Facebook Google+ Twitter

Pozycja materiału w rankingach:

8787 miejsce

Bigoreksja, choroba pakerów. "Rezygnowałem z wyjścia z dziewczyną, by pójść na siłownię"

Obsesja na punkcie muskulatury. Za perfekcyjną sylwetką, godzinami treningów na siłowni i restrykcyjną dietą może stać choroba – dysmorfia mięśniowa.

 / Fot. Archiwum PolskapresseCoraz więcej mężczyzn przebywa na siłowniach. Pod wpływem presji społecznej dbają o ciało i rozwój masy mięśniowej. Sport to zdrowie, więc nie ma w tym nic złego. Wręcz przeciwnie - należy cieszyć się, że społeczeństwo prowadzi zdrowy tryb życia. Problem pojawia się w momencie, gdy mężczyźni są zbyt zaabsorbowani umięśnieniem własnego ciała, a siłownia staje się ich drugim domem.

Męska obsesja

Za idealnie wyrzeźbioną sylwetką może skrywać się bigoreksja. Ta choroba manifestuje się w nadmiernym podnoszeniu ciężarów czy obsesyjnym sprawdzaniu obwodów części ciała. Chorzy po intensywnych ćwiczeniach porównują wymiary bicepsów i klatek piersiowych, by być pewnym efektów. Wielogodzinne treningi przestają po pewnym czasie przynosić zadowolenie z własnej muskulatury. To, co było dotąd dbaniem o siebie, zamienia się w groźne uzależnienie. Zmusza ono bigorektyków do powzięcia bardziej drastycznych kroków, by być jeszcze „większym”.

Najczęściej zaczyna się od wszelakich wspomagaczy. Płeć męska sięga po sterydy anaboliczno-androgenne. Jako pochodne testosteronu pobudzają mięśnie do większego i szybszego wzrostu. Tego rodzaju doping – szczególnie rozpowszechniony wśród kulturystów – niesie ze sobą wiele niebezpieczeństw. Powoduje przede wszystkim zatrzymanie wytwarzania naturalnego testosteronu, odpowiedzialnego za cechy płciowe. Objawia się to wśród młodzieży zanikiem wzrostu, a u dorosłych mężczyzn obniżeniem płodności i problemami z potencją. Choć nielegalne, w Polsce z rozmachem rozwija się w tej dziedzinie „czarny rynek”. Wystarczy wejść na Allegro, by zobaczyć ofertę zapewniającą „wjazd na podwójnej bombie” na siłownię. Wiele z dostępnych preparatów zawiera domieszki substancji powstałych z myślą dla zwierząt, np. dla koni. Zażycie ich może zakończyć się tragicznie – nawet śmiercią.

Trening to podstawa

W rozpoznaniu choroby u „pakera” pomagają też inne symptomy. Wszelkie aktywności poza ćwiczeniem, zwłaszcza wyjścia ze znajomymi, traktują oni jako stratę czasu, która może tylko zaburzyć rozpisany plan treningowy. Izolacja od ludzi łączy się bezpośrednio z rygorystycznym stosowaniem diety. Spotkania poza domem narażają bigorektyków na ryzyko opóźnienia konsumpcji posiłku i przede wszystkim zjedzenia czegoś niewystarczająco białkowego. – W pewnym momencie zauważyłem, że cały swój dzień podporządkowuje wyjściu na siłownię. Rezygnowałem z wyjścia z dziewczyną, by móc zrobić swoje. Trening był najważniejszy – mówi były trener osobisty, Dawid.

Wybrane dla Ciebie:




Komentarze (2):

Sortuj komentarze:

A więc kolejne uzależnienie - po kobietach anorektyczkach - pakowańcy. W skrajnych przypadkach "karki" ze zniekształconymi sylwetkami.
Tabloidy i żle pojęty kult ciała święcą żałosne tryumfy.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Bardzo dobry artykuł, od jakiegoś czasu obserwuje się narastanie tego zjawiska.
Każdy, normalnie patrzący człowiek musi zauważyć, że z męskością i ideałem ludzkiego ciała te muskulatury nie mają nic spólnego.
Często przeradzają się w tragifarsę, jest mi tych ludzi najzwyczajniej szkoda.

Komentarz został ukrytyrozwiń

Jeśli chcesz dodawać komentarze, musisz się zalogować.

Najpopularniejsze

Copyright 2016 Wiadomosci24.pl

Korzystamy z cookies i local storage.

Bez zmiany ustawień pliki są zapisywane na urządzeniu. Więcej przeczytasz tutaj.