzieńcy, jej żywiciele i obrońcy. Barczyści, z mocnymi rękami, umiejący pracować i odpoczywać. Zręczni, silni, odważni, przyjacielscy, nadzieja i podpora matki Ziemi”.
Występ Bieriozki to nie tylko mistrzowski taniec i przytupywanie, wdzięk, piękno i harmonia kobiet oraz siła, energia i akrobacje mężczyzn. To również muzyka i śpiew, gra świateł, kolorów i przepiękne stroje. „Taniec i śpiew zespołu to jak poezja” – tak powiedział po ich koncercie jeden z nowojorskich krytyków. I miał rację. Bieriozka to poezja, której nie da się opowiedzieć. Trzeba ją zobaczyć na własne oczy.Zobacz także:
Artykuły
(84)
Galerie
(53)
Średnia ocen
(4.92)
Wiek: 27 | Miejscowość: Wrocław | Kraj: Polska
Ostatnie artykuły autora:
Sortuj komentarze:
Stefania Najsarek 16.03.2008 12:59
Marto, brak mi słów! Podejrzewałam, ale do końca nie wierzyłam.
Czy w takich sprawach p.Prezydent m.Warszawy nie ma nic do powiedzenia?
Przecież ona nie jest z tych kartoflano-buraczanych!
Ta beznadziejna ślepota robi z Polski skończony ciemnogród. Doprawdy wstyd.
Marta Wieszczycka 15.03.2008 19:22
Nie no, właśnie się dowiedziałam, że Kongresową zamknęli celowo na 3 dni.
To jest niepoważne i buraczane.
Najwyższy czas, żeby Warszawa dorobiła się jakiejś przyzwoitej sali z poważnymi zarządzającymi.
Marta Wieszczycka 13.03.2008 22:39
No to znowu oberwało się niczemu nie winnej Bieriozce...
Marta Wieszczycka 13.03.2008 14:50
I jak widać wcale nie jesteś tak źle nastawiona do kultury rosyjskiej :)
Marta Wieszczycka 13.03.2008 14:34
Klara, to tak jak ja - też nie kieruję się tym, co wypada, a tym, co mi się podoba. W końcu po to stworzono sztukę. Dlatego, jeśli coś Ci się po prostu (bez podtekstów politycznych) nie podoba, to całkowicie to rozumiem.
Branie za przedstawicieli innych narodowości jest czasem wkurzające a czasem zabawne, ale są na to metody. W Skandynawii brano nas za innych Skandynawów (kiedy próbowaliśmy mówić po angielsku reagowano na to, jak my na Czechów przechodzących na angielski). Pomagało przejście na polski. Wyraz twarzy-bezcenny :) Ale żeby się z tego powodu zniechęcić do całej ichniejszej kultury? We Włoszech nauczyłam się wchodzenia ludziom w słowo z "non sono Tedesca" (nie jestem Niemką) zmuszając ich w ten sposób jednocześnie do przejścia na włoski ;) Niektórym wyjaśniałam, czemu w Polsce nazwaliśmy Niemców Niemcami ;) W Irlandii tylko dziwili się, że jednak nie jestem Irlandką, ale to jest już inny typ pomyłki. Chińczycy po prostu mieli wcześniej większe kontakty z Rosjanami (mają do nich jednak bliżej) więc zastosowali pierwsze skojarzenie. Z tego samego powodu Włosi z regionów mających pewne kontakty z Austrią nauczyli się nawet trochę niemieckiego i do wszystkich turystów z jaśniejszą karnacją zwracali się grzecznie w "naszym" języku ;)
Klara Maj 13.03.2008 11:32
Marta, ja nie czytam, bo wypada, tylko, ze mi się podoba.
kiedyś miałam seminarium z lit rosyjskiej i sporo z wypisów tamtych lektur ogromnie mnie urzekło, zapomniałam dodać Turgieniwea i Gogola. Jest też taka powieść Obłomow, miałam w swoim życiu okres, kiedy się z nim utożsamiałam heheh
Anna Karenina to utwór ponadczasowy i uniwersalny, nie odbieram go nawet jako rosyjskiego.
Niemniej, kiedy byłam w Chinach i mnie, grupę znajomych brano za Rosjan, strasznie mnie to wkurzało.
Agnieszka Dąbrowska 13.03.2008 07:44
Klara, to ja mam na odwrót. "Braci Karamazow" połknęłam. Za to do "Wspomnień z domu umarłych" podchodziłam kilka razy i na razie się poddałąm.
Maćku, polecasz Wiktora Jerofiejewa czy Wieniedikta Jerofiejewa ?- Wiktora czytałam "Rosyjską piekność".
Marta Wieszczycka 12.03.2008 23:28
Ciekawa recenzja i zachęcające zdjęcia. Show zapowiada się fantastycznie.
Może następnym razem się załapiemy?
Tym razem i tak ktoś wpadł na rozpadanie się sali konkresowej. Inna sprawa, że może to szansa na wymianę tych niewygodnych foteli? ;)
Rosyjska kultura jest niesamowicie ciekawa i korona nam z głowy nie spadnie jeśli wyrazimy swój zachwyt :)
Rosjanie często myślą, że uważamy się za lepszych. Gdyby wiedzieli, ilu ludzi w Polsce jest zafascynowanych rosyjską kulturą :)
Na pewno nie ma sensu nakręcać spirali nienawiści.
Aczkolwiek Klara, jeżeli cokolwiek Ci się po prostu nie podoba, to nie ma sensu, żebyś to czytała/oglądała na zasadzie "bo wielkim poetą był". Każdy ma prawo do swojego gustu, książek, które mogłyby nas bardzo zainteresować jest na świecie więcej niż jesteśmy w stanie przeczytać, zatem warto się do tego co nas interesuje ograniczyć. Nigdy nie rozumiałam ludzi podchodzących do kultury na zasadzie "bo wypada".
Eurowizja 2012. Znamy całą finałową stawkę [YouTube]
(odsłon: +575)